Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl gotowanie Akcja: Nie kradnij zdjęć! Różowe wspomnienie Różowy tydzień-baner Gotujemy po polsku! - edycja IV - podsumowanie  Gotujemy po polsku! - edycja II - podsumowanie Gotujemy po polsku! - edycja III - podsumowanie Kuchnia Wielkanocna 2010 Sezon Truskawkowy 2010 Nasze e-Książki Popieram Internet Bez Chamstwa
Blog > Komentarze do wpisu

Creme brulee

 

creme brulee

Wykonanie tym sposobem palonego deseru nie sprawia żadnych trudności. Oczywiście będąc pod nieodpartym urokiem osobistym takiej kobiety jak Nigella, wchodzę w jej przepisy w ciemno a ewentualne niepowodzenia zwalam na czynniki wyższe. Ot, taka przekora….

Deser wyjątkowo aksamitny i subtelny, co zdecydowanie stawia go na czele wśród deserów.

Zapraszam do przygotowania tego zmysłowego kremu w ramach akcji W jednej kuchni z N. Lawson

orzaz Festiwal deserów.

Składniki na 4 porcje:

  • 600 ml śmietanki (kremówki)
  • 1 laska wanilii
  • 8 żółtek
  • 3łyżki cukru
  • Cukier trzcinowy do posypania

Nigella radzi, aby przy gotowaniu kremu mieć przygotowaną zimną wodę w zlewie, gdyby naszą masę jajeczną trzeba było szybciutko schłodzić nie dopuszczając do zwarzenia się naszego deseru. Z własnego doświadczenia wiem, że u mnie to zjawisko nie zaistniało, ale zawsze jestem przygotowana na najgorsze.

Wykonanie:

Śmietankę z rozciętą laską wanilii doprowadzić prawie do wrzenia. Zestawić z ognia w celu lekkiego przestudzenia. Żółtka ubić z cukrem na puszystą masę, do której powoli dodawać nasza śmietankę z wyjętą laską wanilii. Tu tracę cierpliwość i tylko na początku dozuję ilość śmietanki. W momencie jak wydaje mi się, że masa ma właściwą temperaturę, pozwalam sobie na bardziej szczodre dolewanie.

Po chwili przelewam masę do czystego, suchego rondelka i na niewielkim ogniu gotuję mieszając, aż masa odpowiednio zgęstnieje. W tym czasie, foremki, w których będzie podawany deser trzymam w zamrażalniku. Przygotowaną masę lekko schładzam, przelewam do naczynek i wkładam do lodówki. Tuż przed podaniem posypuję wierzch cukrem i za pomocą palnika gazowego stapiam wierzchnią warstwę cukru, co powoduje powstanie chrupiącej skorupki.

W sezonie letnim cudownie smakuje z granatowymi borówkami.

Smacznego :)

 

poniedziałek, 27 lipca 2009, szarlotek

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/07/27 09:39:35
zdjęcie jak zwykle bajeczne :) a deser wiem że jest pyszny ale jakoś bałabym się go zrobić w domu bo przerażają mnie porażki kulinarne :)
-
2009/07/27 09:40:45
Wygląda przepysznie! :)
-
2009/07/27 09:51:36
Rain1drop*Dziękuję za miłe słowa :D
Miętóweczko* To naprawdę jest proste do wykonania a ten smak zdecydowanie rekompensuje stanie i mieszanie masy w rondelku :)
-
2009/07/27 09:52:25
Pysznie wygląda:) Jak sobie taki palnik kupię, to pewnie się skuszę na ten deser:)
-
2009/07/27 09:57:30
Atinko* Można próbować wstawiać mocno schłodzony deser pod dobrze rozgrzaną górną grzałkę piekarnika wypatrując momentu topnienia cukru. Swoją drogą, palnik to cudowne urządzenie nie tylko do tego kremu :D
-
2009/07/27 10:23:22
Marzy mi się creme brulee już od długiego czasu,ale zawsze się go boję. Nie mam palnika, ani kokilek odpowiednich.Może kiedyś...hmmm..
A Twoje cudownie wygląda i pysznie!:))
-
2009/07/27 12:19:20
Nie próbowałam niestety, ale Twój krem brulee wygląda bajecznie! I jakie sliczne czareczki masz do niego!
-
2009/07/27 12:42:46
Majanko* naczynko może być dowolne :) Nigella proponuje duże naczynko do zapiekania :) ale ja wolę mieć swoją małą porcyjkę tylko dla siebie :D Mój pierwszy krem zapiekałam w piekarniku i też byłam zadowolona :) no, ale mnie słodkie cieszy na co dzień :D
Aklat*Szkoda, bo smak jest naprawdę uwodzicielski :)
-
2009/07/27 12:46:35
No, to deser z wyższej półki! Piękny! Musze kiedyś zrobić, bo córa namawia mnie na taki palnik:)
-
2009/07/27 14:01:54
mam palnik, przepis tez juz czeka ale nie mam gazu a nikt nigdy nie pamieta zeby kupic:))
dobra chyba sie w koncu po ten gaz wybiore... a moze wysle siostre? :P:D
-
2009/07/27 14:40:22
te 8 żółtek mnie przeraża ...
-
2009/07/27 15:00:55
szarlotku, ktory to juz raz mnie wyprzedzilas? ja jeszcze w zyciu nie jadlam tego kremu... :-(
-
2009/07/27 15:06:40
świetne naczynia! gdzie je kupiłaś co: ?
-
2009/07/27 15:22:34
te naczynka tez mnie interesuja,fajne sa,takie inne :)) a creme smakowicie wyglada!!!
-
2009/07/27 16:07:06
Grażynko* dobrze córka kombinuje, przyda się napewno a krem pyszny :)
Viridianko*jeżeli możesz się wyręczyć siostrą , to czemu nie :) Świadomość ,że ktoś zrobi taki krem na pewno ją uskrzydli :D
Blue_megi* no, cóż zrobić z 4 i zjeść we dwoje w cudownie letni wieczór :)
Cudny wianku* nie możliwe żeby coś się przed Tobą uchowało? Przecież u Ciebie jest skarbnica wiedzy kulinarnej z której można czerpać łyżkami :D
-
2009/07/27 16:12:52
Ago*Gosiu* wspominałam, że takie naczynia dostaję w prezencie i trochę głupio mi się pytać skąd i za ile :)Poszukajcie w sieci S&P (Salt&Pepper)la petite .
-
2009/07/27 17:50:43
Wspaniały klasyczny deser! Wczoraj kaczka w pomarańczach dziś creme brulee - czyli Szarlotek robi zakręt w stronę francuskich frykasów :)) I bardzo dobrze! To najbardziej wyrafinowana kuchnia świata i nie da sie ślepo podążać za recepturą. Trzeba często sięgać do wlasnego doświadczenia bądż upodobań a przede wszystkim rozumieć cały proces powstawania smaku..
-
2009/07/27 17:56:06
Desmond* to konsekwencja wczorajszego obiadu którego zwieńczeniem był ów deser. Dzisiaj to już inna bajka, inne potrzeby , inne tempo życia - taki sobie poniedziałek :)
-
2009/07/27 23:22:49
Ja właśnie przymierzam się do kupienia palnika..
właśnie do tego deseru:)
Pozdrawiam.
-
2009/07/27 23:25:41
Olciaku* Polecam, jak kupisz to okaże się do jak wielu rzeczy można go wykorzystać :) W kuchni oczywiście :D