Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl Różowe wspomnienie Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top Blogi Staedter
zBLOGowani.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Blog > Komentarze do wpisu

Figi według Nigelli

 

figi

Ten wyjątkowo prosty deser, przyprawia mnie o szybsze bicie serca. Sprawcami tego stanu są świeżutkie figi, które wywołują u mnie dziwne skojarzenia. Seksownie figlarne kusza już na samym początku swoją aksamitną skórką, barwą, zapachem….

Nie byłabym oczywiście sobą, gdybym nie dodała czegoś od siebie…. Niby niewiele, ale miód i szczypta fantazji w tym przepisie stanowią o sukcesie kulinarnym i doskonałym humorze…

Przepis z książki: Lato w kuchni przez okrągły rok. Przepis włączam do akcji kulinarnej Nette.

Składniki na 6 porcji:

  • 12 świeżych fig
  • 50 g masła
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 ½ łyżeczki wody różanej
  • 1 ½ wody pomarańczowej
  • 500 g serka mascarpone (użyłam ricotty, bo wydała mi się bardziej pasująca)
  • 100 g posiekanych niesolonych orzechów pistacjowych
  • 5-6 łyżek miodu ( opcjonalnie)

Nigella radzi, aby rozgrzać piekarnik do maksymalnej temperatury. Ja, postanowiłam, że 190 stopni będzie wystarczającą temperaturą.

Figi należy rozciąć, nie dochodząc do środka owocu tak, aby powstałe cząstki lekko się rozchyliły. Ułożyć w naczyniu do zapiekania.  W niewielkim rondelku należy rozpuścić masło, dodając cynamon, cukier waniliowy, wody kwiatowe i w mojej propozycji jasny miód. Lekko podgrzać, cały czas mieszając, aby składniki się połączyły i powstała aromatyczna emulsja.  Tak przygotowanym syropem, należy połać owoce i zapiekać około 8 minut. Cząstki owoców przepięknie się rozchylą podczas pieczenia. Jeżeli użyjemy wyższej temperatury, to właśnie to rozchylenie i zmiana koloru miąższu wskaże nam właściwy czas zapiekania.

 

Figi zapiekane

Po upieczeniu w środek każdego owocu, nakładać po czubatej łyżce sera, polewać odrobiną naszego sosu i posypywać posiekanymi pistacjami.

Smacznego :)

czwartek, 10 września 2009, szarlotek

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/09/10 09:43:14
Wykwintny, choć prosty deser! Figi jakoś tak kojarzą mi się z luksusem. Nie te suszone, ale właśnie świeże Cudownie wygladają na twoich zdjęciach
-
2009/09/10 09:44:52
Muszą przepysznie smakować, tyle aromatów! I pięknie wyglądają :)
Gdzie można u nas kupić świeże figi?
-
2009/09/10 09:47:28
Od jakiegos czasu mam ochote na figi. W Twoim wykonaniu wygladaja przepysznie :) Nasyce chociaz oczy ich widokiem :))
-
2009/09/10 09:49:48
Bosko wyglądają! Ale żeby jeść figi potrzebuję wpaść w ogromny na nie apetyt ;)
-
2009/09/10 09:54:46
Beato*Dziękuje ! Jeżeli weźmiemy pod uwagę cenę po dwa złote za sztukę, to przy dużej ilości, może przyprawiać o zawrót głowy..... podany jako deser po kolacji,tak po dwie sztuki będzie z lekkim niedosytem....:) z przyjemnym niedosytem....
Grzaynko* Dziękuje !Myślę, że w większych sklepach albo w dobrych warzywniakach
-
2009/09/10 09:56:22
Uwielbiam figi w każdej postaci... szkoda, że tak rzadko można dostać świeże. W ubiegłym roku przywiozłam sobie torbę fig z Chorwacji i też wtedy przyrządziłam podobny deser. Pozdrawiam!
-
2009/09/10 09:57:34
Są boskie Szarlotku!
Ja kocham figi -świeże, cudownie miękkie, w środku takie seksi ;))
Uwielbiam je po prostu. Nie jadłam w takiej wersji, ale może kiedyś sie skuszę.
Szaleje za figami! Będąc we Włoszech jadłam je codziennie :))
-
2009/09/10 10:02:00
Majko* Dziękuję, syć oczy ile chcesz :) A tak naprawdę to,musisz poszukać w sklepie i przyrządzić sobie taki deser ::
Pinkcake* Mnie przeciwnie , już sam widok, nie wspominając o dotyku przyprawia o chęć jedzenia tego owocu :)
Ganiu* Zazdroszczę, bo nawet nie chcę myśleć, co bym z nimi zrobiła mając torbę tych owoców :)
-
2009/09/10 10:02:13
też mam od jakiegoś czasu ochotę na świeże figi, ale gdzie ja je dostanę? :/
-
2009/09/10 10:06:32
O ile suszonych fig nie lubię, o tyle świeże uwielbiam. Najlepsze są oczywiście takie jedzone wprost z drzewa, soczyste, słodkie, nagrzane słońcem. Wspomnienia...! Do naszych sklepów docierają taki mniej dojrzałe, ale tez godne uwagi. Wspaniały pomysł na deser, Szarlotku, narobiłaś mi ogromnego smaku ;)
-
2009/09/10 10:13:57
Pysznie się prezentują. ja w tym roku po raz pierwszy jadłam takie świeże figi i się w nich zakochałam:) c
-
2009/09/10 10:14:10
są piękne

a czy ktoś kto nie przepada za suszonymi figami,
polubi te świeże?
różnią się w smaku?

(:
-
2009/09/10 10:18:29
Szarlotku... drugi juz raz dziś zaliczam zgon... ;)))
A u mnie NIE MA świeżych fig i jak pytam to patrzą na mnie jak na kosmitę... ;(( A z nich można tyle pyszności i słodkich i wytrawnych zrobić...
-
2009/09/10 10:21:40
Majanko :) Właśnie, ta seksualność powoduje, że nie mogę oderwać od nich myśli :) Wegetarinko* Trzeba szukać :)
Mi* Cieszę się, że mogę pokusić ,bo to niezapomniane przeżycie smakowe :)
Atino* Zazdroszczę, takiego bezpośredniego dostępu do tego owocu :) O wakacjach czytałam :)
Asiu* Różną się i warto spróbować :)
-
2009/09/10 10:27:28
Mafilko* :), Skoro u mnie pojawiły się w sprzedaży to i u Ciebie trzeba szukać :) Zrobiłam sałatkę, ale nie dotrwała do sesji zdjęciowej... i tak zaczynam uchodzić za dziwaka, który fotografuje to co je :) Bo, jak wytłumaczyć gościom,że fajnie jest zrobić zdjęcie do przepisu...:)
-
2009/09/10 10:48:17
Proste, ale bardzo wykwintne. A pierwsze zdjęcie - cudowne :)
-
2009/09/10 11:18:01
u mnie to zdjęcia sprawily ze serce zaczelo pracowac na szybszych obrotach...
-
2009/09/10 12:14:59
Świetnie wyglądają i pewnie tak samo smakują. A przy okazji, ciekawe czy 'figa z makiem, z pasternakiem' dobrze by smakowała?
-
2009/09/10 12:38:13
fantastycznie to wszystko wyglada i genialnie proste,a zarazem bardzo wykwintnie!!! perfect!!!
Pozdrawiam :)
-
2009/09/10 13:05:11
Z tego co piszesz wynika, że w naszej okolicy nie ma większych sklepów, no i dobrych warzywniaków;-) Świężych fig nie sposób uświadczyć i dlatego pozostaje mi podziwinie takich deserków jak Twój. Pozdrawiam!
-
2009/09/10 13:11:42
Mam ta ksiazke od dwoch lat a kurcze sie nie wczytalam nigdy w ten przepis! A wyglada tak bardzo wykwintnie pomimo ze przeciez jest bardzo prosty.
:)
no i te zdjecia...

:*
-
2009/09/10 13:18:42
Kasiu* Dziękuję!
Viri* Ojej, to uważaj na siebie :)
Noblevo* Jeżeli przyjmiemy, że pasternak ma posmak pietruszki lub selera, mak jak to mak chrupiące ziarenka i słodka figa, to może ktoś pokusi się o stworzenie potrawy z ich udziałem.
Gosiu* Polecam, jestem zachwycona tym smakiem :)
-
2009/09/10 13:23:59
Ireno i Andrzeju* Kiedyś przeczytałam u Was na blogu, ze jeździcie do Makro, tam często ostatnio bywają :)
Poleczko* To prawda, deser jest wyjątkowo prosty i tylko brak fig może Nas ograniczać :)
-
2009/09/10 13:49:12
Szarlotku! Pięknie wyglądają! Nie jadłam takich fig, w ogóle nie wiem czy jadłam figi, nie mam ich obok siebie, do supermarketów w ogóle nie jeżdze, a na targu nie ma...
w każdym razie postaram się je znaleźć, bo po Twojej prezentacji mam na nie ochotę :)
-
2009/09/10 19:04:20
Figi są seksowne? Tak! Podobnie jak marakuja :) Twoje wyglądają kusząco i przepis wydaje się prosty i szybki. Ach, gdyby tak mieć drzewo figowe pod domem...
Pozdrawiam Cie ciepło, Szarlotku :)
-
2009/09/10 21:16:21
Uwielbiam figi :) Niestety rzadko spotykam się ze świeżymi. Gdzie kupujesz swoje?
O :) Świetny pomysł z ricottą. Według mnie też lepiej pasuje ;) Mascarpone jest trochę mdły.
Pięknie to wygląda :) Jeszcze dla mnie...miłośniczki fig.
-
2009/09/10 22:01:45
A ja naipiszę tak: deser przepiękny, niezwykle apetyczny.
A za zdjęcie to powinnaś jakąś nagrodę prasową dostać. No po prostu okładkowe!
Gratuluję.
M.
-
2009/09/12 16:47:32
Figi?
Powiem Ci,że dziwnie smakują takie świeże,afrykańskie:P
-
2009/09/12 22:51:56
Paulinko* Warto poszukać , bo smakują fantastycznie :)
Lisko* och, takie mam skojarzenia z tymi owocami :)
Dziwnograjko* Tez tak pomyślałam, a ricotta pasowała idealnie :)
Moniko* Jest mi miło, że podobają Ci się moje zdjęcia - dziękuję :)
Olciku* To znaczy?
-
2009/09/14 19:36:17
Cudny deserek a ta fota na górze - bajka.
-
2010/09/12 17:54:43
I ja kocham figi, i ja!
A książkę Nigelli też posiadam,jednak do tych fig nie doszłam...
Wyglądają bossssko!