Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl gotowanie Akcja: Nie kradnij zdjęć! Różowe wspomnienie Różowy tydzień-baner Gotujemy po polsku! - edycja IV - podsumowanie  Gotujemy po polsku! - edycja II - podsumowanie Gotujemy po polsku! - edycja III - podsumowanie Kuchnia Wielkanocna 2010 Sezon Truskawkowy 2010 Nasze e-Książki Popieram Internet Bez Chamstwa
Blog > Komentarze do wpisu

Rustykalny chleb z gruszkami

Rustykalny chleb z gruszkami

Kolejny weekend i kolejna piekarnia w mojej kuchni. Czar, który roztoczyła Nasza prowokatorka w osobie Margot nie został niezauważony a stworzona możliwość wyboru dwóch pysznych chlebków okazała się nie lada pokusą. Mój wybór padł na rustykalny chleb z gruszkami, bo ta nazwa jest taka inna, jesienna. Decydując się na ten chleb, nie zdawałam sobie sprawy, co mnie czeka i co ten przepis zmieni w moim życiu. Postanowiłam, że skorzystam z 1/3 składników i upiekę piękny duży, gruby bochen chleba ozdobiony malowidłem z mąki. Tak też się stało i pełna zapału nie zrażając się dzieleniem proporcji i idąc na skróty, zapakowałam wszystkie składniki do automatu chlebowego, aby sobie za mnie popracował dodając w odpowiednim czasie pokrojone gruszki. Sama oddałam się przyjemnej lekturze czekając na efekt wyrośnięcia. Po upływie odpowiedniego czasu moim oczom ukazał się widok niesamowicie wyrośniętego, ale bardzo luźnego ciasta. Niemożliwe stało się możliwe i trzeba było jednak zakasać rękawy, aby tą dosłownie papkę trochę zagęścić. Trochę, to mało powiedziane, bo ciasto wchłonęło ½ szklankę maki i wyglądało dalej na głodne. Przykryłam je ściereczką i wybyłam na zakupy ciesząc się, że jak wrócę, to będzie gotowe do pieczenia. Po powrocie moim oczom ukazał się niesamowity widok. Ciasto jedna nogą wyskoczyło spod ściereczki i owijało się już wokół szuflady poniżej blatu szukając najwyraźniej słoika z mąką. Za gapowe trzeba było zapłacić dodatkowym sprzątaniem, ale dzięki temu podjęłam decyzję o kupieniu dzieży do ciasta, aby taka sytuacja już nigdy się nie powtórzyła. Chlebek upiekł się znakomicie, chociaż potrzebował dłuższego czasu pieczenia o całe 15 minut, bo miałam wrażenie, że spód jest jeszcze niedopieczony.

Smak chleba mnie zaskoczył i poczułam ogromny żal, że świeże gruszki nie były suszonymi, że zabrakło w nim cynamonu i orzechów laskowych. Ot, takie moje fanaberie. Lekko rozczarowana postanowiłam zrobić sobie kanapkę z żółtym serem i kolejne zaskoczenie, bo smaki idealnie się przenikały tworząc ze sobą niezwykle subtelne połączenie. Zrobiło mi się wstyd za tak złą pierwszą ocenę chleba i kolejny raz doceniłam istotę pokory i za tą życiową lekcję bardzo dziękuję, bo bez Margot i jej przepisu nie przeżyłabym tego wszystkiego.

Na stronie Margot znajdziecie opis powstawania tego chleba i druga propozycję na chleb z nasionami dyni.

Oryginalny przepis na 6 chlebów o wadze 400 g każdy.

  • 900 -950 g maki pszennej T55- tortowej lub chlebowej
  • 100 g maki żytniej T130, można dać razową
  • 25 g soli
  • 30 g świeżych drożdży
  • 700 g wody lub zmieszanej pół na pół z mlekiem
  • 80 g miodu
  • 80 g masła
  • 1 łyżeczka ziaren wanilii lub esencja waniliowa
  • 400 g gruszek pokrojonych w kostkę

Uwaga: Ciasto jest dość luźne i lepkie! Można je wyrobić ręcznie lub robotem albo w maszynie do wypieku chleba.

W dużej misce wymieszać 900 g maki pszennej z mąką żytnią i solą.

Zrobić wgłębienie i umieścić w nim pokruszone drożdże oraz wodę i miód( można też wcześniej rozpuścić drożdże w małej ilości wody) Najpierw mieszać ciasto drewnianą łyżką, zaczynając od środka a następnie ciasto wyrobić ręcznie, aż będzie spójne. ( Jeżeli ciasto bardzo mocno będzie się kleiło do rąk, pozostawiamy na 5-10 minut, aby mąka wchłonęła jak najwięcej wody)

Następnie dodajemy masło w kawałkach i wyrabiamy ( najpierw delikatnie a potem mocniej)

Jeżeli wyrabiamy mikserem- najpierw 5-7 min na średniej prędkości, później 7-9 min na wyższej szybkości. Na koniec wyrabiania ciasto ma być jednolite miękkie i elastyczne i nie kleić się do rąk.

Dodać kawałki gruszki oraz wanilię, delikatnie wyrabiając ciasto i dodając jak najmniej mąki.

Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 2 godziny( ciasto ma podwoić swoją objętość)

Przełożyć ciasto na lekko posypaną mąką stolnicę i odgazować składając je 2-3 razy. Podzielić ciasto na 6 porcji po 400 g, podsypując mąką i lekko formując niezbyt ścisłe kule ( tu okazało się, że jednak ciasto potrzebuje trochę więcej mąki) Pozostawiamy na 15 minut. Następnie formujemy ostateczny, bardziej ścisły kształt naszych bochenków układając je na papierze do pieczenia i pozostawiając pomiędzy nimi min.5 cm odstępu. Przykryć ściereczką i odstawić na 1 ½ godziny.

W tym czasie przygotować szablon, który można pobrać z tej strony, dopasowując wielkość do rozmiaru  chlebów i wycinając go z niezbyt cienkiego papieru.

Piekarnik rozgrzać do 220 stopni i wstawić miseczkę z wodą na dno piekarnika. Chleby lekko spryskać wodą, przyłożyć szablon i obsypać przesianą mąką. Zdjąć szablon i usunąć ewentualny nadmiar mąki. Piec chleby 30 minut, następnie wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić chleby jeszcze na 5 minut. Studzić na kratce.

Smacznego :)

 

Weekendowa piekarnia 44

sobota, 26 września 2009, szarlotek

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/09/26 15:14:06
Ten przepis podoba mi się, ponieważ w składzie nie ma zakwasu, a ja go jeszcze nie wyhodowałam :)
-
2009/09/26 15:44:22
:D Niesforne ciasto. Mmm...z gruszkami, już sobie wyobrażam jak było pyszne. Może jednak kiedyś się zbiorę i upiekę coś takiego. Mimo wszystko boję się trochę.
Ach taki chlebek zjeść z cynamonem i serkiem wiejskim...
-
2009/09/26 16:36:39
i tak jestes dzielna, ze chlebek uratowalas! podziwiam! :-)
-
2009/09/26 17:33:34
Z napięciem czytałam o Twoich chlebowych przygodach, a opis uciekającego jedną nogą ciasta przypomniał mi jedną z przygód Padingtona, kiedy robił kluski... Uśmiałam się tak samo :)
A chlebek piękny. I ten gruszkowy ornament...
-
2009/09/26 19:20:44
Piękny chlebuś. Ja kupiłam sobie już mąkę chlebową i teraz będę czekała kiedy myśl o upieczeniu chleba we mnie zakiełkuje :) Pozdrawiam:)
-
2009/09/26 19:36:45
Pięknie Ci wyszedł ten chlebek z przygodami!
-
2009/09/26 19:43:32
cudne te chlebki, a wzorek powala... pozdrawiam :)
-
2009/09/26 22:07:11
o tak nazwa ma coś w sobie, Twój chlebek również :)
-
2009/09/27 00:00:46
O! ja też zrobiłam, będzie jutro hihihi. Mi strasznie smakuje i z serem i na słodko i ze wszystkim! Pycha :D
-
2009/09/27 00:20:00
No nie mogę :)) Uciekający chleb :D hhhi ale miałaś przygody w kuchni! No ale efekt końcowy jest super! Pozdrawiam ciepło ;)
-
2009/09/27 04:22:56
Przepiękny chlebek. Mnie się tym razem nie udało dołączyć, ale ze szczerym podziwem - gratuluję! Jest idealnie wyrośnięty i wypieczony, aż mi się chce jeść...! A to środek nocy :)
Miłej niedzieli;
pozdrawiam
M.
-
2009/09/27 09:05:35
Pięknie się prezentuje ta gruszka mąkowa. No rosnąc o
to on rośnie jak szalony, miałaś przygody
Bochen większy to pewnie dlatego potrzebował dłuższy czas pieczenia
Na początku zadrżałam bo myślałam ,że jednak smak rozczarował,ale dalej czytam ,że jednak jest smaczny
milej niedzieli

-
2009/09/27 21:44:16
Dorotko* U Margot jest wiele cudownych przepisów i z pewnością coś znajdziesz dla siebie :)
Dziwnograjko* Pyszne, pyszne i cieszę się, że spróbowałam zmierzyć się z tym przepisem :)
Cudny wianku* Coś mnie tknęło, aby już wracać do domu :) Taki mój wewnętrzny niepokój i kolejny raz mnie instynkt nie zawiódł :D
Grazynko*Oj, nie było w cale do śmiechu jak czyściłam białą szafkę... śmiech przyszedł później, jak wyobraziłam sobie dalsza wędrówkę ciasta :)
-
2009/09/27 21:46:21
A to ciasto co zbierałaś z szuflad tez użyłaś? ;) Super przygoda, chlebek dzięki niej zapamiętasz. Ja już prawie się do niego zabrałam, ale ku mojemu zdziwieniu odkryłam, że już nie mam mąki żytniej :( A Twój pięknie wygląa
-
2009/09/27 21:49:53
Wiosenko* Jak jest mąka , to i chleb będzie szybciej niż się spodziewasz :)
Aniu* Dziękuję, ale wolę bez przygód :)
Myniolinko* Dziękuje ! Korzystałam z zaproponowanego szablonu :)
Ago* Nazwa bardzo mi się podoba :)
Paulino* Byłam i podziwiałam :D
Poleczko* Dziękuję! Za gapowe trzeba płacić .....sprzątaniem :D
-
2009/09/27 21:54:58
Moniko* Dzięki nieoczekiwanemu wyjazdowi, będę jeszcze go miała na śniadanko :)
Alicjo* Tego się nie spodziewałam :) Myślałam, że charakter będzie miał taki lekko flegmatyczny, no bo ta nazwa...:) a On, okazał się taki niesforny i smaczny.....ale kto się czubi ten się lubi.... i coś mi się widzi, że się zaprzyjaźnimy na dłużej :) Dziękuje za cudowny przepis :) Pozdrawiam !
-
2009/09/27 22:11:48
Kabamaiga* Użyłam :) szafki czyste , to co dało się zgarnąć, ponownie zagniotłam i już pilnując pozostawiłam do ponownego wyrośnięcia :) Pozdrawiam!
-
2009/09/28 10:08:29
Cudowny chlebek i piękna dekoracja:)
-
2009/09/28 10:39:49
Piękny bochenek! :) Sliczny chlebuś, a że pyszny to wiem;)
-
2009/09/28 17:54:52
Ładniutki:)
Też go miałam:*
-
2009/09/29 11:26:00
Pasjonująca historia wędrującego ciasta, trzyma w napięciu :) Świetnie, że przygodowy bochenek jednak się udał, wygląda prześlicznie i jest prawdopodobnie wyjątkowo smaczny :)