|
Blog > Komentarze do wpisu
Czosnkowe bagietki i Weekendowa piekarnia #45
45 Weekendowa piekarnia zapowiadała się interesująco, bo do wybrania przepisu Margot , zaprosiła Zapbook, która to wybrała ognisty w swoim smaku przepis na czosnkowe bagietki (Chleb z regionu Vendee). Lubimy czosnkowe grzanki, więc z ogromną ciekawością przystąpiłam do upieczenia tego pieczywa. Smak był niewyobrażalnie czosnkowy i jak dla Nas, to porcja czosnku do nadziania bułeczek mogłaby wynosić ¼ całości z proponowanej ilości. Po zjedzeniu połowy (mniejszej) bagietki, poczułam się jak smok ziejący ogniem i popędziłam do źródła z wodą, ugasić pragnienie i przegryźć ten intensywny smak liśćmi pietruszki. Jednak ostrość smaku zdążyła powędrować niżej, gdzieś w okolice żołądka i w najlepsze rozpaliła ognisko. Takiego gorąca w sobie, to dawno nie miałam:) a czosnkowe bagietki, będą krążyły teraz, jako rodzinna anegdota o gorącym Szarlotku. Pomimo wszystko, przepis powtórzymy, lecz bagietki będą miały w sobie zdecydowanie mniejszą ilość aromatycznego czosnku. Składniki:
Dodatkowo: Użyłam połowy z wymienionych składników a i tak były niezwykle esencjonalne w swoim smaku.
Wykonanie: Mieszamy wszystkie składniki na ciasto i wyrabiamy, aż stanie się lśniące i gładkie. Przekładamy je do miski, przykrywamy wilgotną ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na 1, 5 godziny. Kiedy ciasto wyrośnie, przyciskamy je ręką, aby opadło. Wyrabiamy kulę, którą dzielimy na cztery części jednakowej wielkości. Każda kulę należy, spłaszczyć dłonią na powierzchni oprószonej mąką do uzyskania kształtu prostokąta. Należy złożyć prostokąt na pół, spłaszczyć i położyć łączeniem do góry. Czynność powtórzyć do uzyskania idealnego prostokąta. Zrolować ciasto dookoła kciuka, przyciskając łączenie dłonią drugiej reki. Zrolować bagietkę. Postąpić tak z pozostałym ciastem. Tak przygotowane bułeczki odkładamy na godzinę w ciepłe miejsce. Czosnek siekamy na drobne kawałeczki lub rozcieramy i łączymy z miękkim masłem, doprawiając sola i pieprzem do smaku. Nagrzewamy piekarnik do 240 stopni. Nasze wyrośnięte bagietki nacinamy na wierzchu, tworząc wzór kratki. Wstawiamy do piekarnika na 10 minut, pamiętając o umieszczeniu miseczki z wodą. Po tym czasie wyjmujemy nasze pieczywo,spłaszczamy przyciskajac do nich deseczkę, rozcinamy z dłuższego boku i smarujemy obficie czosnkowym masełkiem. Ponownie umieszczamy w piekarniku na 15-20 minut, obniżając temperaturę do 180 stopni. Gdyby bagietki zbyt mocno nabierały koloru, możemy przykryć je papierem do pieczenia. Podajemy gorące np. do sałaty lub kurczaka w szpinaku. Smacznego :) Uwagi: Ciasto na bagietki można wyrobic w automacie do wyrobu i wypieku chleba.
niedziela, 04 października 2009, szarlotek
TrackBack
Komentarze
2009/10/04 18:48:02
hihihihi, powiadasz że moc z Tobą
Bagietki pięknie się udały fajnie ,że znalazłaś czas na przyłączenie się do wspólnego pieczenia 2009/10/04 18:53:47
Pięknie to powiedziałaś szarlotku, o tym "gorącym Szarlotku" :P hihih ja do tej bagietki dopiero się przygotowuję, bo niedawno robiłam iście czosnkowy chleb :D i muszę troszkę... odziajać :D
2009/10/04 19:21:14
No coś Ty Szarlotku wymiękasz? ;) Czosnkowo, oj czosnkowo na maxa, a mi się dodatkowo sowicie pieprznęło ;)) Gasiłam zimnym piwem hi hi hi... Przynajmniej zabawnie w ten weekend w WP, prawda?
Pozdrawiam ;-) 2009/10/04 19:30:51
Zawsze w zimne dni lubię sobie podgryzać takie smaczne bagietki z czosnkiem, super że dałaś ten przepis, teraz nie muszę mrożonych bagietek kupować.
2009/10/04 20:17:38
Prześliczne zdjęcia :) Wyglądają wcale niewinnie te bułeczki ;), hehehe, nie podejrzewałabym ich o taką moc! Muszę wypróbować.
2009/10/04 20:58:00
Oj, jakie apetyczne! Czosnkowe pieczywo, to u nas ulubione. Ach, te artystyczne wzorki :)
2009/10/04 21:07:58
Edytko* Koniecznie, bo rozpaliło mnie w środku do czerwoności :) No, i ciągle chce mi się pić :)
Margot*Nie mogłam sobie odmówić przyjemności pieczenia :) Paulino* Uwielbiam grzanki czosnkowe i myślałam , że to będzie w tym stylu a jest ogromne pragnienie, bo nie mogę ugasić tego ognia :) Mafilko* Zabawnie? Mi, nie jest teraz zabawnie.....wody mi się chce....:) Jutro w żadne spodnie nie wejdę jak wypiję jeszcze kilka litrów :) Dorotko* Do tej pory ,też byłam ich zwolennikiem i za jakiś czas powrócę do ich smaku, ale zdecydowanie z mniejsza ilością czosnku :) Moniu* To podziwiam :) Laghur* hi hi, niewinnie?Niewinnie wzięły mnie z zaskoczenia :) 2009/10/04 21:09:48
:D o, to dobre na przeziębienia. Dla takich bułeczek mogłabym nawet zachorować.
2009/10/04 21:24:06
Grażynko* Delikatnym czosnkowym chlebkom mówię Tak! :) Tak mocnemu nadzieniu, niestety Nie :)
Dziwnograjko* Zdecydowanie, przeziębienie niema co szukać u tak najedzonego czosnkiem człowieka :) 2009/10/04 22:06:32
o widzę, ze masz tak delikatny przewód pokarmowy jak ja, możemy na ziólka się umówić ;)
2009/10/04 22:13:49
Haha, ziejący Szarlotku, 130g czosnku, ile to może być w ząbkach? Chyba przez pół roku tyle nie zjadam :) Nie ma tego złego, przynajmniej zdrowa będziesz :)
A te bułeczki takie cudne, kto by pomyślał, że takie jadowite :) Pozdrawiam! 2009/10/04 23:12:57
Sliczne Ci wyszły :) Mnie tak nie rozpaliły te bagietki ;-) (od razu zmniejszyłam znacznie ilość czosnku), ale prawdę mówiąc to mam ochotę na jeszcze, pyszne są :)
2009/10/05 09:12:33
pysznie wygladaja !!!!!! ja uwielbiam czosnek,ale jak go za duzo jest,to po prostu nie smakuje zbytnio....widze,ze ta iloscia czosnku na cala zime sie uodpornilas przed przeziebieniami ;) :D
Pozdrawiam :) 2009/10/05 09:13:33
hihihi to Cię rozgrzało, te bagietki to w sam raz na długie, zimne jesienne i zimowe wieczory
2009/10/05 09:50:34
Upierać się będę, ze zabawnie ;) A poważnie, to czy Ty wsmarowałas całą porcję masła??? Bo ja jednak poprzestałam na połowie ;) No i jak spodnie?
Pozdrawiam :-)) 2009/10/05 10:17:25
Ago* Jakie ziółka ? Wypiłam morze wody, zużyłam tubkę pasty do zębów i na dzisiaj wzięłam wolne bo czuję się jakoś niewyraźnie :) No, i pragnienie nie ustaje :)
Feliniu* Połowa porcji, to dwie główki :) A ja jak w jakimś amoku, twardo trzymałam się przepisu :) Aklat* Nie mówię nie, tyle, że z mniejsza ilością czosnku :) Cudny wianku* Mi, nie było do śmiechu :) Gosiu* To się okaże :) Miętówko* I samotne...... :) Mafilko* Zostałam w domu i paraduję w dresiakach, aż dojdę do siebie. Ciągle mnie suszy :) 2009/10/07 05:40:22
Nie mogłam odmówić sobie zamieszczenia Twojego komentarza :) Bardzo dziękuję za wodę, po dwóch dniach pragnienie ustąpiło samoistnie :) Bagietki oczywiście powtórzymy, ale z mniejszą ilością czosnku :)
Komentarz Zapbook: Hej, nie mogę zostawić komentarza na Twoim blogu wiec dziękuję za wspólne pieczenie tym sposobem. Acha i przy okazji wysyłam kilka litrów wody ;) pozdrawiam Zapbook |
Śliczne te Twoje chlebki, takie równiutkie i rumiane.
Tym razem nie przyłączyłam się do WP, ale mam chęć na upieczenie tych chlebków. Chyba posłucham Twojej rady i zmniejszę ilość czosnku.