|
Blog > Komentarze do wpisu
Zimny suflet malinowy
Jeszcze jesień nie zdążyła dobrze się rozgościć ,a tu zima rozpycha się łokciami, sypiąc od rana śniegiem Nie jest to moja ulubiona pogoda, która zmusza mnie do wymiany garderoby na cieplejszą. Przygnębiające szarości na dworze ale u mnie ciągle jest różowo, i to za sprawą Gosi od której zaczerpnęłam przepis na malinowy suflet. Składniki na 4 porcje:
Wykonanie: Maliny połączyć z cukrami i sokiem z cytryny. Całość dokładnie zmiksować, odstawić. Żelatynę (listki) namoczyć w zimnej wodzie na 10 minut, odcisnąć z nadmiaru wody i rozpuścić w 2 łyżkach gorącej wody. Połączyć z musem malinowym, wstawić do lodówki i jak zacznie tężeć wymieszać z ubitą śmietaną. Przelać do foremek na suflety.( Foremki owijamy wąskimi paskami papieru, aby mus wystawał ponad krawędź naczynia) Wstawić do lodówki na kilka godzin. Przyozdobić listkami mięty. Smacznego :) środa, 14 października 2009, szarlotek
TrackBack
Komentarze
wiosenka27
2009/10/14 11:50:16
Deser iście królewski, i ta różyczka na górze jest jakby uwieńczeniem tego cudnego dzieła. Szarlotku , podziwiam Cię:)
2009/10/14 11:50:28
Szarlotku, ja bym najchętniej w ogóle nie odchodziła od Twojego stołu :)
2009/10/14 11:53:38
Twoje dzieła są śliczne... muszę chyba kilku spróbować :) Wyglądają znakomicie i apetycznie
2009/10/14 12:00:49
Różowe cudowności u Ciebie! Nie wiem, co bardziej podziwiać, smak czy wygląd, bo maliny to ja uwielbiam :)
2009/10/14 12:03:59
o Boże.... już w zasadzie nic innego nie mogę powiedzieć, bo Twoje propozycje, jedna za druga, po prostu powalają na łopatki. A ten deser sprawił, że żołądek mi już zaczął przysychać do kręgosłupa i żałośnie piszczeć. Mniam!
2009/10/14 12:09:50
no i doczekalam sie! wreszcie wiem gdzie wyladowaly piekne rozyczki! na cudownym suflecie, ktorego schrupalabym w minute! :-)
2009/10/14 12:14:49
Wow i ah, co za widok iście królewski. Dekoracja także piękna, taki deser to by się zjadło.
2009/10/14 12:20:18
Piękny! Ach cudowny! Alez masz wspaniałe pomysły Szarlotku! A wykonanie - bombowe ! :)
2009/10/14 12:32:54
Przepiekny deserek. Te kolory, rozyczki...cudo :) Szkoda, ze u mnie na stole nie ma takich pysznosci. Rozprawilabym sie z nimi raz dwa!
A naczynka do zupy mam takie same :)) Poluje na takie kolorowe (kiedys widzialam czerwone u Nigelli) ale nigdzie nie moge dostac. 2009/10/14 12:51:12
wow,rewelacyjnie wyglada i jeszcze tak cudnie udekorowany!!! te miseczki rowniez mam :) :)
Pozdrawiam :) 2009/10/14 13:02:45
cudo!
Szarlotku nie strasz mnie ta zima :( toz to dopiero polowa pazdziernika :(( Skad masz takie piekne naczynka? :) 2009/10/14 13:16:43
Jesteś niesamowita! Robisz cuda z tych deserów.
Ten jest taki...hmm...weselny? Może to przez delikatne i jasne kolory? Na pewno jest cudowny, chociaż obecnie na samo słowo zimny przechodzą mnie dreszcze. Obecnie moim głownym daniem jest herbata i kawa zbożowa ;) Bez tego chyba zamieniłabym się w kostkę lodu. 2009/10/14 13:34:13
Twoje kreacje są po prostu piękne!
Na szczęscie nie jadam cukru ani śmietany, więc rozkoszuje się widokami i nie jest mi przykro że przed tymi pięknościami nie siedze ;) 2009/10/14 13:57:12
Jestem zachwycona tym sufletem, wyglada bosko. Chyba zal by mi bylo go zjesc.
2009/10/14 16:18:43
Twoje desery to istne dziela sztuki! Ten jest tak sliczny, ze az zal byloby napoczynac.
2009/10/14 17:35:23
piękny :) taki różowy, faktycznie jak Dziwnograjek zauważyła, taki weselny :)
2009/10/14 22:09:40
wygląda bajkowo. Podobałaby się każdej dziewczynce, a mojej córci na pewno. Prawdziwa z Ciebie Sazarlotku deserowa czrodziejka
2009/10/15 06:51:35
Śliczny deser ! Wygląda bardzo dekoracyjnie :)
Szarlotku, co zrobiłaś tym paskom papieru, że nie pospadały - trzymały się musu, czy mocowałaś je w inny sposób ? 2009/10/15 11:25:03
Jestem pełna podziwu, wygląda wspaniale, bardzo dostojnie i elegancko. Jak na bal ;)
2009/10/15 15:01:43
Wszystkim bardzo dziękuję, za tak liczne i miłe komentarze:)
Poleczko* od połówka...ja wzdycham a on, mnie uszczęśliwia :) Dziwnograjko* Tak troszeczkę wzięło mnie na sentymenty :) Abbro*Na proste formy nakładam gumki recepturki a do wypukłych przyklejam papier taśmę malarską. ( oczywiście tylko do tych które nie są pieczone :)) |