|
Blog > Komentarze do wpisu
Babeczki z żurawinowym nadzieniem
Są takie świąteczne przepisy, których nie sposób pominąć. Różne kuchnie świata, oferują nam swoje tradycyjne przepisy, goszczące coraz częściej na naszych stołach. Takim właśnie przepisem są babeczki z żurawinowym nadzieniem według Nigelli, które spotykamy w tradycyjnej angielskiej kuchni. Te kruche babeczki mogę nazwać czymś, co powinniśmy przemycić na swoje świąteczne stoły. Słodko-kwaśny smak nadzienia fantastycznie równoważy się z kruchym ciastem a przykryte gwiazdką z ciasta babeczki wyglądają niezwykle urokliwie. Same babeczki można upiec kilka dni wcześniej i po przełożeniu pergaminem przechowywać w hermetycznie zamykanym pojemniku lub zamrozić. W zamrażarce przechowujemy je do 3 miesięcy, w lodówce do tygodnia. Samo nadzienie zamknięte w słoikach można przechowywać w chłodnym miejscu do 1 mc. Jednym słowem cudowny przepis, który można przygotować wcześniej a dzień przed, rozmrozić i podgrzać w ostatniej chwili przed podaniem. Nie wiem czy was zachęciłam, ale naprawdę warto spróbować. Przepis z Nigella Świątecznie. Składniki na 36 małych babeczek:
Dodatkowo będziemy potrzebować formy do pieczenia mini mufinek, gdzie każde wgłębienie powinno mieć średnicę 4, 5 cm, żłobkowanej okrągłej foremki do wycinania o śr. 5,5 cm, oraz 4 cm foremkę do wycinania gwiazdek. Odmierzamy potrzebną ilość mąki do płytkiego naczynia, nakładając małą łyżeczką małe kawałki margaryny i pokrojonego w drobną kostkę masła. Potrząsamy miska, tak, aby wszystko zostało ładnie obtoczone mąką. Odstawiamy na 20 minut do zamrażarki. Dzięki takiemu chłodzeniu ciasto będzie delikatne i kruche. Wyciskamy sok z jednej pomarańczy, który mieszamy z odrobiną soli w wkładamy do lodówki. Po 20 minutach, mąkę z tłuszczem przekładamy do malaksera i siekamy na wiele jasnożółtych grudek. Wlewamy sok z solą i włączamy malakser kila razy w trybie pulsacyjnym. Trzeba zakończyć miksowanie tuż przed całkowitym zmieszaniem się ciasta na gładka masę. Jeżeli cały sok zostanie wchłonięty a będzie potrzeba dolania jeszcze płynu, to dodajemy lodowatej wody. Ja nie zauważyłam tego zjawiska, ale skoro Nigella zwraca na to uwagę, to musi coś w tym być. Wykładamy schłodzone ciasto na stolnicę i dzielimy na trzy części. Jeżeli mamy dostateczna ilość foremek, to nie ma potrzeby dzielenia. Rozwałkowujemy ciasto na cienkie placki. Wycinamy krążki nieco większe od posiadanych foremek. Ostrożnie wylepiamy nimi foremki. Nakładamy łyżeczką porcję nadzienia i przykrywamy wyciętą gwiazdką. Wałkujemy, wykrawamy nakładamy nadzienie aż do wyczerpania składników. Pieczemy babeczki w wcześniej nagrzanym piekarniku do temperatury 220 stopni przez 10-15 minut, pamiętając o tym, że blacha z naszymi ciastkami powinna być zimna. Ja przed pieczeniem wkładam przygotowane ciastka na 15 minut do zamrażarki. Po upieczeniu wyjmujemy ostrożnie babeczki i studzimy. Przed ponownym pieczeniem blacha i forma powinny być zimne. Posypujemy cukrem pudrem. Smacznego :)
Mincemeat z żurawiną Składniki na ok. 600 ml:
W dużym rondlu na małym ogniu rozpuszczamy cukier w czerwonym porto. Dodajemy żurawinę, cynamon, goździki, koryntki, rodzynki i suszoną żurawinę. Dodajemy otartą skórkę i sok z klementynki. Gotujemy powstałą mieszankę około 20 minut, aż owoce się rozpadną i wchłoną większość płynu. Owoce żurawiny bardzo łatwo pękają, ale gdyby się tak nie stało, to trzeba będzie masę lekko rozetrzeć przy pomocy drewnianej łyżki. Zdejmujemy z ognia a gdy lekko przestygnie, dodajemy brandy, ekstrakty oraz miód. Ucieramy energicznie drewnianą łyżką, żeby owoce zmieniły się w pastę usianą żurawinowymi klejnotami. Przekładamy do wysterylizowanych słoików, zamykając szczelnie wieczka. Cudowne, na prezent dla gości i bardzo, bardzo smaczne . piątek, 20 listopada 2009, szarlotek
TrackBack
Komentarze
2009/11/20 14:25:23
Pięknie wygladają Szarlotku! Te gwiazdki po prostu świecą na stole ;) Już poczułam święta w powietrzu. Żurawina, piernik, cynamon, marcepan i mak to chyba nieodłączne części świąt. Bez nich było by tak smutno :)
2009/11/20 14:37:57
Majanko* Nadzienie rzeczywiście jest obłędne a jeżeli jest Ci po drodze to wpadaj, dopiekę :)
Dziwnograjko* Tak, bez zapachów, to nie byłyby już te same święta :) 2009/11/20 14:50:12
Przesliczne!Wygladaja tak swiatecznie,az oko sie cieszy:))Jakie Ty piekne rzeczy robisz Szarlotku!
2009/11/20 15:10:33
Ja też poczułam już święta! babeczki jak zwykle prześliczne a ten prezent z żurawiny... Oj, chciałabym taki dostać :)
2009/11/20 15:34:40
Szarlotku, w sumie nie wiem czy mi po drodze, bo nie wiem w jakim miescie mieszkasz, ale jakby co to pociąg złapię hy hy ;)
Pozdrówki! :)) 2009/11/20 16:47:21
Wiedziałam! Śliczne!!! Skąd Ty masz takie fajniutkie "foremki"? Przymierzam się do tych babeczek juz drugi rok, może w końcu na te Śwęta mi sie uda.
2009/11/20 21:14:27
Mniam mniam żurawinka:)
Jeszcze chyba na słodko w wypiekach nie próbowałam 2009/11/20 21:22:47
Zachęciłaś, zachęciłaś! Tylko skąd mam wziąć takie cudne foremki ;)?
Ps. Uwielbiam żurawinę niemal tak, jak Twoje zdjęcia :). 2009/11/20 21:23:38
A ja mam mrożoną żurawinę, co prawda z przeznaczeniem na kisiel, ale myślę, że i na coś jeszcze starczy. Babeczki wyglądają prześlicznie, zwłaszcza zachęcające jest to, że wszystko można przygotować wcześniej. I chyba jednak poważnie przemyślę zakup książki Nigelli.
2009/11/20 21:30:51
w tym roku w koncu postanowilam je po raz pierwszy upiec na swieta, ale lista wydluza sie i kto to bedzie wszystko jadl? ;-)
jednak jestem na wyspie i tradycje trzebab y podtrzymac... :-) u Ciebie slicznie sie prezentuja i kusza! 2009/11/20 21:33:00
Po raz kolejny cudo na Twoim blogu! Babeczki są przepiękne-zwłaszcza te gwiazdki(kupuję ten pomysł). U ciebie już tak świątecznie...
2009/11/20 22:20:59
Chyba się na stałe przeniosę na Twój blog, bo co pokazujesz to spełnia zalecenia diety bezjajecznej ;)
Pozdrawiam serdecznie! 2009/11/20 23:04:08
Paulino* Dziękuję :) prawda, że słodkie?
Asiu* Dziękuję:) Nie było wyjścia i trzeba było upiec przy okazji duszenia żurawiny :) Grażynko* Świątecznie, to jeszcze nie, ale troszeczkę odświętności nie zaszkodzi:)Jeżeli tak bardzo jesteś głodna tego smaku, to proszę o adres na pocztę i słoik z żurawiną będzie w prezencie :D Majanko*Gdybyś kierowała się na Warszawę, to kto wie..może byśmy się spotkały :) Mafilko* To jest tak proste, że na pewno się uda :) Czasami tak mam, że jak zobaczę foremki, to głupieję i kupuję :) Potem o nich zapominam, aż do szafkowych porządków :) Gabi* Dziękuję:) Wiosenko* To prawda, są pyszne:) Myniolinko*Bardzo proszę:) Olciaku* Spróbuj,z całego serca polecam :) Olu* Bardzo się cieszę a foremki mogą być takie jak do klasycznych mini babeczek :) Karolino* Wow... kisiel :) Teraz to i ja mam na niego ochotę:) Książka fajna, ale ja kupuję Nigellę tak z sentymentu, bo nikt nie potrafi tak uwodzić przy oblizywaniu paluszków jak ona :) Wianuszku* Wszystkiego po troszeczku i dacie radę, a jak zabraknie ci czasu na upieczenie tych pysznych babeczek, to zapewne z kupnem nie będzie problemu:) Gosiu*Bardzo proszę:) Pinkcake* Może i bez- jajecznie ostatnio się zrobiło, ale za to jakie znalazłam sobie % zastępstwo :))))) 2009/11/20 23:01:38 2009/11/20 23:30:15
Tak, te babeczki bardzo mnie zachwycały i w książkce, ale u Ciebie jeszcze piękniej wyszły. Wiadomo - Mistrzynii Precyzji :*
Śliczne, mimo czterech krówek wciągniętych wieczorem :P mam ochotę na jedną. Buziaki M. 2009/11/20 23:36:10
Moniko* Ale mi przysłodziłaś :-) Teraz to dopiero będę miała miłe sny :D*
2009/11/21 04:51:44
Ciasteczka i owszem, ale jako pierwsze zrobiły na mnie wrażenie te naczynka do zapiekania. Śliczniuteńkie;-) Pozdrawiam!
2009/11/21 08:44:03
żurawinowe nadzienie jest niezwykłe
z ogromną przyjemnością bym go spróbowała bo lubię te czerwone kuleczki a już tym bardziej lubie różne babeczki 2009/11/21 19:35:29
Zjawiskowe te babeczki, faktycznie Nigella je przygotowywała i już wtedy miałam na nie ochotę, ale przepis gdzieś przepadł, więc dzięki za przypomnienie.
2009/11/22 10:26:45
One są podobne do Mince Pies
:) w najnowższym wydaniu M.G. takie znalazłam:)) 2009/11/22 10:27:33
Szarlotku dobro powraca!-Po raz kolejny możesz się o tym przekonać:)
waniliowachmurka.blox.pl/2009/11/Wasze-oko-mnie-wyroznilo.html Buźka :* 2009/11/22 12:54:27
Olciku* Co to jest MG ? ....Kurczę, ale mam braki w polskich tytułach kolorowych gazet... no cóż, wolę książki :)
2009/11/22 14:03:25
Zachwycajace zdjecie :) Takie babeczki musza byc naprawde doskonale na swiateczny czas. Nie dosc, ze na pewno sa pyszne to jeszcze tak pieknie sie prezenzuja :))
2009/11/23 01:23:07
Cudne babeczki w ślicznych foremkach. Świątecznie tu u Ciebie Szarlotku od jakiegoś czasu :)
|
Moge wpaść na jedną babeczkę ? :)