|
Blog > Komentarze do wpisu
Oko Szarlotka i Paluszki bezowe
Dzisiejszy wpis dzielę na dwie części. Jedną wyróżniającą niewielką część fantastycznych, blogów, których autorzy obdarzeni są niezwykłym talentem i pasją tworzenia rzeczy pięknych i drugą zachęcającą do zrobienia bezowych paluszków*. Ale zacznijmy od początku. Shiraja przekazała mi wyróżnienie otrzymane od Marci, wraz zasadami dalszego postępowania. Zasady są takie:
Kochani mile będziecie widziani w gronie stałych gości - obserwujących blog. Zasadą powyższej premii jest poznanie jak największej liczby blogów, a zostawienie swojej wizytówki jest dla Ciebie reklamą i zachęceniem do odwiedzenia Twojego bloga. Myślę, że każdy z nas marzy o jak największej liczbie gości. Pragnę wyróżnić tym znaczkiem, blogi a przede wszystkim osoby, które wprawiają oko Szarlotka w zachwyt na polu kulinarnym ( i nie tylko), poruszając najgłębsze zakamarki skrywanej wrażliwości: Kolejność jest przypadkowa i nie ma nic wspólnego, z jakąkolwiek faworyzacją
A, że znaczek jak dobro powraca, to ponownie zostałam obdarowana nim przez Mi, z Passionfruit,Ociaky z Waniliowej chmurki,Pinkcake z Trochę innej cukierni, Dwie Chochelki Uff, to było trudne, ale jakoś poszło i teraz przyszedł czas na lekkie podniesienie poziomu cukru. Bardzo często po wykorzystaniu żółtek, zostają białka, z którymi nie ma, co zrobić a pieczenie kolejnego białkowego keksa nie wchodzi w rachubę. Dobrym rozwiązaniem jest upieczenie bezowych paluszków do aromatycznej herbaty lub kawy. Z poniższych składników otrzymujemy 20 paluszków, co jest uzależnione od wielkości posiadanego białka. Proste i smaczne ciasteczko spełni oczekiwanie niejednego łasucha na odrobinę słodyczy.
Składniki:
Ubić pianę z białka na sztywno. Dodać 2 łyżki cukru i dalej ubijać, aż powstanie lśniąca i sztywna piana. Dosypać stopniowo resztę cukru i przesiane kakao i starannie ubić. Piekarnik nagrzać do 120 stopni. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Masę bezową włożyć do rękawa cukierniczego z okrągła nakładką o śr. 1 cm i wyciskać podłużne paluszki o dł. 7, 5 cm w odległościach 3 cm od siebie. Wstawić do piekarnika na około 1 godziny lub do całkowitego wyschnięcia. Rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej. Upieczone i ostygłe paluszki maczać z jednej strony w czekoladzie i odkładać na pergaminie do stężenia czekolady.
Smacznego :) *Czekolada wtorek, 17 listopada 2009, szarlotek
TrackBack
Komentarze
polinqa
2009/11/17 15:14:26
a mi zazwyczaj zostają zółtka :D hihihi fajne te paluszki, wygladają smakowicie
2009/11/17 15:20:16
Szarlotku, dziekuję za wyróżnienie :))) Nie spodziewałam się, jest mi tak bardzo, bardzo miło, buzia mi się cieszy :)))) Dziekuję:)))
A paluszki bezowe są śliczne i bardzo mi sie podoba ten pomysł na wykorzystanie białek:)) Sliczne zdjęcia! Pozdrawiam:)) 2009/11/17 15:28:37
Szarlotku, niezmiernie mi miło, że wyróżniłaś moje skromne domowe potrawy!
Cieszę się, bo właśnie domową atmosferą, którą sobie bardzo cenię, chciałabym się podzielić z czytelnikami mojego bloga. A podanie bezów w formie paluszków, to fantastyczny pomysł :) 2009/11/17 16:21:19
Szarlotku , bardzo jest mi milo ,za takie wyróżnienie , dziekuję
pozdrawiam 2009/11/17 18:31:21
Szarlotku, jest mi nieprawdopodobnie miło, serdecznie Ci gratuluję wyróżnienia i bardzo dziękuję za Twoje uznanie.
A paluszka mogę? Albo lepiej dwa ;) Serdecznie pozdrawiam! 2009/11/17 20:14:25
paluszki bezowe sa swietne! niestety jak maja w nazwie beza to na pewno mi nie wyjda ;-) a co do wyroznienia, kochana! jest mi szalenie milo, tym bardziej, ze to za urok i magnetyzm :-) dziekuje i gratuluje Tobie wyroznienia! :-)
2009/11/17 21:19:46
Szarlotku;
Kochana jest mi niezmiernie miło. Ogromnie Ci dziękuję za ciepłe słowa, świetną zabawę i niezwykle pozytywne przyjęcie. Bardzo się cieszę i przyjmuję wyróżnienie z radością. A paluszki...paluszki lizać :) Buziaki:*** M. ze zdrowym już K. :D 2009/11/17 21:22:38
A to o tak o ło?! Patrzajcie, przycupnie człowiek na kamuszku na gumnie po obrządku, poskrobie coś, a tu wyróżniają. Ot, w luksusie przyszło mordować się. A że klimat blogowy jedyny w swoim rodzaju, to znaczy że co? Chlewik domknąłem zdaje się.
Trochę bardziej poważnie, żeby nie było, że tylko pajacowanie mi we łbie, to dziękuję i w ukłonach się gnę. Bardzo mi miło. Sądzę, że pokraśniałem z dumy, bo tak jakoś lica pioką. Łańcuszkowym potworem nie jestem, więc puszczenia dalej nie obiecuję (ale podejmę pertraktacje). Nie zmienia to jednak faktu, że czuję się zaszczycony. A na tym znaczku to co tam napisano? Jakaś dolina, oczko, ale po portugalsku to ja umiem tylko "porto" powiedzieć. Całusy. 2009/11/18 12:04:53
Szarlotku, gratuluje wyroznienia! :) A bezowe paluszki wygladaja przepysznie :))
2009/11/18 15:39:42
O jejka jejka!
Że dla mnie?:P no co ty!;) Ale Ci dziękuję Kochana jesteś:*! .. dziękuję też za paluszka czekoladowego- na dzisiejszy pech przyda się jak znalazł:) I przepraszam,że tak rzadko (ostatnio) do Ciebie zaglądam,ale wiesz jak to jest gdy się człowiek uczy:( Pozdrówka ,mooooc buziaków i jeden szczery uśmiech:-) 2009/11/19 15:54:33
a ja przeczytałam Oko Oczka I Paluszki Szarlotka... chyba za Oczkiem już tęsknie ;)
Gratki :) |