|
Blog > Komentarze do wpisu
Orzechowy tort Sachera
Pamiętacie przepiękny tort Sachera u Liski? Na pewno. Takie wypieki zawsze pozostawiają duże wrażenie po sobie. A jak jeszcze okraszone są niebanalnym wstępem,to można zakochać się w przepisie na całego. Zainspirowana występującą w przepisie konfiturą morelową przeszukałam swoje notatki i natknęłam się na ciekawą wariację na temat tego tortu. Nie wiem, czy właściwe jest użycie nazwy Sachera do mojego wypieku, ale przyjmijmy, że osoby biegłe w tym temacie z sympatią przymkną oko na maleńkie nadużycie. Wszak oryginalna receptura jest podobno bardzo mocno strzeżona. I, tak ciasto zostało wzbogacone o orzechy laskowe a konfitura nie posłużyła do przełożenia dwóch warstw ciasta, tylko do rozsmarowania po wierzchu. Co do smaku, to samo dodanie cynamonu, kardamonu i cukru waniliowego jest czymś tak niezwykłym a zarazem niesamowicie wzbogacającym smak ciasta. Tort oczywiście wystąpił w roli urodzinowego smakołyku, ku uciesze łasucha, doceniającego włożony trud w jego upieczenie. Ale, może nie będę was zanudzać i przejdźmy do samego przepisu. Przepis bierze udział w Korzennym tygodniu. Ciasto:
Polewa:
Dodatkowo:
Zmielone orzechy laskowe wymieszać z mąka ziemniaczaną, czekoladą, kakao, przyprawami i cukrem waniliowym. Oddzielić żółtka od białek. Żółtka utrzeć z cukrem na krem, dodając 2 łyżki wody. Białka ubić z 50 g cukru na sztywną, lśniącą pianę. Żółtaka wymieszać z mieszanką orzechową, dodając 1/3 piany z białek. Dodać pozostałe białko i lekko wymieszać łopatką ciasto z dołu do góry. Tortownicę o średnicy 24 cm. wysmarować masłem i obsypać tarta bułką. Piekarnik rozgrzać do 160 stopni. Piec ciasto około 1 godziny. Upieczone ciasto wyjmujemy z formy i pozostawiamy do ostygnięcia. Ciasto smarujemy dokoła podgrzaną i przetartą przez sito konfiturą morelową.
Przygotowujemy polewę. Rozdrobniona kuwerturę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy masło i mieszamy do polaczenia się składników. Wylewamy na ciasto, rozsmarowując je łopatką. Udekorować tort czekoladowymi listkami i perełkami z cukru a następnie oprószyć kakao. Smacznego :) *Przepis z początku lat 90, znaleziony w niemieckiej prasie.
niedziela, 29 listopada 2009, szarlotek
TrackBack
Komentarze
2009/11/29 10:26:17
Twoje wypieki powalają mnie na kolana. Masz niesamowita reke do pieczenia i ozdabiania ;)
2009/11/29 10:41:04
Piękny! Boski tort! Te zdobienia są niezwykłe :) Aż bałabym się zjeść taki piękny tort, tylko patrzyła i patrzyła :)
2009/11/29 11:15:19
Zazdroszczę Solenizantowi- łasuchowi, dla którego jest ten tort. Spróbowałby nie docenić! Dodatek korzennych przypraw bardzo trafiony a wygląd jak zwykle obłędny :)
2009/11/29 11:26:39
Widzę, że Tort Sachera robi się coraz popularniejszy na blogach, ale zazdroszczę takich łakoci.
2009/11/29 11:58:31
No nie! Padłam z wrażenia! Wygląda jak gigantyczna czekoladowa gwiazda betlejemska.
Szarlotku, nie podpisuj tego jako tort Sachera, bo Sacher nawet do pięt temu nie dorasta! Ja akurat należę do osób rozczarowanych smakiem wiedńskiej legendy... 2009/11/29 14:26:15
Piękny! Wspaniała dekoracja :) Sama robiłaś listki? Wygląda niesamowicie :) A co do przekładania tortu, to w mojej ksiażce o ciastach i tortach też jest wersja ze smarowaniem wierzchu dzemem. MOże to wcale nie jest takie duze odstepstwo od oryginału :)
2009/11/29 19:28:52
alez fantastycznie wyglada ten tort,perfekcyjnie,a do tego ta cudna czekoladowo-perelkowa dekoracja!!!
Pozdrawiam :) 2009/11/29 22:59:25
Jestem pod wrazeniem... Nawet nie wiem, co moge napisac, gdyz cisnie mi sie na usta jedno wielkie : WOW!!! Chyle czola... i pozdrawiam serdecznie :)
2009/11/29 23:00:45
Jesteś niesamowita!
To już nie jest tort a dzieło sztuki. Naprawdę :). Sacher może się schować. 2009/11/29 23:46:40
Bardzo, bardzo piękny.
To i ja zrobię niebawem. Straszni mi się podoba. A ja mam teraz właśnie fazę tortową :))) więc się pokuszę. Ślicznie zrobiony i udekorowany. Pozdrawiam M. 2009/11/30 08:43:49
Mafilko*dziękuję, niedziela była bardzo udana :)
Emmo*to, niezupełnie tak wygląda i są rzeczy które mi jednak ciągle nie wychodzą a ja z jakimś dziwnym uporem dalej brnę w te klimaty. Właśnie, testuję pewną książkę i jak na razie co wybór , to pudło... Tili* ależ cała w tym atrakcja, aby zjeść te chrupiące ozdoby :-) Beato* Nie pretenduję do zawodu cukiernika a temat zarabiania na pasji mam za sobą i wiem, jak to wyniszcza całą inwencję twórczą :) Margot*Dziękuję :) Grażynko*Po fakcie stwierdził, że następnym razem chce tort z wiśniami :) Ale z mężczyznami już tak jest :)* Dorotko* Bo te zimne miesiące, tak nastrajają do takich treściwszych ciast :) Wiosenko*:)* Pinkcake* Po tym przyrównaniu z poinsecją, rzeczywiście można to tak odebrać :) Bardzo sympatyczne :) Paulino*Normalnie się rumienię :) Myniolinko*:)*Dziękuję Aklat*Tak, sama nakładałam kuwerturę na listki. W założeniu nie miał to być klasyczny tort Sachera a połączenie orzechów z czekoladą i przyprawami korzennymi uważam za bardzo udane :) Kalinko*Gosiu*Bea*Olu* Dziękuję, za tak miłe słowa :) Moniko* Bardzo proszę.Tym bardziej czekam niecierpliwie na twoje wypieki :) 2009/11/30 10:33:33
Piękny! Brak słów. I domyślam się, że w korzennej wersji smakuje lepiej niż oryginał :)
2009/11/30 10:44:58
Jest niesamowity! Cudowne zdjęcia Szarlotku!
Ty jesteś niesamowita dziewczyna!:)) Pozdrawiam Cię serdecznie :) 2009/12/05 22:11:25
Ale super! Zarówno przepis jak i dekoracja! Naprawdę przechodzisz na bezglutenową stronę mocy :)
2009/12/15 09:58:38
O ja cieee!
Jak ja kocham czekoladowe ciasta,jakie śliczne "opakowanko" :DDD
Gość: dzusta, 88-96-210-53.dsl.zen.co.uk
2010/06/18 17:29:03
Dopiero dzis trafilam na pani blog i jestem OCZAROWANA! Bedzie dla mnie kopalnia inspiracji! A ten tort to istne arcydzielo!! Serdecznie gratuluje i prosze tak trzymac Pozdrawiam
|
Miłej niedzieli :-)