|
Blog > Komentarze do wpisu
Szkarłatne ciasto
Przeglądając książkę Nigelli* natrafiłam na ciasto z ulubioną żurawiną i dodatkiem … buraka, co niekoniecznie dobrze jest widziane w moim domu. Ciasto wyszło wilgotne i w bardzo ciekawym kolorze. Sam smak buraka jest lekko wyczuwalny i myślę, że tylko dla osób, które wiedzą o tym składniku. Zrezygnowałam z suszonej żurawiny na rzecz świeżej i rodzynek, co zaowocowało bardziej kwaskowym smakiem, który lubię. Dodatek gałki nadaje lekko swiątecznej oprawy. Co by nie mówić, pół zjedliśmy od razu. Doskonale sprawdza się w formie babeczek idealnie pasujących na podwieczorek. Moja propozycja do Korzennego tygodnia. Polecam. *Nigella świątecznie Składniki:
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Formę keksową o pojemności 900 g należy wyłożyć natłuszczoną folią aluminiową lub papierem do pieczenia. W dużej misce utrzeć masło z skórka z cytryny i masłem, stopniowo dodając po jajku. Zetrzeć buraka na drobnych oczkach ( użycie średnich oczek da nam bardziej widoczne kawałki).Wmieszać starty burak, żurawinę, sok z cytryny i gałkę muszkatołową. Na koniec dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Ciasto jest gęste i różowe. Przekładamy je do formy, wygładzając powierzchnię. Pieczemy około godziny do momentu, aż wbity i wyjęty patyczek będzie całkiem suchy. Upieczone ciasto zostawiamy w formie do przestudzenia a gdy będzie prawie zimne wyjmujemy i odstawiamy na kratkę. Smacznego :) A skoro dzisiaj obchodzimy dzień miśka, to oto mój ostatni zakup pluszakowy. Misiek a właściwie Miśka ma kilka lat i mieszka w przedpokojowej szafie, pilnując właściwych tylko sobie porządków :)
środa, 25 listopada 2009, szarlotek
TrackBack
Komentarze
2009/11/25 15:15:36
śliczne to Twoje ciacho Szarlotku:) łącznie z Misiem:) i też, podobnie jak Majance, keks mi przypomina:)
2009/11/25 15:32:22
Hm, z buraczkami? Myślę, że by mi bardzo smakowało. Jest niezwykle dekoracyjne i na pewno pyszne :)
A Misiek świetny! 2009/11/25 15:52:43
swietnie wyglada z ta zurawina,a z burakiami pyszne jest,o czym sie niedawno calkiem dowiedzialam :)
Pozdrawiam :) 2009/11/25 16:04:08
Ciacho wspaniałe, ale Miśka jest boska :) Rozbawiła mnie minka pluszaka :)
2009/11/25 16:07:12
Dziś własnie dotarła do mnie przesyłka z dwoma kilogramami świeżej żurawiny... Część na świąteczna konfiturę, część na nalewkę, część na sos i ciut zostaje. Przepis spisałam :-)
2009/11/25 18:02:12
nigdy nie jadłam świeżej żurawiny
a świeżą uwielbiam spróbuję na pewno no i ten burak, ciekawośc smaku nie da mi spokoju 2009/11/25 20:36:19
Ciasto buraczkowe ciągle czeka u mnie w kolejce. Nie wiem, kiedy się doczeka...
Twoje ma piękny kolor, taki nieburaczkowy;) 2009/11/25 22:04:39
To kolejny dowód na to, że "Nigellę świątecznie" kupić jednak warto. Co prawda znając Twoją fantazję spodziewałam się, że całe ciasto będzie szkarłatne, ale i tak brzmi dobrze.
2009/11/26 08:52:45
Majanko*Jest bardzo wilgotne i cały swój smak rozwija dopiero na drugi dzień.Do klasycznego keksa, to mu brakuje ale na przedświąteczne przegryzki do kawy, polecam :)
Ilko*Za Misię dziękuję, a ulubiony keks z czasem przedstawię :) Grażynko* Polecam:) Jednak starcie buraka na średniej tarce nada nam centkowatości w wypieku. Tarłam buraczka na drobne wiórki i gdzieś zanikły w cieście. Na pewno niewolno pokazywać domownikom koloru ciasta przed pieczeniem ( bardzo różowe) bo nie tkną :) Gosiu* To moje pierwsze z buraczkami i z pewnością nie ostatnie :) Mafilko* Ja dodatkowo mrożę :) Margot*Dziękuję Asiu* Też tak mam, że jak coś zobaczę to później mnie męczy aż sama ugotuję lub upiekę :) Pinkcake*Skórka jak najbardziej wyszła buraczkowa, co wzbudziło niepokój pewnego żarłoka, ale po rozkrojeniu odczułam wielką ulgę, bo kolor od razu zachęcił. Najlepsze na drugi dzień:) Karolino* Też na początku tak myślałam aby zrobić w wersji szalonej:) ale najwyższy czas zgubić trochę centymetrów i muszę tak piec abym nie musiała sama tego jeść , bo stracę chęć do jakiegokolwiek pieczenia:) 2009/11/26 10:08:07
Cudowny kolor, a smak zapowiada się ciekawie Mnie by ten buraczek pasował!
|
Pozdrówki ciepłe :)