|
Blog > Komentarze do wpisu
Czekoladowe magdalenki z nutą pomarańczy
Czytając cudowny opis wspomnień Liski z dzieciństwa, przypomniały mi się moje zapamiętane obrazy. Pudełko dziadkowych miętówek, skrywane w tajemnicy przed babcią, ucierającą kogla-mogla dla swoich wnucząt. Wafle przywożone z pobliskiego miasteczka o trudnym do odtworzenia smaku. Niedzielne ciasto drożdżowe, puchością przypominające chmurę. Czyszczenie starych żelazek na duszę znalezionych na piecu i małe kolorowe śliwki na wyciągnięcie ręki. Zapach łąkowej rosy o poranku i galopujące konie w oddali ….. Cudowne wspomnienia dzieciństwa. Wspomnienia, które zasługują na spisanie, póki są wyraźne i mocno wryte w pamięć. Dla pokoleń oglądających stare albumy ze zdjęciami, słuchających z wypiekami na policzkach opowieści rodzinnych i zajadających ze smakiem czekoladowe magdalenki. Lisko, dziękuję za pyszny przepis. Składniki na ok.21 sztuk:
Wykonanie: wtorek, 23 lutego 2010, szarlotek
TrackBack
Komentarze
witchqueen
2010/02/23 12:04:31
mmm jakie smaczne :) robiłam takie w wersji waniliowej teraz pora na czekolade:) pozdrawiam, piękny smaczny blog masz
2010/02/23 12:26:54
Wow! Cudne magdalenki!
Ja też często staram się odtworzyć smaki z dzieciństwa. Dlatego tak często robię ciasto drożdżowe i jabłecznik :) 2010/02/23 13:06:14
moje wspomnienia także w dużej części wiążą się ze smakami
wyjątkowe, ciepłe miło jest wspominac przy magdalenkach 2010/02/23 13:06:31
moje wspomnienia także w dużej części wiążą się ze smakami
wyjątkowe, ciepłe miło jest wspominac przy magdalenkach 2010/02/23 13:23:37
Piekne. Jeszcze chyba nigdy nie jadlam magdalenek (az wstyd sie przyznac). Ta czekolada z nutka pomaranczy kusi mnie niemilosiernie :))
2010/02/23 14:04:55
Mam ogromny sentyment do tych ciasteczek, jako że to moje "imieninowe" słodkości :) Ta wersja jeszcze czeka na zrobienie.
2010/02/23 15:20:43
Magdalenki to moje imienniczki, więc kocham je miłościaabsolutną ;)
Twoje wyglądają tak smakowicie, że aż mi się chce jedną, dwie, trzy... :) 2010/02/23 15:49:47
Zamyśliłam się z przyjemnością w Twoich obrazkach Szarlotku, tak podobnych do moich.
Magdalenki piękne i ja z wielką przyjemnością je przetestuję. pozdrawiam cieplutko M. 2010/02/23 15:58:24
Piękne masz wspomnienia, Szarlotku. Ja, niestety, należę już do pokolenia, które przed oczyma częściej ma ruchliwą ulicę i galopujące samochody, aniżeli konie. A szkoda. Ogromna.
Marzę o domku na wsi. I stadninie. Naturze. Do zakupu magdalenkowej formy wciąż się zbieram. Jeżeli tylko już zdobędę, bez wątpienia wypróbuję przepis. Pozdrawiam! 2010/02/23 17:50:34
Jako że moje dzieciństwo (formalnie) niedługo się kończy też powinnam chyba zrobić wspomnieniowy przegląd potraw. Magdalenek tam nie będzie, nigdy ich nie jadłam U Ciebie wyglądają tak pysznie, jeszcze kuszą tym podpisem "z nutą pomarańczy" - zaczynam tego żałować.
W mojej liście na pewno będzie świąteczny tort mojej babci, racuchy,kogel-mogel, cycki murzynki i...prince polo (babcia zawsze miała jakieś ukryte dla swoich pociech). 2010/02/23 17:53:59
Czymże byłby blogi bez wspomnień?...
Magdalenek nie lubię. Nie wiem dlaczego? Nigdy nie urzekł mnie ich kształt. 2010/02/23 18:42:45
Piękne wspomnienia i piękne magdalenki:) Musza być wspaniałe i pięknie pachnieć :))
2010/02/23 21:48:33
Mniam mniam mniam :) Czekolada i pomarańcz... Aż mi ślinka cieknie :) Przepysznie wyglądają!!!
2010/02/24 22:51:27
Aż łezka mi się w oku zakręciła... Tych wspomnień zawsze można się chwycić i nieść je w sercu.
|