|
Blog > Komentarze do wpisu
Chleb na dwóch zakwasach - WP#65
Powstawanie tego bochenka, przysporzyło mi kilka siwych włosów, ale zapewne tak już jest stresująco, kiedy nie ma się zbyt dużego doświadczenia w wypiekaniu chleba. Sam początek był wspaniały, bo zaczątki cudownie wyrosły. Zachęcona, wcześniej wróciłam do domu, aby powygniatać ciasto jak trzeba, a nie zapakować go bezmyślnie do maszyny. Po pierwszym złożeniu kleistej masy, optymizm prysł. Pomyślałam, że nie będzie łatwo. Ale drugie składanie poszło bez problemu i zgrabna kula ciasta wylądowała w koszyku. Minęło prawie dwie godziny a chleb, tylko lekko drgnął do góry. Cóż było robić? Przeniosłam mój kapryśny bochenek bliżej grzejnika, zaglądając do niego, co chwilę. Przy kolejnym sprawdzaniu odetchnęłam z ulgą, bo trochę mu przybyło centymetrów. Kiedy wepchnęłam go na rozgrzaną blachę, rozlał się niczym mleko. (Tu, rozległ się mój jęk rozpaczy) Pogodzona z zaistniałą sytuacją, zajęłam się przeglądaniem nabytej gazety. Za chwilę jednak byłam już przy piekarniku, patrząc zdumionymi oczyma, jak mój inteligentny bochenek niczym poduszkowiec uniósł się nad blachą. Cud nad cuda ….. Pomyślałam, uśmiechając się do pierwszego bochenka bez dodatku drożdży. Takich emocji nie miewam zbyt często przy słodkich wypiekach, dlatego wszystkim lubiącym ekstrema gorąco polecam cotygodniowe spotkania w obecnej kuchni Gospodarnego szczęścia, która to przejęła Naszą Weekendową piekarnię prowadzoną przez Margot. Ali, bardzo dziękuję za znaleziony przepis, bo bardzo sobie cenię Jej i Tatter doświadczenie. Przepis cytuję za autorką.
*Margot proponuje na kilka godzin przed przygotowaniem zaczątków, skorzystać z 1 łyżeczki zakwasu przygotowanego w ramach WP po godzinach, dodając do niej 1 łyżeczkę mąki żytniej razowej i tyle wody, aby powstał dość rzadki zakwas. Odstawiamy w ciepłe miejsce, by później użyć 1 łyżkę do zaczątku pszennego. -40 g maki żytniej razowej
Wykonanie: Tak przygotowane ciasto zostawiamy na 2- 2 1/ 2 godziny w temperaturze 22-23C. Smacznego :) piątek, 05 marca 2010, szarlotek
TrackBack
Komentarze
2010/03/05 21:15:10
O matko. Arcydzieło, Szarlotku, arcydzieło. Przepiękna skórka. Wspaniała.
2010/03/05 21:16:27
piękny chlebuś Szarlotku:)....aż by się zjadło taką gorącą "piętkę" z masłem i miodem:)
2010/03/05 21:27:27
piękny chlebeK!!! co jeden to piękniejszy:) aż żal się robi, że ja żadnym nie mogę się pochwalić;/ ale kto nie ryzykuję ten nic nie ma;) wkótce i ja będę chlebki piekła;) ale najpierw te na drożdżach, poźniej zabawa z zakwasem;) pozdrowionka
2010/03/05 21:45:22
Szarlotku chlebuś wspaniały :) chętnie wymieniłabym się na taką jedną kromeczkę za mój barszczyk i wiosennego krokusa :)
2010/03/06 08:44:58
Szarlotku, Ty zawsze cuda wytwarzasz! Siedziałam 5 minut przed ekranem, bo mnie zatkało... :)
2010/03/06 11:20:14
Wspaniale sie udał! z pieczeniem chlebów zawsze jest tyle emocji, potrafie piec kolejny raz wg tego samego przepisu a i tak nigdy nie wiem jak mi chleb wyjdzie :)
Gość: beataohar, s183pc123.mmj.pl
2010/03/06 11:38:16
Wspaniały bochenek! Znam te przygody z chlebami na samym zakwasie Na szczęście u mnie też kończą się dobrze
Gość: waniliowybloganny, 85.222.87.3*
2010/03/07 18:59:33
Koronkowa robota, po prostu! Mój nie tak piękny, niestety ;)
An-na 2010/03/10 10:00:12
Wspaniały bochenek :) Prawda, że emocje związane z pieczeniem są niezastąpione :)
Cieszę się, że piekłaś z nami :) |
Piękny chleb , oj piękny i jakie ma wnętrze Brawo chleb na medal i to złoty