Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl gotowanie Akcja: Nie kradnij zdjęć! Różowe wspomnienie Różowy tydzień-baner Gotujemy po polsku! - edycja IV - podsumowanie  Gotujemy po polsku! - edycja II - podsumowanie Gotujemy po polsku! - edycja III - podsumowanie Kuchnia Wielkanocna 2010 Sezon Truskawkowy 2010 Nasze e-Książki Popieram Internet Bez Chamstwa
Blog > Komentarze do wpisu

Mniszek

mniszek lekarski

Mniszek - Taraxacum officinale – inaczej dmuchawiec.

Służy w wielu krajach do przyrządzania różnorodnych przetworów. Z pączków po zalaniu octem estragonowym otrzymamy kaparki, z płatków kielicha żółtozłoty susz, jako środek do barwienia ciasta, a z dojrzałych kwiatów miód lub winko, których przepisy znajdziemy prawie w każdej książce o przetworach.

Postanowiłam napisać o mniszku, bo dowiedziałam się o nim czegoś nowego, czym chcę się podzielić. W kwiatach mniszka lekarskiego znaleziono substancję zwaną helenin, która może być pomocna dla osób mających problemy z widzeniem w ciemności. Kwiaty zawierają również znaczne ilości witaminy A i B2 (ryboflawina).

Herbatka z mniszka

Zaparzać garść świeżo zerwanych kwiatów w 250 ml gorącej wody przez około 20 minut. Pić 1 szklankę naparu dwa razy dziennie. Sama na taką herbatkę bym nie wpadła.

W zeszłym roku korzystając z przepisu Olgi, zrobiłam Mus Mniszkowy, który sprawdził się, jako nadzienie do naleśników z serem i to był początek poszukiwań przepisów do kwiatowej akcji.

Ale tym razem na łąkę wybrałam się skuszona posiadaniem sproszkowanego mniszka, czyli Mniszkowego szafranu.

Wyposażona w pojemnik i nożyczki udałam się po płatki tych słonecznych główek, które muszą być w pełni kwitnienia. Obrywamy tylko żółciutkie płatki i tu pomocne są nożyczki, dzięki którym szybko zapełnimy zabrane naczynko. Suszymy w cieniu, w przewiewnym miejscu. Płatki muszą zachować żółtozłocisty kolor. Całkowicie wysuszone należy sproszkować poprzez zmielenie lub przetarcie przez nylonowe sitko.

Niestety, nie barwi on tak mocno jak szafran czy kurkuma i zdecydowanie trzeba go dodawać więcej niż w/w przyprawy. Śmiem stwierdzić, że jest to produkt, który niestety nie spełnił moich oczekiwań, pomimo że mam coś z nawiedzonej kwiatoholiczki.

Ale jeżeli ktoś ma ochotę spróbowac , to bardzo proszę.

Przepis dopisuję do obecnej edycji Kwiatowej książki dla smakoszy

 

 

czwartek, 27 maja 2010, szarlotek

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/05/27 17:29:05
A ja nigdy nie jadłam niczego z mniszka. Rwę go dla świnki morskiej , bo ona bardzo go lubi. Muszę przyznać,ze chętnie bym spróbowała miodziku czy herbatki. Pozdrawiam :)
-
2010/05/27 18:17:03
Ma mnóstwo PROwitaminy A;)
Cały rok kazałaś czekać mi na ten szafran! Wygląda fajnie, powinien lepiej barwić tłuste potrawy, niż te na wodzie. Przynajmniej mnie pięknie zabarwił olej podczas smażenia pączków:)
A herbatkę można też robić z liści mniszka, a z korzenia kawę.
-
2010/05/27 18:32:20
Majano*Mnie kusi to winko z dodatkiem pomarańczy, cytryny i miodu mniszkowego :)
Pinkcake* Zawieruszyło mi się zdjęcie i specjalnie na tegoroczne potrzeby akcji machnęłam jeszcze raz proszek, majac nadzieję,że ten będzie lepiej barwił :)
Czytałam o tych wszystkich własciwościach i muszę przyznac, ze najbardziej dziwnie brzmi ta kawa ....
-
2010/05/27 18:42:33
Ciekawe wykorzystanie mniszka - na herbatkę bym nie wpadła, muszę skorzystać z pomysłu, jak znowu u mnie zakwitnie :)
-
2010/05/27 20:44:43
Dla mnie mlecz był tylko zakazanym na działce chwastem, z którym walczyłam i który śnił mi się po nocach. Ma bardzo długie korzenie które najlepiej wyciąga się z ziemi po deszczu. U ciebie charlotte - zaskakujące info i spojrzenie z odmiennej perspektywy. Dziękuje :)
-
2010/05/27 21:44:21
I ja zawsze mlecza kojarzyłam z chwastem... a tu tyle dobroci się kryje w tych jakże słonecznych płatkach! ;)

Pozdrawiam!
-
2010/05/27 21:51:07
Dla mnie też:)
-
2010/05/27 21:57:36
a ja niedawno wyrwałam wszystkie mlecze z trawnika... a mogłam je wykorzystać:( no coż nie pozostaje mi nic innego jak czekać na następne :)
-
2010/05/28 09:04:25
ja też jestem mniszoholik! najbardziej lubię przerobiony przez pszczoły, pyszota a i jako krem na zniszczoną przez zimę cerę użyć można
-
2010/07/07 10:05:34
Gdzie zbierasz te płatki kwiatów,pewnie w swoim ogrodzie,bo u mnie takie roślinki przeważnie rosną przy głównych zanieczyszczonych ulicach? pozdrawiam.
-
2010/07/07 10:38:11
Tysiaczku* Mam to szczęście ,że mieszkam w bliskim otoczeniu lasu, niewielkiej rzeki i stawów :) Niektóre kwiaty ( np.płatki róż, stokrotki, męskie kwiaty cukini) uzyskuję dzięki uprzejmości działkowców :) I, to zródło polecam, bo przy okazji można się odwdzięczyc za te dobra czymś słodkim :)