Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl gotowanie Akcja: Nie kradnij zdjęć! Różowe wspomnienie Różowy tydzień-baner Gotujemy po polsku! - edycja IV - podsumowanie  Gotujemy po polsku! - edycja II - podsumowanie Gotujemy po polsku! - edycja III - podsumowanie Kuchnia Wielkanocna 2010 Sezon Truskawkowy 2010 Nasze e-Książki Popieram Internet Bez Chamstwa
Blog > Komentarze do wpisu

Conchas

conchas

Kiedy brakuje słońca a melancholia staje się naszym cieniem, jedynym lekarstwem by odpędzić ponure myśli jest założyć fartuszek i zaprosić do wspólnego blogowego pieczenia. Każdy, kto miał przyjemność piec z Alą wie, że takie towarzystwo w kuchni jest niezwykle fascynujące. Tu nie ma miejsca na nudę a wszystkie wspólnie wykonywane czynności są prawdziwą frajdą. Bo kto nie lubi malować mąką po blacie czy miętosić w dłoniach ciasto przypominającego dziecięcą plastelinę i myślami sięgać w głąb własnej wyobraźni by odbyć prawdziwie fascynująca podróż.

Zainspirowane przepisem na słodkie bułeczki (klik, klik) ochoczo wzięłyśmy się do pracy. Jajo, woda drożdże, mąka i starter gotowy.  Zakładamy hak do wyrabiania ciasta, wsypujemy składniki i mieszamy do połączenia się ciasta. Odstawiamy do lodówki i możemy zając się ploteczkami, poznawaniem siebie. Przedsięwzięcie było bardzo ambitne i nie odbyło się bez drobnych wpadek. O własnej, przekonałam się bardzo szybko znajdując niewsypaną torebkę drożdży. Wstyd jak diabli. Wspólne pieczenie a tu taka wpadka. Ciasto ponownie trafiło do wyrabiania a ja zmuszona byłam pozmywać miski raz jeszcze. Kiedy na drugi dzień z dumą opisywałam Ali swoje pięknie wyrośnięte ciasto, nie spodziewałam się, że wcześniejsza wpadka to było preludium do czegoś większego. Masa maślana okazała się masą kapryśna, która za wszelką cenę chciała pokazać nam, kto tu rządzi.  Ale udało się, bułki zostały uturlane, ozdobione masą maślaną i fikuśnie nacięte. Teraz nastał czas kawy i szczebiotania. Ale nie, elektrownia postanowiła pozbawić mnie źródła prądu na cztery godziny. Nie ma kawy, nie ma plotek a bułki rosną jak szalone, przypominając swoim wyglądem wielkie placki. Jedyne, co mogłam zrobić w tej sytuacji to spowolnić wyrastanie ciasta upychając dwie blachy bułek do lodówki. Włączenie prądu przyjęłam z ulgą i po zapakowaniu bułek do piekarnika popędziłam płakać Alusi w rękaw. Ala pocieszała mnie, że jej bułki też nie mogą ubiegać się o tytuł „Najpiękniejszej buły” i od razu zrobiło się nam raźniej.  Po chwili bułki były upieczone a my sprawdzałyśmy organoleptycznie wygląd, smak oraz wymieniając się pierwszymi fotkami i uwagami. Pyszne, mięciutkie z chrupiącą polewą w naturalnym kolorze EKO i smaku. Pyszności! Ale czy mogłoby być inaczej, kiedy dobry duch Ali wpadał do mojej kuchni, co chwilę przepędzając czarne chmury.

Alu dziękuję za wspólnie spędzone chwile a te 200 kilometrów do Ciebie jest mi teraz bliższe niż kiedykolwiek.

Przepis dopisuję do kulinarnej akcji ”Z widelcem przez kuchnie obu Ameryk”- Meksyk

conchas

Składniki na 16 bułeczek

Starter:

  • 113 g mąki
  • 3 g drożdży instant
  • 1 łyżka ciepłej wody (40-46 st.C)
  • 50 g rozbełtanego jajka( M)

Uwaga: W cukiernictwie dla jajka o wadze 55 g, tradycyjnie przyjmuje się: 5 g –skorupka, 30 g białko, 20 g żółtko. S- mniej niż 53 g, M-53 d do 63, L- 63g do 73g, XL-co najmniej 73 g.

Ciasto właściwe:

  • 450 g mąki pszennej + na podsypywanie
  • 120 g drobnego cukru
  • 3 g soli ( 1/ 2 łyżeczki)
  • 45 g miękkiego masła
  • 220 g jaj (4 jaja M)
  • 57 g ciepłej wody (40-46 st. C)
  • 7 g drożdży instant
  • Starter + 60 g drobnego cukru
  • Opcjonalnie konfitura 16 łyżeczek ( u mnie wiśniowa)

Ciasto maślano- cukrowe

  • 114 g maki pszennej
  • 114 g cukru pudru
  • 91 g niesolonego masła lub margaryny( margaryna da nam bardziej plastyczną masę)
  • Dodatkowo dla smaku i koloru: np. kakao lub miazga kakaowa, kawa, cynamon, wanilia, suszone owoce (maliny, jagody) lub zioła (suszona mięta) zmielone z cukrem pudrem lub barwniki spożywcze.

Przykład: Ciasto maślano-cukrowe podzielone na 4 części. Do jednej dodajemy 1 łyżeczkę kakao, do drugiej 0, 5 łyżeczki cynamonu+ 0, 5 łyżeczki cukru waniliowego lub sproszkowana mięta w ilości odpowiadającej ilości zmielonych owoców, trzeci, czwarty –suszone zmielone owoce (po 3 g) z odrobiną cukru pudru lub cukru waniliowego.

naturalne barwniki

1.Starter. Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie, dodać rozbełtane jajo i mąkę.Dokładnie wymieszać i odstawić na 1, 5 godziny lub podwojenia wielkości.

2.Do miski miksera włożyć wszystkie składniki ciasta właściwego, pomijając starter i 60 g cukru. Miksować składniki na średniej prędkości 5 minut.

3. Dodać starter i 60 g cukru, miksować jeszcze 3 minuty. (Ciasto będzie miękkie, błyszczące i lekko lepkie) Podsypujemy ciasto mąką i przekładamy do sporej miski.

4. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 30 minut w temperaturze pokojowej.  Następnie wstawiamy ciasto do lodówki na 8-16 godzin. (Kiedy jest bardzo gorąco ciasto rośnie jak szalone i 8 godzin w zupełności wystarczy lub w połowie czasu odpowietrzamy i dalej schładzamy)

conchas

5. Kiedy ciasto właściwe jest już wyrośnięte przygotowujemy ciasto maślano-cukrowe, przesiewając mąkę, dodając cukier puder i posiekane masło. Wyrabiamy elastyczne ciasto, dzielimy na 4 części, dodajemy dodatki smakowo-barwiące według uznania i schładzamy w lodówce.

6. Wyjmujemy ciasto właściwe z miski na stolnicę, dzielimy na 16 części (po ok.60 g) i toczymy okrągłe kulki bułeczki. ( Gdyby ciasto było mocno klejące, to dosypujemy dodatkowo ok.1/ 2 szkl mąki i dokładnie wyrabiamy, aż ponownie będzie elastyczne i błyszczące)

7. Bułeczki rozkładamy na dwóch blachach do pieczenia, pamiętając o zachowaniu sporych odległości pomiędzy bułeczkami.( W czasie pieczenia urosną do wielkości grejpfrutów)

8. Wyjmujemy schłodzone części masy maślano-cukrowej. Każda część smakową dzielimy na 4 części (masa musi być plastyczna), toczymy kulki, które rozpłaszczamy na niewielkie placuszki(3-4 cm) i nakładamy je na szczyty kulek drożdżowego ciasta.  Lekko spłaszczamy bułeczki.

9. Przy pomocy ostrego nożyka nacinamy fantazyjnie(dowolnie) wierzchnią warstwę bułeczek(np. kratka, spirala) i odstawiamy do podwojenia wielkości (czas oczekiwania do 3 godzin)

10.Rozgrzewamy piekarnik do 190 st.C i wstawiamy bułeczki na 20 minut. Powinny się lekko zrumienić.

11. Studzimy na kratce kuchennej

Smacznego

wydrukuj przepisDrukuj przepis

 

 

sobota, 21 sierpnia 2010, szarlotek

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/08/21 09:51:45
nie ma jak wspólne pieczenie :)))
Hm , widzę ,że te wszystkie przygody bułkom nie zaszkodziły nic ,a nic
A nawet więcej Miss Bułki prawdziwe Miss Buły upiekłaś
A jakie piękne to zdjęcie z ,,barwnikami"
-
2010/08/21 09:59:32
Alu* Bardzo dziękuję :) Jesteś fajną babką i mam nadzieję ,że jeszcze się spotkamy na wspólnym pieczeniu :) A może kiedyś i w realu...
-
2010/08/21 10:54:53
malowac mąką po blacie.. jak efektem są takie prześliczne bułeczki... to chyba nie ma kogoś, kto nie lubi.
piękne.
-
2010/08/21 13:08:20
Wspólne pieczenie z przygodami... Przyjemnie! ;))
A bułeczki bardzo smakowite, częstuję się jedną.

Pozdrawiam!
-
2010/08/21 13:25:52
Z napięciem czytałam opis, ale widząc zdjęcia juz wiedziałam, ze wszystko sie dobrze skończy! Bułeczki prześliczne a wspólne pieczenie to prawdziwa przyjemność :)
-
2010/08/21 13:54:12
lubię zjadać takie pyszne kolory :)
-
2010/08/21 18:37:19
cuda.
i to wspólne latanie po kuchni. ach, jakbym sobie w duecie cos upichciła.
-
2010/08/21 19:50:11
Ale ładne! Nigdy takich nie jadłam :-(
-
2010/08/21 20:08:41
Bajecznie piękne:)
-
2010/08/21 21:39:48
przecudne :)
-
2010/08/21 22:03:19
nie pozostaje mi nic innego jak zrobić takie :D hihih
-
2010/08/22 03:28:37
ojej, zawsze jak tu wchodze to wiem ze znajde tu jakas ciekawa propozycje.ach gdby tak sie dalo wyciagnac jedna buleczke z monitora;)
-
2010/08/22 17:05:05
Bardzo oryginalne, jak zwykle u Ciebie! :)
-
2010/08/22 18:11:51
ale ładnie pokazałaś te bułeczki:)
pycha:)
pozdrawiam
-
2010/08/22 19:12:12
no nieźle Szarlotku, co za przygody! mimo to bułeczki upiekły Ci się pięknie (:
a jak pisałam u Ali: wspólne pieczenie jest faaajne (:

ps. suszone borówki mam i ja xD
-
2010/08/23 00:03:27
Szarlotku, co sie bede rozpisywac - od ali mnie przywialo - obledne te buleczki, polewy wymarzone, bede piec :-)
-
2010/08/24 20:48:48
Jejku,jakie one są piekne Szarlotku!:)) Cudowne to Wasze wspólne pieczenie, Wasze bułeczki sprawiają ,ze się ślinię. Piękne:)
Pozdrowienia:)
-
2010/08/25 14:51:16
Szarlotku jak zwykle u Ciebie wspaniałości.
-
2010/08/25 15:22:14
Grażynko* To nie było takie pewne , ale byłam przygotowana i na tą ewentualnośc, mając zdjęcia z wcześniejszego pieczenia :)
Gosiu* Może lepiej nie bo prawie u każdego by była moja łapka ;D
Aniu* A ja tak, bo to juz drugie podejscie do tych bułeczek :)
Viri* Dziękuję , piekłam je już wcześniej i gdyby nie właczyli prądu, to wstawione by było zdjęcie , które wysłałam Ali na zachętę :) Tamte bułki były idealne mimo, że taki gorąc panował w kuchni, że rosło jak szalone nawet w lodówce :) I, masa pięknie się rozpłynęła, nie to co tutaj :( .....;D
Buruuberii* Miło mi :)
Majanko* Juz po wakacjach?
-
2010/08/27 09:48:15
Ale zbajerzone buleczki :)) Pieknie sie prezentuja. Az szkoda naprawde ich jesc :))
-
2010/08/29 09:02:13
Jaciekręcę, ale robotne bułeczki! Prześliczne, apetyczne i w ogóle super:)
-
2010/08/31 15:18:19
Wow!:D