|
Blog > Komentarze do wpisu
Galaretka porzeczkowa
Z ogromną zazdrością patrzyłam na prezentowane, na blogach przepisy z udziałem czerwonej porzeczki, kiedy to zaprzyjaźnione krzaczki przybierają jesienne barwy a nieliczne owoce nie są zbyt atrakcyjne. Niespodziewanie dostałam prawie pół kilo tych pysznych w swojej kwaskowości owoców. Zbyt mało aby zasłoiczkować, więc postanowiłam, że cześć owoców użyję do lekkiej galaretki, cześć rozweseli obiadową zieleń sałaty a resztę zagospodaruję w owocowych sałatkach lub dodam do ulubionych jogurtów. Oczywiście takie „bez niczego” też znajdują zwolenników, więc nic a nic się nie zmarnuje. Poniższy przepis, to bardziej propozycja wykorzystania owoców, niż ścisłe trzymanie się proporcji. Zarówno sam smak galaretki jak i jogurtowego serka można wzbogacić smakowo dodając np. cynamon, wanilię, ale nie jest to niezbędne. Z poniższych proporcji otrzymałam ok. 200 ml galaretki i do takiej ilości trzeba przygotować sobie odpowiedniej wielkości naczynka, pamiętając, iż 1/ 3 pojemności to jogurtowy serek. Składniki na 4-6 porcji: Galaretka
Dodatkowo
Owoce czerwonej porzeczki opłukać, osuszyć i oderwać z gałązek. Do niewielkiego rondelka wsypać owoce, wlać wodę i sok z cytryny. Dodać cukier i zagotować. Zmniejszyć ogień i gotować około 10 minut. Żelatynę namoczyć w odrobinie wody lub soku z czarnej porzeczki i odstawić do napęcznienia. Kompot przelać przez sito, oddzielając płyn od owoców. Wlać kompot z powrotem do garnka i rozpuścić w nim napęczniałą żelatynę. Oczyszczone świeże owoce porzeczki rozdzielamy do naczynek i zalewamy galaretką. Serek łączymy z jogurtem i roztrzepujemy widelcem nadając masie puszystość. Nakładamy jogurtowy serek na tężejącą galaretkę, ozdabiamy koralikami z owoców i schładzamy w lodówce około 2 godzin.
Uwagi: Smak galaretki można urozmaicić gotując kompot z małą laską cynamonu a do serka dodając wanilię. Owoce, które zostają z kompotu użytego do galaretki przecieramy przez sitko, pozbywając się niesmacznych pestek. Otrzymany mus przechowujemy w lodówce wykorzystując go, jako smaczny dodatek do deserowych jogurtów podawanych z biszkoptem. A gdyby ktoś chciał popróbowac szczęścia, to zapraszam na blog Izy Można zdobyc takie oto cuda , nawet jeśli nie posiadacie bloga :)
wtorek, 31 sierpnia 2010, szarlotek
TrackBack
Komentarze
2010/08/31 12:48:02
istne cudenka:) taki deser to pychotka:)
a te koraliki porzeczkowe wygladaja uroczo:) 2010/08/31 12:53:49
uwielbiam te porzeczkowe słodko kwaśne smaki! zresztą też o tym ostatnio pisałam.. :-)
2010/08/31 13:32:02
Śliczna! A jakie masz fajne ergonomiczne szklanki:)
Nie przepadam za porzeczkami, ale kiedy jem coś z nich zrobionego, to o tym zapominam;) 2010/08/31 13:40:33
Ja o porzeczkach mogę już tylko pomarzyć. Wspaniały deser :)
2010/08/31 13:52:14
OCH, ACH tWOJE ZDJĘCIA WPĘDZAJĄ mnie w kompleksy, piękne, poza tym sprawiają ze slinię się nieustannie,a wyobraxnia podsuwa pamięć smaków z wakacji i babci ;0;0.
Beatko zapraszam na Candy ;0 2010/08/31 14:00:24
Twoje zdjęcia są takie piękne... urzekające.
a deser? rewelacyjny! ten kolor, ta czerwień z bielą... i koraliki porzeczek. uroczy ;] 2010/08/31 14:10:13
Piękne zdjęcia! Bardzo patriotyczne ;) Sam deser zapowiada się smacznie: lubię połączenie smaków kwaśnych i słodkich ;)
2010/08/31 14:25:40
Asiu* Wiem, przecież moja zazdrośc skąś się wzięła ;D
Kabamaigo*Maniu* To raczej nie jest możliwe byc i tu, i tam :) Ale kto wie? Czasami niemożliwe staje się celem samym w sobie :)* Pinkcake* Uściślam, to kieliszki :) chociaż szklanki też posiadam :)* Izo* Zaraz dopiszę notkę :)* Wedelko* No wiesz.... :)* Teraz to będzie zupełnie inaczej smakowło ;D 2010/08/31 15:10:33
Alez kolorystyka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jestem zachwycona!!!! i poza tym bardzo by mi smakowala,bo porzeczki bardzo lubie,tylko tutaj ciezkawo dostac :/
W pierwszym zdaniu Szarlotku brakuje "t" w "pa.rzylam" ;) Buzka*** 2010/08/31 15:45:51
Gosiu* Najwyrazniej byłam myślami przy parzeniu czegoś ciepłego, skrao zjadłam "t" ;D Poprawione ;D A swojĄ drogą to ostatnio często coś zjada mi litery ;D
Zuziu* Juz pisałam, to kieliszki :) 2010/08/31 16:01:25
Szarlotku Droga ja tam widzę dużo szklaneczek (: z chęcią wyciągam łapencję po jedną:P a pomysł dodania do sałaty porzeczek jest super!
buzia. ps. notka jest, widzisz już?! :P:P 2010/08/31 18:16:11
Od dawna nie widziałam już nigdzie porzeczek. Ja swoją przygodę z nimi rozpoczęłam i zakończyłam jakiś miesiąc temu. Za rok bez wątpienia zaszaleję bardziej.
Masz prześliczne łyżeczki, Szarlotku! Pozdrawiam cieplutko! 2010/08/31 20:17:52
w tym roku nie zdarzyłam załapac sie na porzeczki ;( a miałam co do nich takie plany ;)
Za to twoja galaretka jest wspaniała! 2010/08/31 21:30:29
Wiem, że już wiesz:) Ale u mnie też masz karniaka:
pinkcake.blox.pl/2010/08/Tagi-i-Dzien-Blogera.html 2010/08/31 21:54:02
Szarlotku, na Twoich zdjęciach nawet zwykła galaretka ze śmietaną wygląda, jak dzieło sztuki !
Czerwone porzeczki też bardzo lubię, ale u mnie to już dawno wspomnienie :)
Gość: www.kacikslodkosci.com, 84.13.193.3*
2010/08/31 22:05:49
Piękna prezentacja....a te kwaskowe porzeczki to coś na moje podniebienie. Też nie lubię niczego marnować;)
2010/09/01 16:11:51
Wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszego Dnie Blogera ! Zapraszam do zabawy, zajrzyj do mnie proszę :)
2010/09/01 20:02:11
Ja zawsze w domu miałam porzeczek pod dostatkiem, nigdy za nimi nie przepadałam, no poza sokami, a teraz jak widzę te czerwone galaretki to aż żałuję, że tak daleko do porzeczek mam :(
2010/09/03 20:42:24
niesamowicie wygląda ta galaretka! Za rok wezmę trochę więcej porzeczek od babci z działki i zrobię sobie taką galaretkę. I również posiadam taką złotą łyżkę :) Pozdrawiam
|
A deser wspaniały. Wygląda przepysznie :)