|
Blog > Komentarze do wpisu
Rożki babci Rozalii
Sierpniowa edycja Weekendowej Cukierni jest wyjątkowa za sprawą Basi, która zdradza nam przepis na rożki babci Rózi. Pyszne, malutkie, wypełnione konfiturą różaną, delikatne rogaliki z ciasta drożdżowego. Wspaniałe! Już samo przygotowywanie „topielca” jest bardzo ekscytujące a jak dochodzi do skręcania rogalików, to bardzo żałuję, że nie mam tak jak bym chciała sprawnych paluszków. Każdy malutki rogalik jest jak z pracowni jubilerskiej. Trzeba dokładnie skleić każde malutkie ciasteczko, aby smakowite różane nadzienie nie wypłynęło podczas pieczenia. Niestety mi się ta sztuka do końca nie udała i z kilku rogalików wyciekła nieziemsko pachnąca konfitura z płatków róży. To najlepsze ciasteczka, jakie ostatnio jadłam i nawet po jednym dniu, nic a nic nie straciły na swej smakowitości. Basiu, dziękuję, że zadedykowałaś sierpniowe wydanie WC, swojej babci. Dzięki temu wróciły moje wspomnienia do babć, których od dawna nie ma wśród nas a po których zostały zamglone wspomnienia, spłowiałe zdjęcia, kilka zapisanych kartek, scenariusz sztuki teatralnej, magazyny mody francuskiej, ręcznie tkany lniany obrus z haftem róż i wspomnienie malinowego chruśniaka oraz zapach gorącego pieca chlebowego. Dziękuję
Rożki Babci Rózi Przepis cytuję za autorką Składniki na 96 szt.: *100 ml letniego mleka Mleko, drożdże, cukier wymieszać i zostawić na kilkanaście minut żeby drożdże podrosły. Następnie rozrost wymieszać z żółtkami i wlać do mąki wymieszanej z masłem, (jeśli żółtka są duże, a masło miękkie ciasto potrzebuje dodatkowych 50g maki), zagnieść ciasto i włożyć do głębokiego naczynia z bardzo zimną wodą i czekać aż wypłynie (jak nie wypłynie to wyjąć po około 20 minutach - zwykle ciasto wypływa, ale czasem nie chce:) Ciasto wyjąć z wody, wyłożyć na omączoną stolnice i podzielić na 8 części. Wałkować okrągłe placki o 2-3 mm grubości, ciąć na trójkąty (każdy krążek na 12 trójkątów). Na szerszym końcu każdego trójkąta położyć pół łyżeczki nadzienia, zwinąć, szczelnie ścisnąć rogi i piec na złoto w temp. 175st.C. Po upieczeniu, jeszcze cieple, maczać górną cześć w białku a następnie w cukrze krysztale. Smacznego piątek, 13 sierpnia 2010, szarlotek
Tagi:
drożdżowe
TrackBack
Komentarze
2010/08/13 10:59:52
piękne są, mają w sobie wiele uroku. takiego z dawnych lat.. upiekę je koniecznie. kiedyś.
2010/08/13 11:03:41
To taki tradycyjny przepis, rzeczywiście zupełnie jak babcine rożki...
Nie masz zdolnych paluszków? Oj, Szarlotku, Szarlotku :) 2010/08/13 11:09:20
Mam zamiar je upiec, różę mam, ale dla mojego męża to danie bardzo sentymentalne, a za różą nie przepada, zobaczę z czym sobie zażyczy.
2010/08/13 11:38:10
Śliczne wyszły te rogaliki w Twoim wykonaniu, Szarlotku! I tak zachęcająco o nich piszesz, że chyba się skuszę i je zrobię. Ciasto wypływające z zimnej wody znam, bo pierwsze rogaliki, które piekłam z przepisu mojej Mamy, też były z takiego ciasta :)
2010/08/13 11:46:27
ach jak ja się już moich nie mogę doczekać, zwłaszcza że smak już znam i wiem że są przepyszne!
no nic w przyszłym tygodniu się za nie zawezmę, a tymczasem powdycham do Twoich (;
Gość: Krokodyl, aapl37.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/13 12:16:06
I ja bardzo lubię rogaliki z różą. U mnie piekła je mama, nie babcia. Czasami to były rogaliki z dżemem z marchewki (jak nie było róży), bo to były czasy sprzed pomarańczy (pomarańcze tylko w Święta) ;-)) Pozdrawiam :-)
Też je dzisiaj piekę. 2010/08/13 13:57:55
Cudne :) I wiem że przepyszne :)))
2010/08/13 19:04:41
wow koleżanko ,ale śliczne te twoje rogaliczki(co do nich to różowe przyczepiłaś?)
Ja też jestem nimi oczarowana 2010/08/13 20:06:51
cudnie Ci wyszly Szarlotku!!!!! ja tez bede je piec,jak z urlopu wroce,akurat sie w sierpniu jeszcze zmieszcze ;)
Pozdrawiam cieplutko :) 2010/08/13 21:12:36
urocze te Twoje rożki! takie domowe, śliczne. Wyglądają wspaniale ;]
2010/08/13 21:22:43
Alu* Aż taka zdolna to nie jestem :) Przywiezione z wakaji. Robiłam groszki różane, ale gdzieś je schowałam przed wyjazdem i teraz zachodzę w głowę, gdzie je mam lub kto wyjadł ;D
2010/08/13 21:29:41
ha, ha
ale wiesz ja wiem ,że jesteś bardzo zdolna i takie różne cukru robisz to co tam taka cukrowa posypka * hm , no nie wie gdzie te groszki ja się przyznaję ,że to nie ja , nie ja zjadłam, :P choć wolałabym się przyznać ,że to ja zjadłam wiesz:D 2010/08/13 21:51:18
Alu* Już wiem, bo znalazłam :) Stwardniały chyba za bardzo i nadają się tylko do ssania ;D , ale teraz wiem co trzeba poprawic by wyszły takie jak trzeba :)
2010/08/14 09:39:29
konfitura różana... mrr... uwielbiam z nią wypieki :)
2010/08/14 19:59:40
babcia rozia jest fantastyczna! jej rozki tymbardziej :)
pozdrowienia szarlotku! :)
Gość: macan81, adrh104.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/14 23:23:23
zrobiłam i są przepyszne i takie mięciuteńkie...czy takie mają własnie być? ciasto wypłynęło na wierzch, ale po wyciągnięciu z wody była to jedna wielka maź, której za nic w świecie nie dało się wałkować, więc musiałam sporo mąki dosypać, ale chyba im to nie zaszkodziło :)
2010/08/15 16:40:44
Macan*Przy obecnych temperaturach, ciasto wypływa bardzo szybko. Może zbyt długo leżało w wodzie? Ale skoro piszesz, że rożki są mięciutkie i puchate, to najwyraźniej nadmiar mąki im nie zaszkodził i tak miało być :)
2010/08/24 20:51:31
Piękniusie sa Szarlotko ! Cudownie Ci wyszły, bardzo chętnie bym się poczęstowała jednym . Kusicie tymi rogalikami, wspaniałe są!:)
Gość: aubergine, dat30.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/25 22:28:12
Uwielbiam Twoje zdjęcia, jestem pod wrażeniem, ich kompozycja jest idealna, wszystko wspaniale dopasowane ;) Potrawy też oczywiście godne podziwu, a rożki wypróbuję!
2010/08/26 08:18:19
Aubergine* Dziękuję ! Miło mi czytac ,że moje amatorskie zdjęcia się podobają. Jest jeszcze w nich wiele niedociągnięc, czysto podręcznikowych błędów, ale najważniejsza jest ta frajda którą mam za każdym pstryknięciem.
Rożki są pyszne i warto je upiec :) Pozdrawiam ! 2010/09/13 00:27:07
Szarlotku, wpadam pozno, ale ciesze sie strasznie ze pieklas rozki i do tak fajnie o nich piszesz :) "pracowni jubilerskiej" to chyba najpiekniejsze okreslenie rozkow jakie slyszalam ! Pozdrowienia Ci sle :)
|
Ja już się nie mogę doczekać, kiedy je upiekę. Czas szykować konfiturę. :)