|
Blog > Komentarze do wpisu
Lody różane z tofu i mleka kokosowego
Dzisiejszy wpis będzie trochę inny za sprawą Beaty z bloga To lubię, która oprócz pasji robótkowania z ogromnym zaangażowaniem i pomimo wielu trudności, relacjonuje swoją walkę z chorobą. Specjalnie dla Nas pokazuje trudną drogę na szczyt „Góry Życia” byśmy nie błądziły po omacku, wyszukując kolejnych półek dla złapania oddechu. Razem jest łatwiej , bo dzięki rzetelnej informacji wygrywamy zdrowie swoje i innych. Za Beatę mocno trzymam kciuki i przedstawiam fragment jej historii.
„Bo to się zwykle tak zaczyna, Ty nawet nie wiesz, że on jest. W końcu przychodzi taka chwila, gdy o nim dowiadujesz się...
Początek taki trochę poetycki (?), ale post nie będzie poetycki. Ten ON, to rak. Kto do mnie zagląda częściej, wie, że dzień po 36 urodzinach dowiedziałam się, że mam raka piersi. Pomyślałam, że podzielę się moimi doświadczeniami. W internecie wiele można znaleźć, ale jednak nie wszystko. Opiszę, jak wyglądały badania, które musiałam zrobić. Może przyda się to, chociaż jednej kobiecie, która dowiedziała się o guzie. Ja dowiedziałam się o guzie przypadkiem. Nie przypuszczałam, że w ogóle może mnie to spotkać. NIE JESTEM w grupie ryzyka, w mojej rodzinie żadna kobieta nie miała nowotworów kobiecych, nie palę, nie biorę leków hormonalnych. Są kobiety, które badają się regularnie, sporadycznie i wcale. Ja należałam do 2 grupy. Ale nawet, gdy wiedziałam, że on jest i gdzie jest, ciężko mi było początkowo go znaleźć….’’ Przepis na lody wzbogaci trzy akcje „Różowy tydzień" „Oswajamy tofu" i „Kwiatową książkę kucharską” Przepis J.Słomy i M.Tymbalika z Vege 05/2009 Lody z tofu i konfiturą różaną
Składnik na 4 porcje po 3 gałki :
Sos:
Do mleka kokosowego wsypujemy oba cukry i miksujemy. Dodajemy tofu i ponownie miksujemy. Kiedy krem będzie gładki dodajemy konfiturę i dokładnie mieszamy lub miksujemy. Przelewamy do plastikowego pojemnika i wstawiamy do zamrażalnika na kilka godzin. Przed podaniem miksujemy jeszcze raz, by były puszyste. Nakładamy do miseczek i polewamy sosem. Smacznego
środa, 13 października 2010, szarlotek
TrackBack
Komentarze
2010/10/13 10:48:07
Wspaniałe! Pięknie się prezentują.
2010/10/13 10:50:10
Ale cudowne! Bardzo podoba mis ie dekoracja, bardzo podoba mi się, że z tofu, które uwielbiam i orzeszki na wierzchu tez mi sie podobają :)
2010/10/13 12:02:54
Tak to zazwyczaj bywa, że najgorsze scenariusze rozgrywają się w filmach, daleko od nas, w najgorszym przypadku gdzieś obok, póki potwór nie zapuka gdzieś z naszego środka; rak to nie choroba, a potwór, który wygryza kawałek po kawałku, siejąc spustoszenie we wnętrzu człowieka i psychice, a najgorsze jest to, że wynik jest niezależny od tego jaką bronią dysponujemy :(
Dlatego Szarlot, tak bardzo cenię Twoją różową akcję, czas ma często decydujące znaczenie! Ach i dziękuję za tofu- kreację, lody prezentują się niezwykle! 2010/10/13 12:29:34
przepiękne te lody, a dekoracja mi kojarzy się z ogniem... z ogniem życia, pasją (m.in do gotowania)...
za Beatkę również trzymam kciuki! 2010/10/13 12:35:29
rzeczywiscie niełatwo zmierzyc się z chorobą, z samym sobą, z pytaniem dlaczego ja? dlaczego mnie to dotknęlo? Często szok, niedowierzanie, ból ,rozpacz nie pozwala na inne podejscie do choroby do walki z nia, a przecież tak wiele zalezy równiez od nastawienia psychicznego...
Lody jak zwykle cudnie sie prezentują i chciałoby się ich popróbować.... Beatko zapraszam na zabawę zwiazana z Rózowym Tygodniem , 2010/10/13 12:42:08
życie to nie bajka i dobrze bo tam wszystko jest dobre albo złe, a chorobę da się pokonać. Moja ciocia pokonała tą ,,różową " chorobę. wszystko się działo 16 lat temu
Ważne jest to, bardzo ważne co robisz Szarlot . bo im więcej wiemy tym mniej się boimy, choć się boimy nadal A twoja kreacja zapiera dech w piersi -wygląda pysznie to mało powiedziane Taka kreacje zasługuje na medal , zloty medal 2010/10/13 12:56:27
Szarlotku lody piękne. A ja właśnie z jednego z blogów dowiedziałam się, że moja dość luźna, ale jednak, koleżanka z liceum też walczy z rakiem. A dopiero 30 lat, wysportowana, bez nałogów. Ech.
2010/10/13 13:52:18
te lody mają wspaniały kolor!
Moja babcia w grudniu pokonała te chorobe. Niestety została bez jednej piersi ale jest bardzo dzielna. Wcale sie nie załamała. Jest ta samą osobą co kiedyś. Pogodna i radosną i podchodzi do tego z dystansem. Miesiac temu zapisała sie do klubu amazonek. To straszn ze tyle kobiet na to cierpi 2010/10/13 17:28:41
Szarlotko, te lody są cudowne. Piekne po prostu.
Wiesz, robisz świetną robotę z tą akcją. Podziwiam Cię bardzo. Ściskam:* 2010/10/13 19:00:07
Szarlotku, pewnie się powtarzam : są równie pyszne, co śliczne :)
2010/10/13 20:57:49
Szarlotku dziękuję za namiary na blog Beaty.
I za pyszny przepis bo ja na pewno zrobię te lody! Możesz mi powiedzieć jakiego tofu użyłaś? :) 2010/10/13 21:19:07
Poleczko* Rumix Prosoja ,naturalne w słoiczku. Było zaskakująco gładkie co mnie zdziwiło a resztę załatwiło miksowanie :) Muszę przyznac, że lody wyszły niezłe, ale ja lubię soję :)
2010/10/13 22:40:24
świetny kolor lodów, i jeszcze lepsze podanie - ślicznie się prezentują
2010/10/13 23:15:38
mój Jezu!
istna niebiańska rozkosz, kiedy oglądam tę fotografię. coś bajecznego!
Gość: Boa, abcg251.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/14 02:44:41
przepis super! właśnie myślałem sobie o lodach bezjajowych i bezśmietankowych! Dzięki.
A z draniem walcz twardo - trzymam kciuki. Jak mawiają lekarze "jeśli pacjent się uprze, żeby żyć, to medycyna jest bezradna" ;) Powodzenia! |
A niestety tak to się zaczyna często jak napisałam zbyt często - ze On jest a My nic o nim nie wiemy. Bo nie boli, bo się czujemy dobrze, bo mie to nie dotyczy.
Przykre to ale prawdziwe - nie chcemy? nie możemy? - nie wiem dlaczego ale nie dbamy zbytnio o siebie o swoje zdrowie. Nie nie mówię, że wszytskie ale przyznajmy się same przed sobą - kiedy robiłayśmy kompleks badań ? No kiedy ?
Ja się przyznają - kompleks badań zrobiłam 2 miesiące temu :) to dobrze prawda:)
Zostałam Honorowym Dawcą Krwi i Dawcą Szpiku :)
Więc namawiam Was Wszystkie Drogie Panie i Panowie badajmy się :)
serdecznie pozdrawiam