|
Blog > Komentarze do wpisu
Pan di Zucca - Chlebek dyniowy
Mało brakowało a zamiast pysznych bułeczek zmuszona byłabym wystosować pewne ogłoszenie, które by brzmiało mniej więcej tak…. „Trzy blogowe przyjaciółki poszukują wsparcia i przyjaźni ze strony dojrzałej, uroczej dyni. Powinna być wielka duchem, niezwykle jowialna, chętna do brania udziału w ekstremalnych rozrywkach. W zamian zapewniamy niezapomniane wrażenia. Interesują nas tylko poważne oferty.” Ale, zacznijmy od początku…. Wzdychałam do Majanki, cmokając w słodkie wpisy i marząc o wspólnym pieczeniu. Majanka, jako osoba o wielkim serduchu, kliknęła dwa razy i po chwili wraz z Atiną umawiałyśmy się na dyniowe szaleństwo. Cieszyłam się jak dziecko, bo właśnie zamówiłam dynię i na samą myśl swędziały mnie dłonie, że lada dzień wypróbuję zaproponowany przepis.( klik, klik) No i stało się…. Przepis, przepisem a mi wyszły ciężkie kamienie, takie dobrze latające…, Ale tak to bywa, kiedy w bestialski sposób zabija się drożdże. Wstyd mi było, ale przyznałam się do własnej głupoty i obiecałam kolejne podejście. Udało się! Wyszły wspaniałe, puchate, żółciutkie i bardzo mięciutkie. Jednym słowem bułeczki marzenie. Posmarowane słodkim smarowidłem znikały jedna po drugiej. Aby zrobić puree z dyni, zapakowałam odpowiedni kawałek chętnej do eksperymentów dyni do pojemnika i wstawiłam do mikrofali na 5 minut w 600 W. Potem wystarczyło trochę popracować widelcem, by otrzymać właściwą konsystencję dyni, którą zmiksowałam z mlekiem. Wszystkie pozostałe czynności wykonałam według przepisu, który okazał się jednak przyjazny a wspólne pieczenie nauczyło mnie kolejny raz pokory. Atino, Majanko -dziękuję za zaproszenie do wspólnego dyniowego pieczenia, które okazało się niezłą lekcją wytrwałości. Przepis bierze udział w Festiwalu Dyni.
Składniki: -650g mąki Manitoba lub zwykłej pszennej Do miski wkładamy wszystkie mokre składniki (bez dżemu), na to suche i wyrabiamy elastyczne ciasto. Ja wyrobiłam w maszynie do chleba. Zostawiamy do wyrośnięcia na 60-120 minut. Następnie formujemy 20 małych kulek i układamy je w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach około 1/2 cm. Zostawiamy do ponownego wyrośnięcia na ok. 60 minut. Po tym czasie wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C, na około 20 minut. Zaraz po wyjęciu z pieca smarujemy wierzch rozpuszczoną z odrobiną wody marmoladą morelową. Chlebek kroimy w apetyczne kromki lub odrywamy pojedyńcze bułeczki i podajemy z konfiturą :) Smacznego
Zuccata Smacznego poniedziałek, 25 października 2010, szarlotek
Tagi:
Festiwal Dyni
TrackBack
Komentarze
kabamaiga
2010/10/25 20:10:18
Szarlotku wspaniałości. Super przepis i wspaniałe chlebki zrobiłyście.
2010/10/25 20:14:13
Szarlotku cudownie Ci się udały bułeczki :) A to smarowidło też pysznie wygląd, chyba o nim pomyślę;) Cudownie razem się piekło:) To dopiero była przygoda :) Ale ja teraz oplułam monitor jak przeczytałam o latających bułkach :) Cudownie napisane i cudowna przygoda :) mam nadzieję jeszcze kiedyś powtórzyć:) Bardzo dziękuję za wspólne pieczenie i przesyłam buziaczki :***
2010/10/25 20:21:41
Szarlotko Kochana, cudownie się razem piekło :** Mimo tych perypetii, które nas spotkały, prawda? No właśnie, takie pieczywko, takie pieczenie to naprawdę niezła szkoła;) Cieszę sie,ze i ja spróbowałam ponownie i mogłam cieszyc sie pysznym chlebkiem:)
Dziękuję za wspólny wypiek, było cudownie się spotkać przy pieczeniu :)) Ślicznie Twoje bułeczki wyglądają, a zuccatę będę musiała kiedyś zrobić, bo brzmi i wygląda wspaniale :)) 2010/10/25 20:25:53
Śliczny, już byłam u dziewczyn.
U każej z osobna ładnie się prezentuje, jeszcze lepiej na pewno smakuje;) 2010/10/25 20:28:35
jejku, Ty znów czarujesz!
oszałamiające propozycje z dyni. wspaniałe! 2010/10/25 20:35:46
Atino* Latały, aż miło było popatrzec :) To były moje pierwsze w życiu dyniowe pociski :)
Majanko* Muszę przyznac,że to było niezwykle ekscytujące pieczenie :) Zuccata jest pyszna i polecam :) 2010/10/25 22:14:28
Jak zwykle kusisz Szarlotku! A ja podziwiam samozaparcie - bo ja po spektakularnej porażce (nie tylko kulinarnej) jeszcze długo długo nie potrafię się podnieść, a później ostatnim, czego pragnę, jest próbowanie na nowo tego, co zepsułam. Strach przed poparzeniem jest silniejszy...
Pozdrawiam! 2010/10/25 22:41:47
OSTATECZNY EFEKT jest niezwykle smakowity, to najważniejsze !
2010/10/25 22:59:34
mmm... ale cudne:) wygladaja tak wspaniale, ze nie patrzac na pore zjadlabym nawet kilka:)
2010/10/25 23:01:42
Ależ one równiutkie, jakbyś z ekierką wyznaczały kąty proste;)) Śliczne, ten ich kolor...
Grunt to wytrwałość...tym bardziej, gdy taki jest heh efekt.. Cud-miód.. 2010/10/25 23:31:11
Bułeczki piękne:) Nawet przepiękne, a zucatta brzmi i wygląda niezmiernie apetycznie. Dynia pyszni się na parapecie, a ja nie wiem kiedy wezmę się za nią... Serdeczności przesyłam:)
2010/10/26 13:09:07
zazdroszczę tego wspólnego pieczenia... to musi być ekscytujące spotkać się w wirtualnej kuchni i piec z tego samego przepisu... i super jest to że u każdej efekt końcowy jest zupełnie inny prawda?
pozdrawiam :) 2010/10/26 15:57:25
Slicznie wygladaja te buleczki! Naprawde urocze :) Konfitura rowniez :))
2010/10/26 16:59:47
Ooops sory, pomieszałaś mi się z Pinkcake, co mi pod chałką napisała, że upiekłaby, ale ją rodzina za nadmiar dyni zamordowałaby :D Piękne bułki!
2010/10/27 18:30:55
Takie wspolne pieczenie,w dodatku z przygodami na dluzej zapada w pamiec :)
Buleczki przecudne Ci wyszly!!!! takie sloneczne i przeapetyczne :)chcialoby sie siegnac po jedna... Pozdrawiam cieplutko :) 2010/10/28 08:32:43
Prześliczny! Podoba mi się opcja z odrywaniem kawałków od całości :)
Gość: , 91.189.31.1*
2010/10/28 15:09:26
pięknie wygląda, w zyciu nie powiedziałabym , ze Ciebie moga spotkac jakies niepowodzenia kuchenne, ze mną to juz zupełnie inna bajka :):):).Latającymi kamieniami, było rzucić w moim kierunku, moja rodzina odporna jest, dałaby radę :):):)
2010/10/29 00:26:19
kobieto ja powinnam zabronić sobie wchodzic do ciebie, zwłaszcza w nocy, nie dość że slinotok to jeszcze brzuch się domaga jeść ;)
2010/10/31 19:16:28
Szarlotku i ja upiekłam bułeczki dyniowe - są a raczej były przepyszne:)
serdecznie pozdrawiam |