Take Your First Step For Your Breast Health World Bread Day 2014 (submit your loaf on October 16, 2014) Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl Różowe wspomnienie Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top Blogi Staedter
zBLOGowani.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Blog > Komentarze do wpisu

Anielskie ziele, czyli jedna z odsłon Arcydzięgla Litwora

 

Arcydzięgiel Litwor

Chyba nie będzie przesadą, kiedy napiszę, że jest to jedna z najcenniejszych roślin leczniczych pomagająca według starych przekazów „prawie na wszystko”, o czym można przeczytać w książkach zielarskich. Znana jest pod różnymi nazwami - ziele św. Ducha, gołębia pokrzywa, lubszcza, angielika, anżelika, archangelika, anielskie ziele, anielski korzeń, dzięgielnica, dzięgiel wielki . Wszystko w zależnosci od regionu, na którym rośnie. W Polsce spotyka się go w Tatrach, Pieninach, Sudetach nad brzegami potoków, rzek i miejscami na niżu oraz coraz częściej w przydomowych ogrodach. Lubi słońce, gleby gliniaste, wilgotne i bogate w składniki pokarmowe. Podobno do nas trafiła ze Skandynawii a ogromną popularnością cieszy się  we Francji, Holandii oraz Niemczech, że nie wspomnę o Grenlandii w której jest uznawana za jarzynę. Trudno jej nie zauważyć, gdyż znacznie góruje nad innymi roślinami dochodząc nawet do 2, 5 metrowej wysokości. Te, które spotkałam na swojej drodze miały około 2 metrów.

Arcydzięgiel Litwor

Skupmy się jednak na tym, co dla miłośników kulinarnych wyzwań jest najważniejsze a co można przygotować z młodych pędów i ogonków liściowych. I tak dojrzałe młode łodygi (zebrane przed kwitnieniem) zasmażone z cukrem dają pięknie wybarwioną na zielono i bardzo aromatyczną konfiturę, służącą do dekoracji tortów, mazurków, pierników lub wypieków z bakaliami typu keks. Te same ogonki liściowe z syropu cukrowego można kandyzować, otrzymując pokryte śnieżnym cukrowym nalotem smaczne łodyżki lub sporządzić wyciąg bądź nalewkę do aromatyzowania kremów, sorbetów owocowych lub napojów. Surowe świeże posiekane listki nadają znakomitego smaku śmietankowym serkom, a wymieszane z liśćmi mięty z majonezem lub winegretem stanowią świetną orzeźwiającą sałatkę. Liście gotowane lub pieczone z kwaśnymi owocami (np. w tartach) łagodzą ich cierpkość ( rabarbar, agrest) i  pozwalają zmniejszyć zużycie cukru w dżemach i galaretkach . Ale to nie koniec możliwości, bo młode liście można smażyć w cieście naleśnikowym, suszyć na herbatki, dodawać do zup, sosów, mieszanek ziołowych, ryb i owoców morza. Łodygi arcydzięgla można gotować na parze i podawać z masłem, tak samo jak szparagi. Pokrojone łodygi zioła są również idealne do przyrządzania pieczonej wieprzowiny. Myślicie, że to koniec jego możliwości? Skądże… Nasionka zmieszane z usiekanymi ogonkami liściowymi mogą służyć do przyprawiania drinków. Tłuczone nasiona arcydzięgla (niczym wanilia) stosowane są do deserów mlecznych,   a suszone mielone korzenie mają zastosowanie przy pieczeniu ciasteczek, przyrządzaniu niektórych sosów i potraw z ryb. Arcydzięgiel litwor jest ziołem posiadającym właściwości rozgrzewające i piżmowy aromat, co niektórzy bardzo sobie cenią w ginie, wermucie lub nalewce z korzenia arcydzięgla zwanym Dzięgielówką, lub słynnych klasztornych likierach.

 

anielskie ziele

A żeby nie było, że przedstawiam same rewelacje, to kilka ostrzeżeń. Niektórzy spotkanie z ziołem mogą przypłacić alergicznym zapaleniem skóry z wysypką np. poprzez trzymanie go lub wykopywanie korzenia w słoneczny dzień. Ponieważ arcydzięgiel zawiera potencjalnie szkodliwe związki chemiczne, jakimi są kumaryny, najlepszą radą jest konsumowanie zioła w umiarze. Kumaryny zawarte w arcydzięglu rozrzedzają krew, dlatego też osoby stosujące terapię przeciwkrzepliwą powinny unikać tego zioła a kobiety w ciąży lub karmiące piersią kategorycznie nie powinny go używać w żadnej postaci

Dotrwaliście do końca, to teraz przepis znaleziony w maminym zeszycie, który z ogromną przyjemnością przypnę do akcji Zielnik kuchenny i Przetwory 2011

anielskie ziele

Anżelika w syropie.

Składniki:

(4 słoiczki po 320 ml)

  • 1 kg łodyg liściowych arcydzięgla ( tych bez kwiatostanów)
  • 2 litry wody
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 800 g cukru
  • 3/ 4 szklanki wody
  • 1/ 4 łyżeczki kwasku cytrynowego

Łodygi arcydzięgla bez blaszek liściowych dokładnie myjemy, osuszamy i obieramy tak jak rabarbar. Kroimy na mniejsze kawałki i wkładamy do gotującej się wody z dodatkiem sody oczyszczonej.

Dodatek sody zapewni mam piękny zielony kolor. Gotujemy 5 minut, odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Z cukru i wody gotujemy syrop, do którego wkładamy pokrojone na ukos kawałki arcydzięgla. Doprowadzamy do zagotowania i odstawiamy do następnego dnia.

W 1 łyżce wody rozpuszczamy kwasek cytrynowy i dodajemy go do konfitury. Doprowadzamy do zagotowania. Przekładamy konfiturę do prostych słoików, zalewamy gorącym syropem i natychmiast zamykamy stawiając słoiki na pokrywkach.

Anżelika w syropie.

Uwagi:

W związku z tym ,że syrop jest cudownym dodatkiem smakowym a 4 słoiczki szklistych łodyżek, to całkiem duża porcja dla przeciętnej rodziny, to proponuję zmniejszyc ilość łodyg liściowych o połowę, zachowując całą ilość syropu, który po rozlaniu do słoików z łodygami, przelewamy ( to co zostanie ) do małej butelki i wykorzystujemy na bieżąco do aromatyzowania.

drukuj przepis

czwartek, 16 czerwca 2011, szarlotek
Tagi: przetwory

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
milk_chocolate84
2011/06/16 10:36:45
zupełnie nie mam pojęcia co to za roślina.. Nazwa nic mi nie mówi.. ale z tego co piszesz, warto się zainteresować :)
-
pinkcake
2011/06/16 10:40:07
Pamiętam tą anżelikę w syropie z zamierzchłych czasów... :) Ależ wtedy to była atrakcja na cukiernianych tortach i WZ-kach. Ja jakoś zawsze je widzę na wakacjach, kiedy nie mam żadnych możliwości przerobienia:/
-
2011/06/16 10:42:42
Pinkcake* Trzeba w takim razie zebrać nasiona i wysiać w bliższym sobie miejscu na jesieni :) U nas dodawany jest do keksów :)
-
kaaasiuniaa
2011/06/16 12:17:04
Bardzo ciekawy tekst. Do tej pory nic nie wiedziałam o tej roślince a teraz chętnie zacznę jej używać :)
-
maryjerzak
2011/06/16 12:26:34
Nie znałam tej roślinki. Super informacja, super przepis:)
-
2011/06/16 13:38:22
Słyszałam kiedyś o niej ale nie myślałam,ze ma takie szerokie zastosowania. Dzięki Szarlotku za przybliżenie tej rośliny a przede wszystkim za wzbogacenie mojej wiedzy :)
-
Gość: pędzacy królik, *.adsl.inetia.pl
2011/06/16 15:09:23
a czy przypadkiem arcydzięgiel litwor nie jest objęty , i to od dawna, ścisłą ochroną gatunkową?
-
2011/06/16 16:14:55

Pędzący króliku*Masz rację istnieje informacja o objęciu ścisłą ochroną gatunkową , z powodu wykopywania roślin dla pozyskania surowca zielarskiego. Chodzi wyłącznie o niszczenie stanowisk naturalnych czyli roślin rosnących dziko . Sam arcydzięgiel żyje od 2 do 4 lat ( 4 tylko wtedy, kiedy nie dopuszczamy do wytworzenia się kwiatów) i samoistnie się rozsiewa . Pędów kwiatowych najczęściej nie ruszamy bo są to bardzo zdrewniałe łodygi a i z korzenia pewnie niewielu pasjonatów robi nalewkę. Nie sądzę,też że po tym co napisałam lud się skrzyknie, zbierze i ruszy w góry, nad rzeki i morze by dla sprawdzenia właściwości wyciąć w pień cały plon. Bardziej wierzę w to,że znając ciekawość i rozsądek osób odwiedzających moją stonkę, prędzej będą chciały zakupić nasiona i wysiać w swoim ogródku gdzieś z boku( najlepiej w sierpniu) , przy ogrodzeniu bo to bardzo ekspansywna roślina, niż całkowite zniszczenie gatunku.Sama korzystam z roślin wysianych przez pasjonatów ogrodnictwa i za ich namową w tym roku wysieję nasiona w kilku miejscach niedaleko gdzie mieszkam a gdzie teren nad wodą jest objęty szczególną ochroną ze względu na występującą roślinność , gady i ptaki. Bardzo często można zobaczyć arcydzięgla na obrzeżach, tuż przy ogrodzeniach ogródków działkowych, przy sztucznych niewielkich zbiornikach, rowach itp. mokradłach gdzie jest wykaszana przed wykształceniem się nasion i to jest dopiero zbrodnia a nie wycięcie 1 czy 2 młodych łodyg które możemy przy okazji popróbować na różne sposoby.
-
malgoblox
2011/06/16 17:04:12
uuu, wygląda zachęcająco:) nie wiesz może, gdzie znajdę takiego arcydzięgla?
-
2011/06/16 17:10:37
Piękna, bogata informacja o roślinie - a i przepis skłania do działania.
Myślę sobie, Szarlotko, że ja chyba jednak bym nie chciała mieszkać w ekologicznie czystych rejonach... :) Głównie dlatego, że po pracy zbierałabym zioła i kwiatuszki, a nocami przygotowywała przetwory. Na sen nie wystarczyłoby mi chyba czasu. :)
Niesamowita jesteś. :)
-
grazyna00711
2011/06/16 17:14:56
Szarlotku, niedawno czytalam o arcydzięglu i zastanawaiłam się , czy czegoś z niego nie zrobić - rośnie go mnóstwo obok mojej dzialki a nawet w kątach ogrodu.
Boję się jednak reakcji alergicznych po doświadczeniach z pokrzywami i akacją .
Przepis z maminego zeszytu - super, jak i wykonanie :)
-
2011/06/16 18:02:35
Bardzo ciekawy wstęp ...a ja przyznam szczerze nie widziałam w życiu tej roslinki na żywo:) ... a dziei tobie szarkotku napatrzyłam się na Jej bardzo apetyczne zdjecia:) pozdrawiam
-
2011/06/16 19:26:06
Pierwszy raz to cudo widzę. Człowiek się uczy całe życie
-
justgreatfood
2011/06/16 20:37:35
Fajny post! Zawsze byliśmy ciekawi jak to się preparuje :)
-
2011/06/16 21:34:17
ojej jak ja marze o takiej konfiturze ,żeby zrobić , ojej
Beatko ,a ty wiesz jak się zbiera te nasionka?A jak będziesz miała te nasionka to ja się uśmiecham o kilka z instrukcją jak to posiać i pielęgnować
Wiesz ty się nie dziw ,ze ja u ciebie miała raj jak mi takie rzeczy pokazujesz :DDD, toć to jest rewelacja
-
majanaboxing
2011/06/16 21:53:48
Wow!
Mnie to szczęka opadła i nie mogę jej pozbierać! To jakieś cudo jest. Nie słyszałam nigdy o anżelice ;))
Pozdrowienia:*
-
mag-43
2011/06/17 01:56:48
rośnie w ogródku, rośnie i będzie przerobiona!
-
atina_bc
2011/06/17 05:55:08
jakie cudowne zdjęcia! No rewelacja. I nie powiem dowiedziałam sie wielu ciekawych rzeczy, o których pojęcia nie miałam. Super wpis!
-
judik1119
2011/06/17 10:38:18
Pięknie te słoiczki wyglądają:)
-
2011/06/17 10:41:06
A ja sobie pluję w brodę, że jako dziecko plułam arcydzięglem znalezionym na torcie, a dzisiaj dałabym się pokroić za taki kandyzowany kawałeczek... Jakby ktoś z Was znalazł tę roślinę w postaci świeżej lub przetworzonej w Warszawie lub okolicach - bardzo proszę o sygnał!
-
2011/06/17 17:50:12
Natknęłam się na jakiś przepis z tą roślinką w mojej ulubionej książce kucharskiej, ale jakoś nigdy nie miałam okazji tej roślinki skubnąć. Piękny wpis Szarlotku, bardzo dużo informacji, super!
-
Gość: Salvador Dali, *.adsl.inetia.pl
2011/06/17 21:52:30
Szczerze mówiąc, pierwszy raz słyszę o czymś takim, ale bardzo ciekawy temat:)
-
2011/06/19 07:05:42
Prześliczne zdjęcia ....
-
ugotujmy
2011/06/19 11:51:33
dzięki Tobie poznaję nowe smaki, dziękuję Ci za to.
-
aga-aa
2011/06/19 20:13:37
Ty to nigdy nie przestaniesz mnie zaskakiwać!
-
Gość: beolhar, *.mmj.pl
2011/06/19 22:12:59
pamietam anzelikę! Szarlotku a czy arcydziegiel nie jest trochę podobny do barszczu sosnowskiego? Mam nadzieję, że nie można ich pomylić, bo wydaje mi się że wiem , gdzie arcydziegle rosna i mam nadzieję, że to nie barszcz
-
2011/06/19 23:35:55
Beato*To prawda jest podobny ale według mnie ma troszeczkę inne liście ( wszystkie takie same) a kwiatostany są takie bardziej zielono-żółte...i raczej nie ma włosków na liściach,które by w jakikolwiek sposób drażniły skórę ( a np. liście truskawki wywołują u mnie tragiczne podrażnienia ) chociaż i tu nie polecam wycinania go w słoneczna pogodę , bo może uczulać. Łodygi wycinałam rozchylając liście i to wszystko z odkrytymi rękoma i nogami, i nic mi się nie stało, ale właściwe rośliny pokazała mi mama, która co roku przerabia ogonki liściowe na dodatek do ciast. Wiesz, najlepiej zapytać się kogoś z danego terenu kto się na tym zna i może ci pokazać właściwą roślinę, bo teraz jak o tym myślę to rzeczywiście można się pomylić i narobić sobie kłopotu
-
2011/06/19 23:45:39
Może jeszcze podam ciekawą stronę, na której można obejrzeć roślinę z detalami, by uniknąć pomyłki z barszczem www.biology.pl/arl/speciesaf36.htm?oid=50902
-
2011/06/25 01:14:18
Ach, więc tak wygląda arcydzięgiel! wielkie dzięki za ten wpis. Muszę się rozejrzeć za nim w mojej okolicy. Przydałby mi się do nalewek:) i w formie kandyzowanej mnie kusi, znam ten smak:)
-
Gość: tomasz s., *.speed.planet.nl
2012/06/16 18:37:06
ziele anielskie jest pod ochrona
-
2012/06/16 19:57:33
Tomaszu niewątpliwie masz rację, co do naturalnych stanowisk tej fantastycznej rośliny. Natomiast rośliny wysiewane w przydomowych ogrodach nie podlegają już takiej ochronie i do takiego sposobu pozyskiwania surowca wszystkich zachęcam :)
-
Gość: gość, *.dynamic.chello.pl
2013/11/27 13:49:45
Jakieś 30 lat temu jak byłem dzieckiem,pamiętam jak naśladując dorosłych paliliśmy z chłopakami jesienią lub wczesną wiosną uschniete łodygi zamiast papierosów.Nie pamietam żadnych skutków palenia oprócz dobrego smaku.
-
Gość: Majka, *.szczecin.mm.pl
2015/06/01 17:37:16
Smaki mojego dzieciństwa-dzięki za przepis! Udało się teraz smak poznają moje wnuki.