Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl Różowe wspomnienie Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top Blogi Staedter Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Blog > Komentarze do wpisu

Springerle, czyli anyżowe ciasteczka

anyżowe ciasteczka

Te bardzo aromatyczne blade ciasteczka niczym gipsowe płytki są bożonarodzeniowym smakołykiem południowo-wschodnich Niemiec. Obowiązkowo muszą być ozdobione wytłaczanym wzorem, który poddawany jest 12-24 godzinnym podsychaniem ciastek przed procesem wypiekania. Stare receptury mówią o tym, że do ciastek dodawany jest amoniak, ale wierzcie zarówno z proszkiem do pieczenia jak i bez żadnych proszków spulchniających też się to uda. Co do samego smaku, to jest on trochę dziwny, bo ciastka są bardzo słodkie i mocno anyżowe. Dla mnie zaraz po upieczeniu były zdecydowanie za słodkie i zbyt mączyste. Na drugi dzień zdecydowanie lepsze a trzeciego stwierdzilam, że są fajne i je upiekę ponownie na święta. Sam anyż przestał być tak mocno dominujący jak zaraz po upieczeniu a słodycz cukru nie jest już dokuczliwa, chociaż ciastka zdecydowanie podajemy do herbaty.

Składniki na 12-15 ciastek

( każde ciastko wielkości ok.5x8 cm)

  • 2 jajka
  • 250 g cukru pudru
  • 250 g maki pszennej
  • 1 łyżeczka świeżo mielonego anyżu
  • 0, 5 łyżeczki proszku do pieczenia ( można nie dodawać)

anyżowe ciasteczka

Jajka ubijamy z cukrem na puszysty krem. Dodajemy anyż i przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Zagniatamy ciasto.  Dzielimy na dwie lub więcej części i rozwałkowujemy pomiędzy foliami na placki grubości ok. 8 mm, podsypując leciutko mąką spód i wierzch ciasta. Foremkę z wzorem oprószamy mąką i odciskamy nią mocno wzór w cieście. Wycinamy inną foremką lub nożem odbite ciastka i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pozostawiamy w temperaturze pokojowej lub lekko uchylonym piekarniku na noc lub dłużej do wyschnięcia.

Na drugi dzień rozgrzewamy piekarnik do 120-140 stopni C. Pieczemy przez 35-20 minut. Ciastka powinny zostać z wierzchu białe i leciutko podrosnąć, tworząc malutką stopkę pod ciastkem. Upieczone wyjmujemy i pozostawiamy na blasze do zupełnego wystudzenia.

Źródło: Sucre i sel d'Angy

poniedziałek, 05 grudnia 2011, szarlotek
Tagi: ciastka anyż

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/12/05 11:42:53
wow..ale piękne...dziękuję Beatko za miłą niespodziankę, na pewno niedługo ją wykorzystam...pozdrawiam.
-
2011/12/05 11:55:15
Nie przepadam wprawdzie za smakiem anyzu, ale te ciasteczka wygladaja urzekajaca i troche staroswiecko :)
-
2011/12/05 11:59:44
Te ciasteczka dla mojego J.Anyż we wszelkiej postaci pochłania.
Brak wprawdzie foremek...
Ilość cukru można zmniejszyć.
Amber
-
2011/12/05 18:38:33
jakie piękne! fiu fiu!

ja jestem jakaś antyanyżowa, ale moja rodzina jak najbardziej jest za! może się poświęcę i zrobię paczuszki świąteczne dla nich :)
-
2011/12/05 18:40:35
skąd wzięłaś takie piękne foremki? :):):)
-
2011/12/05 18:48:22
wspaniale wyglądają .... ale niestety ja do anyżku mam stosunek "lepiej nie tykać":)
-
2011/12/05 20:04:59
Wow, jakie one sa śliczne! Pięknie wyglądają, chętnie bym skosztowała, bo chyba anyżowych ciasteczek to nie jadłam. Pamietam,że moja babcia lubiła anyżowe cukierki i często miała ich w fartuszku kilka ;-)
Pozdrowienia :)
-
2011/12/05 20:19:53
Brzmi intrygująco i podobnie wygląda, ale nie wiem czy bym się zdecydowała na taki eksperyment w przedświatecznej kuchni :D Takie ciasteczka zdecydowanie trzeba przetestować, żeby wiedzieć czy to jest ten smak, czy może jednak nie do końca :]
-
2011/12/05 22:18:26
ciasteczka muszą fajnie smakować a foremki boskie - proszę powiedz gdzie je kupiłaś
-
2011/12/06 22:00:26
Bardzo interesujące foremki. Kolor ciasteczek skojarzył mi się z opłatkami. :)
Już z samego wyglądu nadają się na prezent, a i smak jest pewnie rewelacyjny. :)
-
2011/12/08 17:09:15
Beciula ,a jak to foremka , bo ciasteczka mnie zauroczyły
-
2011/12/10 06:09:59
Przepiękne ciasteczka! i takie oryginalne:)