|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
Autorka
Inspirujące
Wyjątkowe
*Zdjęcia*
|
piątek, 20 listopada 2009
Babeczki z żurawinowym nadzieniem
Są takie świąteczne przepisy, których nie sposób pominąć. Różne kuchnie świata, oferują nam swoje tradycyjne przepisy, goszczące coraz częściej na naszych stołach. Takim właśnie przepisem są babeczki z żurawinowym nadzieniem według Nigelli, które spotykamy w tradycyjnej angielskiej kuchni. Te kruche babeczki mogę nazwać czymś, co powinniśmy przemycić na swoje świąteczne stoły. Słodko-kwaśny smak nadzienia fantastycznie równoważy się z kruchym ciastem a przykryte gwiazdką z ciasta babeczki wyglądają niezwykle urokliwie. Same babeczki można upiec kilka dni wcześniej i po przełożeniu pergaminem przechowywać w hermetycznie zamykanym pojemniku lub zamrozić. W zamrażarce przechowujemy je do 3 miesięcy, w lodówce do tygodnia. Samo nadzienie zamknięte w słoikach można przechowywać w chłodnym miejscu do 1 mc. Jednym słowem cudowny przepis, który można przygotować wcześniej a dzień przed, rozmrozić i podgrzać w ostatniej chwili przed podaniem. Nie wiem czy was zachęciłam, ale naprawdę warto spróbować. Przepis z Nigella Świątecznie. Składniki na 36 małych babeczek:
Dodatkowo będziemy potrzebować formy do pieczenia mini mufinek, gdzie każde wgłębienie powinno mieć średnicę 4, 5 cm, żłobkowanej okrągłej foremki do wycinania o śr. 5,5 cm, oraz 4 cm foremkę do wycinania gwiazdek. Odmierzamy potrzebną ilość mąki do płytkiego naczynia, nakładając małą łyżeczką małe kawałki margaryny i pokrojonego w drobną kostkę masła. Potrząsamy miska, tak, aby wszystko zostało ładnie obtoczone mąką. Odstawiamy na 20 minut do zamrażarki. Dzięki takiemu chłodzeniu ciasto będzie delikatne i kruche. Wyciskamy sok z jednej pomarańczy, który mieszamy z odrobiną soli w wkładamy do lodówki. Po 20 minutach, mąkę z tłuszczem przekładamy do malaksera i siekamy na wiele jasnożółtych grudek. Wlewamy sok z solą i włączamy malakser kila razy w trybie pulsacyjnym. Trzeba zakończyć miksowanie tuż przed całkowitym zmieszaniem się ciasta na gładka masę. Jeżeli cały sok zostanie wchłonięty a będzie potrzeba dolania jeszcze płynu, to dodajemy lodowatej wody. Ja nie zauważyłam tego zjawiska, ale skoro Nigella zwraca na to uwagę, to musi coś w tym być. Wykładamy schłodzone ciasto na stolnicę i dzielimy na trzy części. Jeżeli mamy dostateczna ilość foremek, to nie ma potrzeby dzielenia. Rozwałkowujemy ciasto na cienkie placki. Wycinamy krążki nieco większe od posiadanych foremek. Ostrożnie wylepiamy nimi foremki. Nakładamy łyżeczką porcję nadzienia i przykrywamy wyciętą gwiazdką. Wałkujemy, wykrawamy nakładamy nadzienie aż do wyczerpania składników. Pieczemy babeczki w wcześniej nagrzanym piekarniku do temperatury 220 stopni przez 10-15 minut, pamiętając o tym, że blacha z naszymi ciastkami powinna być zimna. Ja przed pieczeniem wkładam przygotowane ciastka na 15 minut do zamrażarki. Po upieczeniu wyjmujemy ostrożnie babeczki i studzimy. Przed ponownym pieczeniem blacha i forma powinny być zimne. Posypujemy cukrem pudrem. Smacznego :)
Mincemeat z żurawiną Składniki na ok. 600 ml:
W dużym rondlu na małym ogniu rozpuszczamy cukier w czerwonym porto. Dodajemy żurawinę, cynamon, goździki, koryntki, rodzynki i suszoną żurawinę. Dodajemy otartą skórkę i sok z klementynki. Gotujemy powstałą mieszankę około 20 minut, aż owoce się rozpadną i wchłoną większość płynu. Owoce żurawiny bardzo łatwo pękają, ale gdyby się tak nie stało, to trzeba będzie masę lekko rozetrzeć przy pomocy drewnianej łyżki. Zdejmujemy z ognia a gdy lekko przestygnie, dodajemy brandy, ekstrakty oraz miód. Ucieramy energicznie drewnianą łyżką, żeby owoce zmieniły się w pastę usianą żurawinowymi klejnotami. Przekładamy do wysterylizowanych słoików, zamykając szczelnie wieczka. Cudowne, na prezent dla gości i bardzo, bardzo smaczne .
czwartek, 19 listopada 2009
Słodki chlebek
W zasadzie nie kupuję wszelkiego rodzaju gazetek z przepisami, bo potem nie wiadomo co z tym zrobić a moja piwnica i tak magazynuje ogromne ilości gazet, które być może jeszcze mi się przydadzą ze względu na swoją specyficzną tematykę. Jednak czekając w gigantycznej szpitalnej kolejce do badań, kupiłam wydanie specjalne wydawnictwa Burda ze świątecznymi przepisami na słodkości. 32 Strony, nie powaliły mnie niczym specjalnym, bo większość przepisów jest znana i wielokrotnie przedstawiana w innych publikacjach. Na dłużej zatrzymałam się przy trzech przepisach, postanawiając, że sprawdzę ich wiarygodność i smakowitość. Na pierwszy ogień wybrałam słodki chlebek, który przypomniał mi pewien chlebek kupowany w ulubionej piekarni, do której zaglądam przy okazji wizyt u weta. Mocno bakaliowy, pachnący cynamonem, proszący się by ukroić kromeczkę i zjeść jeszcze ciepły. No i nie wytrzymałam… ukroiłam, pstryknęłam i pochłonęliśmy połowę na cieplaka, bez zbędnych dodatków. Za kilka dni piekę powtórkę z tym, że użyję ciemnej mąki.
Składniki na małą keksówkę:
Przesiać mąkę, zrobić wgłębienie. Drożdże rozpuścić z cukrem w dwóch łyżkach wody i wlać do dołka w mące. Odstawić na 10 minut do wyrośnięcia. Daktyle, figi i śliwki drobno pokroić. Razem z wiśniówką, rodzynkami, konfiturą, przyprawami, masłem, orzechami i 80 ml wody dodać do zaczynu i zagnieść ciasto. Ciasto przełożyć do natłuszczonej formy, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce, aż wyrośnie do podwojenia objętości. Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni. Piec 50-60 minut. Wyjąć z piekarnika i studzić około godziny. Miód lekko podgrzać i posmarować nim chlebek. Można posypać migdałami w płatkach. Chlebek po owinięciu w folię aluminiową może być przechowywany w chłodnym miejscu ok. 6 tygodni. Smacznego :)
wtorek, 17 listopada 2009
Oko Szarlotka i Paluszki bezowe
Dzisiejszy wpis dzielę na dwie części. Jedną wyróżniającą niewielką część fantastycznych, blogów, których autorzy obdarzeni są niezwykłym talentem i pasją tworzenia rzeczy pięknych i drugą zachęcającą do zrobienia bezowych paluszków*. Ale zacznijmy od początku. Shiraja przekazała mi wyróżnienie otrzymane od Marci, wraz zasadami dalszego postępowania. Zasady są takie:
Kochani mile będziecie widziani w gronie stałych gości - obserwujących blog. Zasadą powyższej premii jest poznanie jak największej liczby blogów, a zostawienie swojej wizytówki jest dla Ciebie reklamą i zachęceniem do odwiedzenia Twojego bloga. Myślę, że każdy z nas marzy o jak największej liczbie gości. Pragnę wyróżnić tym znaczkiem, blogi a przede wszystkim osoby, które wprawiają oko Szarlotka w zachwyt na polu kulinarnym ( i nie tylko), poruszając najgłębsze zakamarki skrywanej wrażliwości: Kolejność jest przypadkowa i nie ma nic wspólnego, z jakąkolwiek faworyzacją
A, że znaczek jak dobro powraca, to ponownie zostałam obdarowana nim przez Mi, z Passionfruit, Uff, to było trudne, ale jakoś poszło i teraz przyszedł czas na lekkie podniesienie poziomu cukru. Bardzo często po wykorzystaniu żółtek, zostają białka, z którymi nie ma, co zrobić a pieczenie kolejnego białkowego keksa nie wchodzi w rachubę. Dobrym rozwiązaniem jest upieczenie bezowych paluszków do aromatycznej herbaty lub kawy. Z poniższych składników otrzymujemy 20 paluszków, co jest uzależnione od wielkości posiadanego białka. Proste i smaczne ciasteczko spełni oczekiwanie niejednego łasucha na odrobinę słodyczy.
Składniki:
Ubić pianę z białka na sztywno. Dodać 2 łyżki cukru i dalej ubijać, aż powstanie lśniąca i sztywna piana. Dosypać stopniowo resztę cukru i przesiane kakao i starannie ubić. Piekarnik nagrzać do 120 stopni. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Masę bezową włożyć do rękawa cukierniczego z okrągła nakładką o śr. 1 cm i wyciskać podłużne paluszki o dł. 7, 5 cm w odległościach 3 cm od siebie. Wstawić do piekarnika na około 1 godziny lub do całkowitego wyschnięcia. Rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej. Upieczone i ostygłe paluszki maczać z jednej strony w czekoladzie i odkładać na pergaminie do stężenia czekolady.
Smacznego :) *Czekolada
poniedziałek, 16 listopada 2009
Wieniec makowy
Jeszcze listopad a ja już powolutku zaczynam kupować potrzebne dodatki do świątecznych wypieków. Rodzynki, orzechy, masy makowe….Wiele pyszności, które pachną pomimo szczelnych opakowań i pobudzają moją wyobraźnię. Oczywiście nie wytrzymuję tych wszystkich świątecznych skojarzeń i coś nie coś zawsze z tych zakupów uszczknę, piekąc namiastkę tego, co zagości na świątecznym stole. Tak powstał dzisiejszy wieniec. Szybkie ciasto oraz gotowa masa makowa wzbogacona orzechami i rodzynkami pozwoli przetrwać nawet najgorszy poniedziałek. Ciasto:
Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać cukier. Posiekane masło rozetrzeć z mąką, aż zacznie przypominać drobne zacierki. Jajka wbić do mleka i dokładnie wymieszać. Tak przygotowaną mieszankę wlać do ciasta i wyrobić gładkie ciasto, podsypując delikatnie mąką. Przygotować masę makową. Masa:
Białka ubić na sztywną pianę. Mak wymieszać z mączką orzechową i delikatnie połączyć z białkiem. Rozwałkować ciasto na kwadrat o boku 35 cm i rozsmarować nadzienie, pozostawiając na krawędziach 2.5 cm nieposmarowane pasy. Ciasto zwinąć jak roladę i pokroić na plastry grubości 2.5 cm. Tortownicę o śr 23 cm wysmarować masłem i wysypać mąką orzechową lub bułką tartą. Krojone plastry przekładać do formy, zakładając poszczególne plastry lekko na siebie, tworząc wianek. Nie przejmujmy się lekko wypływającym nadzieniem, bo w końcowym efekcie będzie to wyglądało bardzo dekoracyjnie. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Wstawiamy ciasto do nagrzanego piekarnika na 40 minut, pamiętając o przesmarowaniu ciasta mlekiem po 15 minutach pieczenia( Ciasto lekko wyrośnie i będzie to łatwiejsze) Po upieczeniu zostawiamy ciasto na 10-15 minut w formie a następnie studzimy na kratce. W międzyczasie przygotowujemy lukier. Lukier:
Cukier rozcieramy w gorącym płynie i polewamy gotowe ciasto Smacznego :)
sobota, 14 listopada 2009
Kruche ciasteczka z musem malinowym
Po uproszczonym cieście francuskim przyszła pora, aby przedstawić przepis na kruche ciasto żółtkowe i bezę włoską. Michel Roux w bardzo czytelny sposób przedstawia jak wykorzystać zdobyte umiejętności w stworzeniu pysznego deseru, wymyślonego przez jego syna. Kruche ciasteczka i mus jagodowy, zwróciły moją uwagę ze względu na piękną ilustrację. Jagody zastąpiłam malinami, których sporą część zamroziłam, a których smak lubimy o każdej porze roku. Wierzcie, wasi goście będą wdzięczni za większe porcje, więc zamiast ośmiu porcji, śmiało możemy zrobić sześć. Mam nadzieję, że skusicie się na zrobienie tego deseru. Rozpływające się w ustach ciasteczko i delikatny mus, to coś, co stawia ten deser na czele słodkości a przygotowania sprawiają naprawdę wiele radości. Och, … to ciastko jest tak dobre, że skuszę się chyba na jeszcze jedno…… Ciasto kruche możemy przechowywać w lodówce tydzień, a w zamrażalniku 3 miesiące, więc lepiej przygotować sobie zaproponowaną, dużą porcję ciasta i zamrozić. Składniki na ok.650 g ciasta:
W mące zrobić wgłębienie, wrzucić do niego masło, wsypać cukier i sól. Wymieszać czubkami palców, tak by składniki połączyły się ze sobą. Dodać żółtka i dalej wyrabiać, zagarniając do środka mąkę. Musimy otrzymać jednolite, gładkie ciasto. Utoczyć kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki. Do deseru będziemy potrzebować 460 g kruchego ciasta, więc resztę możemy zamrozić. Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni. Ciasto rozwałkować na grubość 2-3 mm i wyciąć 16 krążków o śr.9 cm. W połowie, po środku wyciąć otwory o śr.3 cm. Przełożyć na blachę i piec 6-8 minut, aż staną się jasnozłote. Ciasteczka z dziurką w środku posypać miałkim cukrem i opalić palnikiem, aż się lekko skarmelizuje.
Włoska beza 200 g:
Wlać 27 g wody do rondla z grubym dnem, dodać cukier i glukozę. Doprowadzić do wrzenia na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając i zbierając z powierzchni powstającą pianę. Zwiększyć ogień i włożyć do syropu termometr do cukru. Gdy pokaże się 110 stopni, zmniejszamy płomień. Ubijamy białka na sztywno. Gdy syrop osiągnie temperaturę 121 stopni, zdejmujemy z ognia i po 30 sekundach wlewamy cieniutką strużką syrop do białek nie przerywając ubijania na wolnych obrotach. Gdy syrop się wchłonie, ubijamy jeszcze 15 minut, aż beza będzie prawie zimna. Składniki deseru na 8 porcji:
Przygotowanie sosu: Wlać 50 ml wody doi małego rondelka i wsypać cukier. Rozpuścić cukier i doprowadzić syrop do wrzenia. Zestawić do przestygnięcia. Zimny syrop wlać do 100 g przecieru, dodać sok z cytryny i wstawić do lodówki. Dodanie odrobiny cynamonu do przecieru malinowego nadaje niezwykłego smaku całości. Przygotowanie musu: Zalać żelatynę zimną wodą, namoczyć. Podgrzać 50 g przecieru na patelni. Gdy zacznie wrzeć, zdejmujemy z patelni i rozpuszczamy odciśniętą żelatynę. Dodajemy pozostałe 250 g przecieru, mieszając trzepaczką. Wlać likier, wmieszać bezę i dodać śmietanę. Całość delikatnie wymieszać. Foremki z ruchomym dnem o śr.8 cm i gł.4 cm układamy na blasze do pieczenia, która jest wyłożona folią spożywczą. Wypełniamy musem i wstawiamy na 3 godziny do lodówki lub 1 godzinę do zamrażalnika, aż się zetnie. Przed podaniem nakładamy schłodzony sos owocowy na talerze. Mus wykładamy na ciasteczko bez dziurki, na wierzchu kładziemy glazurowane ciastko i przyozdabiamy owocami i listkami. Ciastko układamy na środku talerza z sosem. Podajemy . Smacznego:)
piątek, 13 listopada 2009
Paluszki z oliwkami i serem
Po przyrządzeniu mięsnej galaretki, nastał czas tylko dla mnie i mojego piekarnika. W głowie, znowu mam moc pomysłów na wypróbowanie kolejnych przepisów w oryginalnym i przerobionym wydaniu. Na początek postanowiłam pobawić się uproszczonym ciastem francuskim. Tu pomocny okazał się Michel Roux, którego rady są nieocenione a propozycja wykorzystania ciasta, ciekawa i niebanalna. Ta metoda wykonania ciasta francuskiego jest doskonała i pozwala zaoszczędzić wiele czasu, co bardzo sobie cenię. Nie przedłużając, zapraszam na pyszne paluszki z parmezanem i oliwkami. Składniki na 1, 2 kg cista:
Na stolnicy usypać wzgórek z mąki i zrobić w nim wgłębienie. Wsypać kostki masła i sól, po czym łączyć je wraz z zagarnianiem mąki. Kiedy ciasto stanie się ziarniste, stopniowo dodawać lodowatą wodę i mieszać aż składniki się połączą. Pamiętamy, żeby zbytnio nie wyrobić ciasta. Uformować kulę i zawinąć w folię spożywczą. Chłodzić 20 minut. Posypać stolnicę mąką i rozwałkować ciasto na prostokąt 40x20 cm. Złożyć na trzy i obrócić o 90 stopni. Rozwałkować ponownie na prostokąt 40x20 cm i znowu złożyć na trzy. To są pierwsze dwa złożenia. Zawinąć ciasto w folię i chłodzić w lodówce 30 minut. Wyrabiać ciasto jeszcze dwa razy, wałkując i składając jak poprzednio. W sumie mają być cztery złożenia. Gotowe ciasto zawinąć w folię i wstawić do lodówki, na co najmniej 30 minut przed użyciem. Szczelnie zawinięte ciasto w folię, możemy przechowywać w lodówce 3 dni lub miesiąc w zamrażalniku. Paluszki z oliwkami 12 szt. Składniki:
Rozwałkować ciasto na prostokąt o bokach 32x15 i grubości 3 mm. Wyciąć dwie części o wymiarach 14x15, 18x15 cm. Przełożyć na blachę i schłodzić w lodówce 10 minut. Na mniejszym kawałku ułożyć po 5 oliwek w odległości 1, 5 cm od brzegu, by powstały 3 rzędy o długości 14 cm w odstępie 2 cm jeden od drugiego. Ciasto między oliwkami posmarować żółtkiem wymieszanym z mlekiem. Nałożyć większy kawałek ciasta i mocno docisnąć pomiędzy oliwkami. Wstawić do lodówki na ok.20 minut.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 200 stopni. Bardzo ostrym nożem przyciąć równo brzegi a następnie pokroić na paski szerokości ok. 0, 6 cm. i ułożyć płaską stroną na blasze do pieczenia i piec 6-10 minut.(Można na końcu włożyć na chwilę pod grzałkę grilla, aby ładnie przyrumienić paluszki) Po upieczeniu przełożyć na kratkę w celu ostudzenia. Paluszki z serem 24 szt. Składniki:
Ciasto rozwałkować na prostokąt 28x12 cm i grubości 2 mm. Przełożyć na blaszkę do pieczenia i schłodzić w lodówce 20 minut. Piekarnik nagrzać do temperatury 180-200 stopni. Ciasto posmarować żółtkiem, posypać serem, papryką i pieprzem. Przekroić ciasto na dwa prostokąty 14x12 cm. Kroić na paski szerokości 1 cm i skręcać je spiralnie 6 razy. Piec 5-10 minut. Wyjąć ostrożnie na talerz i podawać jeszcze ciepłe. Smacznego:)
czwartek, 12 listopada 2009
Galaretka z golonek wieprzowych
W związku z prowadzoną akcją przez Irenę i Andrzeja, Gotujemy po polsku II pod patronatem z Pierwszego Tłoczenia, zostałam postawiona przed faktem, że gościnnie wystąpi pan M., ze swoją galaretką z golonek. Jako podkuchenna, wysłuchałam wszelkich uwag i zabrałam się za wykonywanie poleceń. Nie obyło się bez starć, ale w końcu stanęło na tym, że od siebie dodałam sos winegret. Polecam ! Składniki:
Mięso zalać zimną wodą, dodać jarzyny, mieszankę ziołową, ½ czosnku i doprowadzić do wrzenia, dolewając białe wino. Gotować tak długo, aż mięso będzie łatwo odchodziło od kości. Po ugotowaniu wyjąć marchewki, odsączyć mięso i pozostawić do przestygnięcia. Do wywaru dodać roztartą połówkę czosnku w odrobinie soli i jeszcze raz zagotować. Przelać przez sito i rozpuścić żelatynę według przepisu na opakowaniu. Mięso oddzielić od kości i pokroić na drobniejsze kawałki. Formę napełnić mięsem, gotowaną marchewką i przyozdobić jajkiem. ( W związku z tym, że połówek nie lubi marchewki, ten wariant pomijamy) Całość zalewamy wywarem i odstawiamy do schłodzenia ( najlepiej na 24 godziny) Sos winegret:
Pomidor pokroić w kostkę ( bez gniazd nasiennych). Pozostałe jarzyny posiekać i przełożyć do miseczki. Wymieszać ze sobą musztardę, ocet, sól i pieprz. Dodać olej i całość jeszcze raz wymieszać ( najlepiej w słoiczku) Wlać do jarzyn, dodać kapary, posiekane liście pietruszki i wymieszać. Galaretkę pokroić w plastry i połać sosem lub wybić porcje z małych naczynek, przystroić dowolnie i podać sos z boku. Smacznego :)
środa, 11 listopada 2009
Jamajski sernik ryżowy
Dzisiaj zapraszam na tropikalną podróż, gdzie królować będzie kokos w towarzystwie rumu i ananasa. Kiedy oznajmiłam, że upiekę ryżowy sernik, to rodzina orzekła, że to niemożliwe. Jednak miska po masie serowej została szybko wylizana, zanim zdążyłam ją umyć. Od tego momentu, ciągle słyszałam niecierpliwe pytania, kiedy można będzie ukroić kawałek? Ciasta jest dużo i warto okręcić tortownicę folią aluminiową zwększając trochę jej wysokość. Nie było napisane, jakiego użyć ryżu, więc wykorzystałam jaśminowy, chociaż myślę, że każdy średnioziarnisty będzie dobry. W oryginalnym przepisie na spód proponowane są migdały, które zastąpiłam orzechami laskowymi podnosząc nieznacznie wyrazistość smakową wypieku. I, chociaż brzmi to trochę dziwnie, to przepis ten zgłaszam do orzechowego tygodnia prowadzonego przez Polkę i Elę. Recepturę na ten tropikalny sernik, znalazłam w Cheesecakes of the World. Składniki na tortownicę o śr. 23 cm Spód:
Zmiksować wszystkie składniki i rozprowadzić je, na dnie i bokach formy do wysokości 2, 5 cm.( Tortownicy nie smarujemy tłuszczem) Odstawiamy na bok. Masa sernikowa:
Ryż, śmietanę i masło miksujemy do połączenia. Odstawiamy. W drugiej misce ubijamy oba rodzaje sera i cukier, aż do uzyskania lekkiej i puszystej masy. Wbijamy pojedynczo jaja, nie przestając miksować. Dodajemy mleko, rum, wanilię i masę śmietanowo-ryżową. Wszystko jeszcze chwilę miksujemy.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Powstałą masę wylewamy na przygotowany spód i wstawiamy do piekarnika na 60 minut. Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim sernik na 2 godziny. Ciasto studzimy. Wstawiamy do lodówki na 8 godzin lub na całą noc. Przygotowujemy polewę. Polewa:
Dekoracja:
Śmietanę, cukier i wanilię mieszamy lekko ubijając. Tak powstałą mieszanką polewamy sernik. Dekorujemy wiórkami świeżego orzecha kokosowego, ananasem. Smacznego :)
wtorek, 10 listopada 2009
Tarteletki truflowo-orzechowe
Kiedy zobaczyłam propozycję orzechowego tygodnia, moja wizja o tym, co mogłabym przygotować wręcz mnie przeraziła, bo co jak co, ale orzechy bardzo lubimy. Oczywiście życie weryfikuje siły na zamiary i z pewnością orzechowe propozycje będą występować, aż do świąt a nie tylko w czasie krótkiego tygodnia. Dzisiaj przedstawiam tarteletki, które każdy może nadziewać tym co lubi najbardziej a co jest ukryte pod bardzo smaczną orzechową masą. Na babeczki nadaje się każde kruche ciasto, środek wypełniamy miękkim cukierkiem , batonikiem, groszkiem czekoladowym lub powidłami i zalewamy masą z ulubionych orzechów. Czy potrzeba więcej, by poczuć się szczęśliwym? Tego nie wiem, ale zdecydowanie robi się przyjemniej po zjedzeniu małej babeczki. Polce i Eli za zorganizowanie orzechowego szaleństwa, bardzo dziękuję. Kruche ciasto na 8 babeczek:
Z podanych sypkich składników i masła wyrobi c kruszonkę. Dodać łyżkę wody i wyrobić ciasto. Gdyby było potrzeba to dodać jeszcze łyżeczkę wody. Uformować kulę, owinąć ją w folię i wstawić do lodówki na 2 godziny lub do zamrażalnika na 20 minut. Formę na muffiny wysmarować lekko olejem. Ciasto rozwałkować pomiędzy arkuszami pergaminu na placek grubości 0, 3 cm i wykrawać krążki o średnicy 6 -7 cm. Wkładać do wgłębień na babeczki. Ścinki zebrać, rozwałkować i ponownie wycinać. Schłodzić chwilę w zamrażarce, wkładając do środka po ½ cukierka.
Przygotować masę orzechową:
Do ozdoby: orzechy, migdały, czekolada, polewa Rozgrzać piekarnik do 180-190 stopni. Mikserem na średnich obrotach zmiksować mąkę, orzechy, cukier, i esencję. Dodawać po jednym jajku nie przerywając miksowania. Wyjąc formę wyłożoną ciastem i wypełnić korpusy nadzieniem, aż po brzegi( po czubatej łyżce) Piec 20 minut. Po wyjęciu odczekać 10 minut i dopiero delikatnie wyjąć, pozostawiając do ostygnięcia. Przybrać według uznania. Smacznego :) Uwagi: Jeżeli będziemy korzystać z miękkich czekoladowych cukierków, to istnieje duże prawdopodobieństwo wypłynięcia ich podczas pieczenia, dlatego trzeba je zamrozić.
poniedziałek, 09 listopada 2009
Deserowe placuszki
Zastanawiałam się, co przygotować do zabawy Gotujemy po polsku II, pod patronatem serwisu z Pierwszego Tłoczenia i nie było to proste. Nie miałam ochoty na drożdżowe a sernik dopiero piekłam. Wykorzystać przepis, który znam i lubię, czy spróbować czegoś nowego? Te wszystkie dylematy straciły sens, kiedy otworzyłam książkę - Kuchnia staropolska, na przepisie z deserowymi placuszkami. Niby zwykłe placuszki a jednak sprowokowały mnie do ich usmażenia. To, co zwróciło moją uwagę, to ogromna ilość białego sera. Do tej pory smażyłam tylko z dodatkiem tego białego składnika a tu, to mąka była dodatkiem. Powstały najbardziej delikatne placki, jakie kiedykolwiek jadłam. Istna pianka, cudownie harmonizująca z przesmażonym jabłkiem, rodzynkami i cukrem wymieszanym z cynamonem. Po prostu pyszny deser. Smażyłam z połowy składników i otrzymałam 2-3 porcje. Składniki:
Białka ubijamy na gęstą pianę z 1 łyżką cukru. W malakserze ucieramy żółtka z pozostałym cukrem, dodając stopniowo ser i śmietanę. Wykładamy do miseczki, dodajemy pianę z białek, przesypujemy mąką i drewniana łyżką wyrabiamy delikatnie jednolite ciasto. Na rozgrzaną patelnię wlewamy oliwę. Gdy się mocno rozgrzeje, dodajemy kawałek masła. Łyżką nakładamy niewielkie i niezbyt grube placuszki, smażąc je z obu stron na rumiano. Odsączyć na papierowym ręczniku, przełożyć na talerzyki i posypać cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem. Smacznego :)
|