| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl gotowanie Akcja: Nie kradnij zdjęć! Różowe wspomnienie Różowy tydzień-baner Gotujemy po polsku! - edycja IV - podsumowanie  Gotujemy po polsku! - edycja II - podsumowanie Gotujemy po polsku! - edycja III - podsumowanie Kuchnia Wielkanocna 2010 Sezon Truskawkowy 2010 Nasze e-Książki Popieram Internet Bez Chamstwa
poniedziałek, 14 maja 2012

 rolada bezowa z kokosem

Jak dla mnie, maj to jeden z sympatyczniejszych miesięcy. Nie dość, że od bladego świtu ptasi budzik nie daje pospać, to i przyroda codziennie zaskakuje mnie swoim wyglądem. I chociaż przez krótką chwilę patrzę na świat załzawionymi oczyma a plamy na twarzy skrzętnie ukrywam pod odpowiednim makijażem, to za nic nie zamieniłabym go na inny miesiąc. Maj to również miesiąc, w którym zaczęła się moja przygoda z blogowaniem. Najpierw krótka notka-zapoznanie i ….Cisza na cały tydzień, przez który smakowałam bloxa jak markizowe ciasteczko rozklejając go na dwie połówki i zlizując apetyczny środek:) 14 maja dokonałam pierwszego wpisu i ten dzień został uznany, jako początek mojego blogowania, albo i końca, bo tak jak wielu blogerów, wpadłam w to całe zamieszanie niczym śliwka w kompot. Miało być, tak na chwilę, tak tylko dla mnie, malutkie miejsce, w którym zapiszę kolejne fascynacje i zmobilizuję się do systematyczności. Nic bardziej mylnego, jak nie potrafiłam, tak nadal nie potrafię trzymać w ryzach swojego charakteru, idąc na żywioł bez głębszego planowania. Patrząc na to wszystko teraz, tak z perspektywy to wierzcie mi albo nie, ale na wspomnienie wielu wpisów oblewam się soczystym rumieńcem.

Niedopracowane notki, zdjęcia robione nie aparatem a przez aparat…. Czysta prowizorka i mój trudny początek, pełen wątpliwości i ogromu fascynacji. Po tych kilku latach, nareszcie dotarła do mnie prawda, że to właśnie takie a nie inne zachowanie mnie kręciło i niesamowicie pobudzało do działania. Wiele jeszcze mam do zrobienia, wiele muszę przełamać zakorzenionych we mnie barier. Krok po kroku do upatrzonego celu… Dobrze, że mam przy sobie wsparcie wielu fantastycznych osób. Jedną z nich jest Grażynka prowadząca błoga o dźwięcznym tytule Grażyna gotuje, dzięki której zamiast dalej pufać i wystawiać najeżone igiełki, otworzyłam się na bezpośredni kontakt, z blogerami, biorąc udział w Warszawskiej konferencji Food Blogger Fest zorganizowanej przez Ugotuj.to ze wsparciem Kamis w siedzibie Agory.

 Było naprawdę miło zarówno za sprawą organizatorów jak i wyjątkowych uczestników. Można było dowiedzieć się jak nakręcić instruktażowe kulinarne filmiki ( Kotlet TV), jak złapać i oswoić światło w fotografii lub apetycznie pisać o jedzeniu, które jak się po chwili okazało wypełnione jest po brzegi seksem doprowadzającym jedzących do nieustannych orgazmów.

W przerwie oprócz wzajemnego się poznawania, można było popróbować pysznych ciast, wypić kawę, posmakować wina czy oddać się namiętnym rozmowom z innymi blogerami,przekonując się , że blogerki to naprawdę fajne babki, o wielu talentach. Poznałam miedzy innymi cudowną autorkę bloga „Jak udusić kurę, czyli Co każda młoda panna po 30 powinna wiedzieć o jedzeniu” czy niezwykłą prelegentkę Monikę Walecką z „Gotuje, bo lubi” i wiele innych osób, których aż trudno wymienić. Więcej na ten temat możecie przeczytać u Ilony z którą to i jeszcze kilkoma innymi uczestnikami konferencji miło spędziliśmy czas w Maglu . No dobra, wymienię niech zazdroszczą ci, których tam z nami nie było. A zatem w Cafe Magiel na Stępińskiej smakowali z umiarem : Ewelina z Around The Kitchen Table, Magda z Cakes and the City,  Łukasz z JedzeniaDoRzeczy, Agata z Eksperymentalnie, Grażyna z GrażynaGotuje, Agata z KuchniaAgaty, Monika z GotujeBoLubi, Ilona z Blogosfery, Ewelina z LubięToGotowanie, Maciek z Mediafun,  oraz ja.

Zanudziłam?... Mam nadzieję,że nie i jednak przez to przebrnęliście bo na blogowy urodzinowy deser jest zrolowana Pavlova z truskawkami w otoczeniu kokosa. Prawdziwe niebo w gębie!

Przepis zgłaszam do Kokosowego szaleństwa :)  Wypieków z truskawką :)oraz Biało-czerwoni :)

rolada bezowa z kokosem

Składniki

Beza

  • 125 ml białka ( 4 sztuki= 130 g)
  • 250 ml drobnego cukru (240g)
  • 50 g proszku kokosowego*

Nadzienie

  • 300 ml śmietany do ubijania (36%)
  • 50 ml bardzo gęstej śmietany kokosowej lub kremu kokosowego
  • 3-4 łyżki domowego cukru waniliowego
  • 300 g truskawek

Dekoracja

  • Cukier puder
  • Liście mięty lub melisy
  • Truskawki

*proszek kokosowy to nic innego jak drobno zmielone, przypominające kaszkę wiórki kokosowe z lub bez odrobiny cukru.

Ubijamy białka z z drobnym cukrem na sztywną pianę. Dodajemy proszek kokosowy i delikatnie łączymy z bezą. Klasyczną blachę do wypieku ciastek wykładamy pergaminem i rozprowadzamy na nim kokosową pianę. Pieczemy 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C, umieszczając blachę z ciastem na środkowym poziomie. Upieczona beza powinna z wierzchu i od spodu być chrupka i posiadać piankowy środek.

Gotową blat wyjmujemy i studzimy.

 Ubijamy śmietanę z cukrem waniliowym, dodajemy śmietankę lub krem kokosowy i jeszcze przez chwilę ubijamy. Truskawki myjemy, osuszamy i kroimy na ćwiartki lub dowolne cząstki.

etapy prac nad bezowa roladą

Ubitą śmietaną rozprowadzamy na bezowym blacie, obsypujemy truskawkami i łapiąc za brzeg wystającego spod ciasta pergaminu delikatnie rolujemy.

To naprawdę nie jest trudne i zapewniam, że skoro mi się udało zrolować ciasto za pierwszym podejściem, to każdy sobie poradzi:)

Posypujemy cukrem pudrem, ostrożnie przenosimy na półmisek, ozdabiamy pachnącymi liśćmi i truskawkami.

A na koniec, kroimy sobie solidną porcję i doświadczamy najprawdziwszej ekstazy:)

Pavlova nie należy do ciast trwałych , dlatego najlepiej spożyć bezową pokusę w  ciągu 24 godzin. Ciasto przechowujemy w lodówce lub jeżeli macie temperament niejadka to po dokładnym owinięciu w folię aluminiową mrozimy i spożywamy, jako deser lodowy.

Źródło inspiracji: Makeaa ja suolaista puutarhasta - Sirpa Talka

Tagi: kokos rolada
16:17, szarlotek , ciasta
Link Komentarze (32) »
czwartek, 10 maja 2012

 

kruche ciasteczka z płatkami mlecza

Uwielbiam ciasteczkowe drobiazgi. Jak dziecko potrafię zupełnie się w nich zatracić przekładając foremkę z jednego pudełka do drugiego. Wielkie i malutkie, metalowe i plastikowe. Każda jest inna, każda opowiada swoją historię. Jedne uniwersalne, zawsze pod ręką, inne schowane głęboko dopiero czekają na swój występ.

Najbardziej lubię te, które nieustannie prowokują do twórczego myślenia. Jedna foremka, wiele zastosowań. Jednego dnia płaskie ciastko, innego dnia podrywający się do lotu….. Motyl.

Sprowokowana kwitnącym kobiercem mleczy, postanowiłam wykorzystać płatki kwiatów przy pieczeniu ciastek. Nie dość, że proste w wykonaniu to na dodatek z modnym w tym roku dodatkiem kwiatowych płatków.

 

Przepis z motylami do pochrupania wzbogaca 4 tom Kwiatowej Książki

Składniki:

(ok.40 sztuk)

  • 175g mąki pszennej lub mieszanej
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 90 g mielonych migdałów
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 70 ml oleju lub oliwy
  • 1 szklanka płatków mniszka-Taraxacum officinale (25 g)
  • Ewentualnie do posypania ciastek drobny cukier

Rozwinięte kwiaty mniszka otrząsamy z ewentualnych mieszkańców i pozbywamy się szypułek.

Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i przesiewamy. Dodajemy mielone migdały i cukier. Do oliwy wbijamy jajko i dokładnie mieszamy.  Krótko miksujemy suche składniki z oliwą i płatkami mniszka. Gdy ciasto będzie przypominało mokre okruchy, przerywamy miksowanie i ręcznie zagniatamy ciasto, które w dotyku będzie bardzo tłuste.

kruche ciasteczka z płatkami mlecza

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni C. Ciasto wałkujemy przez folię na placek 0, 5 cm grubości i wycinamy motyle. Ciastka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Aby uzyskać trójwymiarowy efekt, motyle układamy skrzydłami na trzonkach drewnianych łyżek.

Posypujemy cukrem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na około 15 minut. Studzimy chwilę na blasze i przenosimy na kratkę.

 

piątek, 04 maja 2012

tort z musem rabarbarowym, kremem jogurtowym, bita smietaną i begoniami

Rabarbar posiada wiele zalet. Jest niskokaloryczny i bardzo bogaty w minerały. Niestety zawiera też dużo kwasu szczawiowego, dlatego nie każdy może pozwolić sobie na delektowaniem się smakiem rzewienia. Najbezpieczniej jest jadać go i przerabiać, kiedy zbiory przypadają w okresie temperatur poniżej 17 stopni C. Warto wtedy zamykać go w słoikach, by móc rozkoszować się jego smakiem przez okrągły rok.

Chociaż rabarbar lubi truskawki i pomarańcze, to warto również popróbować połączeń z jabłkami, czy czerwoną porzeczką. Moim tegorocznym odkryciem jest kompozycja z marchewką, winem i kardamonem, jako wspaniały dodatek do ciast. Dodatkowo do przygotowanego na słodko rabarbaru idealnie pasują lekko kwaśne kwiaty begonii, co zapewne ucieszy kwiatożerców.

Przepis zgłaszam do Rabarbarowej akcji prowadzonej przez Olciaky i  Klubu Kwiatożerców  prowadzonego przez Pinkcake

Składniki:

( forma-tortownica o średnicy 24 cm)

Ciasto

  • 5 jaj
  • 170 g drobnego cukru
  • 120 g mąki pszennej
  • 50 g maki ziemniaczanej
  • 1 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Mus rabarbarowy z marchwią

( 2x po ok.280 g)

  • 200 g obranego rabarbaru ( zgrubiałe ogonki liściowe)
  • 200 g obranej marchwi
  • 400 g cukru
  • Sok z 1 cytryny
  • 50 ml białego wina
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/8 łyżeczki mielonego kardamonu

Krem maślano jogurtowy

  • 200 g miękkiego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 250 ml gęstego jogurtu ( typ grecki)
  • Starta skórka z 1/2 cytryny

Poncz do nasączania biszkopta

  • 150 ml wody
  • 1, 5 łyżki likieru pomarańczowego ( Grand Marnier)
  • 1, 5 łyżki cukru

Dekoracja

  • Bita śmietana
  • Confit rabarbarowy
  • Kandyzowane kwiaty begonii i listki mięty

tort z musem rabarbarowym, kremem jogurtowym, bita smietaną i begoniami

Ciasto

Formę wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy masłem i obsypujemy tartą bułką. Nadmiar usuwamy. Jaja ubijamy z cukrem na puszysty, biały, gęsty krem. Oba rodzaje mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia i przesiewamy do kremu jajecznego. Delikatnie mieszamy masę przecinając ciasto łopatką na środku a kiedy skrobaczka dotknie dna naczynia przeciągamy ją do góry po brzegu miski i wyciągamy. Musimy pamiętać o zachowaniu przy tym lekkiego obrotu naczynia w kierunku przeciwnym do ruchu łopatki. Kończymy, kiedy składniki zostaną dobrze wymieszane. Przekładamy do przygotowanej formy, delikatnie wyrównując wierzch.

Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni C. Ciasto pieczemy na drugim poziomie ( licząc od dołu) przez około 30 minut.  Po wystudzeniu dzielimy na trzy równe krążki.

Uwagi: Zamiast piec jeden wysoki biszkopt, można upiec blaty-krążki w trzech formach.

Mus rabarbarowy z marchwią.

Rabarbar kroimy w plastry, marchew ścieramy na dużych oczkach tarki. Rabarbar przesypujemy cukrem, odstawiamy na godzinę a kiedy puści sok dodajemy marchew, sok z cytryny i podgrzewamy na małym ogniu do miękkości. Dodajemy wino, miksujemy na mus i ponownie redukujemy. Pod koniec dodajemy przyprawy. Gorąca konfiturę przekładamy do wyparzonych małych słoików, zamykamy i poddajemy suchej pasteryzacji.

mus z rabarbaru, marchwi , wina i przypraw korzennych

Krem maślano jogurtowy

Miękkie masło ucieramy do białości z cukrem. Stopniowo po 1 łyżce dodajemy gęsty jogurt. Pod koniec dodajemy skórkę cytrynową.

Uwagi: Gdyby masa się zwarzyła, to wystarczy podgrzać ją lekko na parze i ponownie ucierać c aż krem stanie się gładki i błyszczący.

Poncz do nasączania blatów biszkoptowych

Cukier rozpuszczamy w letniej przegotowanej wodzie i dodajemy likier.

Confit rabarbarowy

  • 2-3 łodygi rabarbaru
  • 150 ml syropu z czarnej porzeczki ( 1:1)
  • Gałązka świeżej mięty

Wszystkie składniki wkładamy do torebki strunowej, wypychamy powietrze, dokładnie zamykamy i gotujemy w kąpieli wodnej o temperaturze 65 stopni C, przez 25-30 minut.

Rabarbar powinien być świecący, jędrny, choć miękki.

Kandyzowane kwiaty

  • Kwiaty- begonii,
  •  Liście mięty
  • 1 białko
  • 1 łyżka wody
  • Cukier puder

Kwiaty przebrać, opłukać w białym winie i starannie osuszyć. Lekko ubić białko z wodą. Kwiaty delikatnie zanurzać w pianie, wyjmować widelcem i obtaczać w cukrze pudrze. Pozostawić na dwa dni na bibule, aby wyschły. Można podsuszyć w piekarniku. Przechowywać w zamkniętym pojemniku.

Wykończenie i prezentacja

Na paterze układamy dolny krążek ciasta i zamykamy obręczą. Nasączamy blat biszkoptowy przy pomocy pędzelka ponczem. Smarujemy połową konfitury rabarbarowej z małego słoiczka i połową porcji kremu jogurtowego. Przykrywamy drugim krążkiem ciasta, nasączamy pączem, smarujemy konfiturą i ponownie rozprowadzamy równą warstwą krem. Przykrywamy trzecim krążkiem, który nasączamy pączem, przykrywamy folią spożywczą, obciążamy talerzykiem i wstawiamy na kilka godzin lub na noc do lodówki.

Na drugi dzień.

Ubijamy 200 ml śmietany 36% z 1 łyżeczką cukru waniliowego.

 Z ciasta zdejmujemy obręcz, smarujemy ubitą śmietaną wierz i boki ciasta. Dekorujemy pałeczkami rabarbaru, kandyzowanymi kwiatami i listkami mięty. Przechowujemy w lodówce.

Uwagi: Zamiast kremu maślano-jogurtowego można użyć smakowego sera.

niedziela, 29 kwietnia 2012

tarta serowo-różana ze śliwkami

Myślę, że kompozycja róży ze śliwką nie potrzebuje specjalnej rekomendacji, szczególnie, kiedy kusi jedzącego przepięknym wyglądem, nęci zapachem i przyprawia podniebienie o rozkosz.

Przepis dedykuję wszystkim należącym do ekskluzywnego klubu Kwiatożerców:)

 Składniki:

Ciasto

  • 140 g mąki pszennej
  • 85 g masła
  • Szczypta soli
  • 2 łyżki wody różanej

Nadzienie

  • 300 g półtłustego twarogu
  • 100 ml śmietany kremówki
  • 1 łyżeczka tartej róży
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • Twarde śliwki ( 800-1200 g)
  • Cukier puder do posypania

tarta serowo-różana ze śliwkami

Ilość śliwek może się różnic w zależności od kształtu formy. Najprościej, aby sprawdzić ilośc, potrzeba ułożyć śliwki w formie zachowując pomiędzy nimi 1, 5 -2 cm odstępy.

Formę do tarty cienko smarujemy masłem ( np. okrągła 22-24 cm)

Do malaksera wsypujemy mąkę wymieszaną z solą, cukier i pokrojone w kostkę zimne masło. Krótko miksujemy, tylko do czasu aż ciasto zacznie przypominać zacierki. Dodajemy zimną wodę różaną i zagniatamy ciasto.

Wykładamy ciasto na lekko omączony blat i rozwałkowujemy na placek dostosowany do wielkości naszej formy. Wypełniamy nim dno i boki. Na dno formy wkładamy docięty na odpowiedni wymiar arkusz pergaminu i nasypujemy przeznaczone do pieczenia fasolki. Ciasto schładzamy w lodówce przez 30 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni C. Ciasto podpiekamy 10 minut, zdejmujemy papier z fasolka i dopiekamy 5-10 minut.

Śliwki myjemy, osuszamy i kroimy ostrym nożem spiralnie pod skosem wokół pestki.

rozety ze śliwek

Składniki nadzienia dokładnie miksujemy ze sobą i wylewamy na podpieczone ciasto. Układamy na wierzchu śliwkowe rozety. Pieczemy 30 minut. Studzimy w formie. Ciepłe oprószamy cukrem pudrem.

środa, 25 kwietnia 2012

Chińskie kruche ciasteczka z nadzieniem

Chińskie kruche ciasteczka przypominające kwiaty chryzantemy i wypełnione po brzegi pysznym nadzieniem, to jest to, co bardzo lubię. W oryginale nadzieniem jest pasta z czerwonej fasoli, ale ze względu na trudności w przekonaniu bliskich do tego nowego smaku, zastąpiłam go na bardziej przychylny figowo migdałowy. Ciastka na początku są pracochłonne, ale szybko okazuje się, że powtarzalność poszczególnych etapów usprawnia pracę nad ciastem czyniąc ją bardzo przyjemną.    W zależności od upodobania możemy regulować smak mniej lub bardziej dosładzając ciasto lub nadzienie. Fantastyczne w wersji wytrawnej ze szpinakowo serowym nadzieniem, gdzie ilość cukru w cieście zmniejszamy do 10-15g a środek ciastek posypujemy sezamem.

Składniki:

(8 sztuk)

Ciasto

  • 200 g mąki pszennej (typ 450)
  • 25-30 g cukru pudru
  • 90 g smalcu ( ewentualnie masła )
  • 50-60 ml ciepłej wody

Nadzienie

  • 100 g suszonych fig
  • 110 g migdałów w płatkach (lub mielonych)
  • 3 łyżki drobnego cukru
  • 2 krople olejku migdałowego

 

Nadzienie figowe można przygotować kilka dni wcześniej i do czasu wykorzystania przechowywać w lodówce.

W tym celu suszone figi zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na około 12 godzin do napęcznienia. Wyjmujemy owoce z kompotu, zachowując 2 łyżki płynu. Odcinamy z fig twarde ogonki i dzielimy na połówki. Płatki migdałowe mielimy z drobnym cukrem, dodajemy pokrojone figi, 1 łyżkę kompotu i olejek.Miksujemy na pastę. Gdyby była zbyt gęsta, to dodajemy drugą łyżkę kompotu.

Przygotowanie ciasta

120 g mąki pszennej ( pszenną można zmieszać z chlebową w stosunku 1: 3) przesiewamy, dodajemy cukier i 50 g smalcu pokrojonego w kostkę. Rozcieramy palcami tłuszcz z mąką lub krótko miksujemy. Stopniowo wlewamy ciepłą wodę, tak by ciasto uzyskało miękką, lecz nie lepką konsystencję. Gładkie ciasto owijamy w folię spożywczą i schładzamy w lodówce przez 20-30 minut.

Pozostałą pszenną mąkę zagniatamy z 40 g smalcu. Gdyby ciasto było zbyt twarde, to wystarczy go dłużej wyrabiać. Zbyt miękkie –schładzamy. Powinno mieć taką samą konsystencję jak ciasto schładzane w lodówce.

Chińskie kruche ciasteczka z nadzieniemOba rodzaje ciasta dzielimy na osiem równych części, formując z nich niewielkie kulki.  Aby ciasto nie obsychało przykrywamy je folią. Nadzienie dzielimy na porcje.

Porcję z ciasta tłuszczowo cukrowego, rozpłaszczamy na placek i lekko wałkujemy. Układamy małą kulkę na środku rozwałkowanego koła, zbieramy zewnętrzne brzegi ciasta i sklejamy u góry, tworząc zgrabną piłkę.

Chińskie kruche ciasteczka z nadzieniem

Ciasto spłaszczamy i wałkujemy na owalny placek, który następnie ściśle rolujemy.

Chińskie kruche ciasteczka z nadzieniem

Obracamy rolkę ciasta o 90 stopni i ponownie wałkujemy na długi, wąski owal, który ponownie ściśle rolujemy.  Powtarzamy w/w czynności formowania ze wszystkimi porcjami ciasta. Gotowe rolki odstawiamy na 15 minut, by ciasto odpoczęło.( Ważne i tej czynności nie pomijamy )

Chińskie kruche ciasteczka z nadzieniem

Ciasto i wałek podczas wałkowania, bardzo oszczędnie podsypujemy mąką, aby ciasto nie zrobiło się zbyt suche.

W zależności od tego ilu płatkowe mają być nasze ciasteczka, będziemy wałkować rolki na placuszki o średnicy od 6-dla 8 płatkowych do 8 dla 12 -płatkowych kwiatków.

Chińskie kruche ciasteczka z nadzieniem

Rolkę ciasta, stawiamy pionowo ( na ślimaku, dzięki czemu uzyskamy delikatne listkowanie ciasta), spłaszczamy i wałkujemy na placuszek. Układamy na środku koła nadzienie, zbieramy krawędzie ciasta i ściśle zlepiamy na górze.

Chińskie kruche ciasteczka z nadzieniem

Układamy sklejeniem na blacie, delikatnie spłaszczamy na 6-8 cm placuszki, uważając by ciasto nie popękało pod naporem dłoni.

Chińskie kruche ciasteczka z nadzieniem

Nacinamy na 8-12 części nie dochodząc do środka ciasta i skręcamy każdy płatek o 90 stopni. Ciastka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni C.

Ciastka smarujemy żółtkiem lub białkiem i posypujemy środki kwiatków grubym cukrem. Pieczemy około 25 minut lub do uzyskania lekko złotego koloru. Studzimy na blasze.

Uwagi: Początkującym proponuję wykonanie bardziej 8 niż 12 płatkowych kwiatków. 

Żródło: 菊花酥,
 菊花酥的一天
piątek, 20 kwietnia 2012

Rolada czekoladowa,wzór zyrafy

Dawno mnie nie było na blogu, wiec najpierw wszystkim mnie odwiedzającym bardzo serdecznie dziękuję za świąteczne życzenia. Powinnam też spróbować wyjaśnić tę moją nieobecność, ale tak wiele czynników się na nią złożyło, że aż się rumienię ze wstydu po rozkoszach zaznanego lenistwa. Na szczęście moje rozleniwienie prawdopodobnie osiągnęło już taki pułap, którego nie da rady przekroczyć i trzeba wrócić do wszystkich mniej lub bardziej lubianych obowiązków i kulinarnych fascynacji. Na słodki początek rolada, prosta a zarazem jakże efektowna. Być może przydługi opis będzie niektórych zniechęcał, ale warto przez to przebrnąć by przy wykorzystaniu zaledwie 9 składników zaskoczyć domowników tym pysznym i efektownym ciastem.

Składniki:

1 łyżka =15 ml

1 łyżeczka =5ml

Ciasto czekoladowe – etap 1

  • 4 żółtka
  • 4 łyżeczki drobnego cukru
  • 80 ml wody
  • 45 ml oleju ( np. kukurydziany, z winogron)
  • 0, 5 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 150 ml pszennej mąki ( ok. 95 g )
  • 4 łyżeczki niesłodzonego kakao

Ciasto czekoladowe – etap 2

  • 4 białka
  • 4 łyżki drobnego cukru
  • 1/4 łyżeczki cream of tartar ( kamień winny)

Ciasto białkowe na wzór

  • 1 duże białko
  • 2 łyżeczki drobnego cukru
  • 1 łyżeczka mąki pszennej
  • 2 łyżeczki ciasta czekoladowego –białego

Nadzienie

  • 250 ml śmietany do ubijania*
  • 4 łyżeczki cukru pudru
  • 0, 5 szklanki odsączonych wiśni z likieru lub kompotu

Jeżeli śmietana do ubijania nie zawiera stabilizatorów, to dodajemy do niej 1/8 łyżeczki kamienia winnego

Dodatkowo

  • Blacha 30x37 cm ( np. blacha z wyposażenia piekarnika do wypieku placków i małych ciasteczek)
  • 4 arkusze papieru do pieczenia
  • Arkusz papieru z narysowanym wzorem
  • 1 łyżeczka oleju

Przygotowujemy wzór do odrysowania ściągając i powiększając grafikę np. z Google. Wydruki sklejamy ze sobą i długopisem zaznaczamy krawędzie wzoru. Układamy rysunek na blasze i przykrywamy 1 arkuszem papieru do pieczenia. Wylewamy na niego 1 łyżeczkę oleju i dokładnie rozprowadzamy za pomocą silikonowego pędzelka.

Rolada czekoladowa,wzór zyrafy

Ciasto czekoladowe- etap 1

Żółtka ubijamy z cukrem na krem, dodajemy ekstrakt z wanilii, wodę i olej. Ubijamy do chwili osiągnięcia przez masę objętości i puszystości. Mąkę przesiewamy i delikatnie dodajemy do napowietrzonego kremu. Odkładamy 2 czubate łyżki masy do ciasta białkowego. Przygotowujemy ciasto na wzór.

Ciasto białkowe

Rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni C. Mikserem ubijamy białko dodając w połowie ubijania cukier. Kiedy masa będzie sztywna dodajemy 2 łyżki białego ciasta czekoladowego i 1 łyżeczkę mąki pszennej. Dokładnie, lecz delikatnie łączymy składniki ze sobą. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego z 0, 5 cm półpłaską końcówką i wyciskamy szybkim ruchem wzór na pergaminie. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 1-2 minuty, wyjmujemy i odstawiamy na bok. Kończymy przygotowanie czekoladowego ciasta.

Ciasto czekoladowe –etap 2

Ubity krem (z etapu 1) łączymy z przesianym kakao. Białka mieszamy z kamieniem winnym i ubijamy dodając powoli drobny cukier. Dodajemy do ciasta w trzech porcjach ubite na sztywno białko. Na każdym etapie dodawania białek, dokładnie mieszamy masę przecinając ciasto łopatką na środku a kiedy skrobaczka dotknie dna naczynia przeciągamy ją do góry po brzegu miski i wyciągamy. Musimy pamiętać o zachowaniu przy tym lekkiego obrotu naczynia w kierunku przeciwnym do ruchu łopatki. Kończymy, kiedy składniki zostaną dobrze wymieszane.

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni C.

Czekoladowe ciasto wylewamy cienkim strumieniem na białkowy wzór, delikatnie rozprowadzamy łopatką, tak by nie naruszyć białkowych linii. Lekko stukamy blachą z ciastem o blat by pozbyć się pęcherzy powietrza z ciasta i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 15 minut.

Ciasto piecze się dość szybko, więc lepiej przebywać blisko piekarnika i go obserwować.

Upieczone wyjmujemy na blat wraz z blachą. Nożem lub łopatką oddzielamy ciasto od brzegów formy.

Rolada czekoladowa,wzór zyrafy

Nakładamy na niego spodnią część drugiej blachy i szybkim ruchem odwracamy. Delikatnie zdejmujemy papier, uważając by nie uszkodzić wzoru. Przykrywamy czystym papierem do pieczenia i ponownie odwracamy na formie. Delikatnie zsuwamy ciasto z blachy i ostrożnie zdejmujemy papier z ciemnego ciasta. Nakładamy nowy arkusz i rolujemy ciasto na grubym wałku. Odstawiamy na bok do ostudzenia.

Bita śmietana

Śmietanę dokładnie mieszamy z cukrem pudrem i ubijamy. Schładzamy w lodówce.

Wykończenie

Ostudzoną roladę rozwijamy, zdejmujemy pergamin i delikatnie rozprowadzamy łopatką ubitą śmietanę. Układamy odsączone wiśnie i ponownie rolujemy. Ciasto owijamy ściśle papierem do pieczenia i schładzamy przez 1 godzinę w lodówce.

Rolada czekoladowa,wzór zyrafy

Gotowe ciasto przechowujemy w lodówce owinięte w folię spożywczą lub pergamin, dzięki czemu nie ulegnie wysuszeniu.

Źródło: Everybody Eats Well in Flanders-Giraffe Swiss Roll

wtorek, 03 kwietnia 2012

 

Różano-migdałowe trufelki

Niezwykle aromatyczne kwiatowe trufelki, które kształtem mogą przypominać małe jajeczka i być niebanalnym świątecznym poczęstunkiem. Doskonale się przechowują. Kto nie lubi specyficznego smaku róży może zastąpić ją dowolną ulubioną konfiturą.

 

Trufelki dopisuję do Wielkanocnych smaków Mirabelki i mojego ulubionego Klubu Kwiatożerców.

 

Składniki:

(około 30-35 sztuk)

  • 160 g konfitury z tartej róży
  • 200 g mielonych migdałów, orzechów lub ich mieszanki
  • 1 łyżka wody (15 ml)
  • 1 łyżka glicerolu*
  • 3 łyżki cukru pudru

Tartą konfiturę przekładamy do małego rondla o grubym dnie. Dodajemy wodę, glicerol i podgrzewając na małym ogniu doprowadzamy do zgęstnienia. Nie zapominamy o ciągłym mieszaniu. Konfitura będzie gotowa, kiedy po upuszczeniu kropli do zimnej wody utworzymy z niej miękką kulkę. Zestawiamy z ognia, wsypujemy migdały, orzechy lub ich mieszankę do gęstego syropu i dokładnie mieszamy rozcierając. Kiedy masa lekko przestygnie formujemy kulki wielkości małego orzecha ( 10-14 g ), spłaszając i wydłużając jedną z końcówek. Jajeczko obtaczamy w wysypanym na talerzyku cukrze pudrze i układamy w niewielkich papilotkach lub przekładamy warstwy papierem do pieczenia.

Różano-migdałowe trufelki

  • Glicerol E422 (gliceryna) - substancja utrzymująca wilgoć w wyrobach ciastkarskich. Do kupienia w aptekach.

Uwagi: Zamiast konfitury z tartej róży możemy użyć konfitury owocowej np. śliwkowej, wiśniowej lub gotując płatki kwiatów w syropie cukrowym składającym się z 3 części cukru i 1 części wody. Dalsze postępowanie takie jak w/w przepisie. Można też kwiatową masą marcepanową wypełniac wnętrze suszonych śliwek , które pózniej zanurzymy w czekoladzie.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 70