| < Luty 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28      
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
Take Your First Step For Your Breast Health World Bread Day 2014 (submit your loaf on October 16, 2014) Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl Różowe wspomnienie Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top Blogi Staedter
zBLOGowani.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
niedziela, 07 sierpnia 2011

tort Mozart

Nie często robię torty czy ekskluzywne ciasta w tak dużych rozmiarach.Zazwyczaj zadowalam się miniaturkami, które pozostawiają po sobie pewien rodzaj niedosytu. Tym razem jestem zmuszona przetestować kilka wyjątkowych wypieków, na rodzinną uroczystość, tak by w odpowiednim czasie mieć pewność, że wszystko wyjdzie jak trzeba. Tort Mozart, to perełka nad perełkami. Nie dość, że przepis na niego zdradza nam sam Pierre Hermé, to zaproponowane przez niego kruche migdałowe ciasto jest tak niewiarygodnie kruche i rozpływające się w ustach że nabieram jeszcze większego szacunku do ręki mistrza. Nie twierdzę, że jest łatwo, ale smak rekompensuje nam wszelkie trudności włożone w jego wykonanie. Sama straciłam jeden blat, który najnormalniej w świecie rozsypał mi się w rękach podczas przesuwania z papieru na okrągłą blachę. Zastanawiałam się nawet czy przypadkiem tego ciasta nie powinno się wypiekać na opłatkach, tak jest delikatne. Drugą rzeczą, na co warto zwrócić uwagę to rozmiar blatów do obręczy. Jeżeli mamy regulowaną obręcz, to wszystko spokojnie wyregulujemy pod upieczone blaty, lecz jeżeli chcemy wykorzystać tortownicę, to musimy pamiętać by tak przycinać surowe ciasto by było mniejsze w średnicy o około 3 mm. Każda próba przycięcia upieczonego ciasta spowoduje jego pokruszenie. Proponuję też dodać do musu żelatynę lub agar-agar, dzięki czemu mus bardzo ładnie będzie trzymał formę a ciasto będzie można dłużej przechowywać.  Zabrakło mi również trochę bardziej wyrazistego smaku musu, co następnym razem zmienię dodając rum. Oczywiście jest to indywidualna kwestia smaku i każdy może dowolnie dopasować smak czekoladowego nadzienia.Przykładowo Spencer dodał do jabłek cynamon. Cała reszta, to już przyjemność. Pięknie oprószone doskonałym kakao i ozdobione plastrami jabłka raduje oczy i nęci zapachem.  A potem następuje magiczny moment, kiedy nasze usta pieści symfonia smaków….. Pozostaje tylko zamruczeć z zadowolenia

Mestarit keittiössä - Pierre Hermé Mozarttorttu

Tort Mozart

Składniki na 8 porcji:

Kruche ciasto - 500 g (3 blaty o śr 22 cm)

  • 200 g masła
  • 40 g cukru pudru
  • 35 g mielonych migdałów
  • 8g (2 łyżeczki) mielonego cynamonu
  • 2 ugotowane na twardo żółtka
  • 1 łyżka ciemnego rumu
  • Szczypta soli
  • 1 g (1/4 łyżeczki) proszku do pieczenia
  • 200 g pszennej mąki

Karmelizowane jabłka

  • 200 g jabłek odmiany Granny Smith* (lub inne twarde słodko kwaśne jabłka)
  • 15 g masła
  • Szczypta soli
  • 15 g drobnego cukru
  • 3 łyżki ciemnego rumu

* Jabłka Granny Smith mają zielony, czasami cętkowany kolor. Miąższ zielonkawobiały, soczysty i jędrny o intensywnym aromacie, smak słodko-kwaśny. Są twardsze od innych jabłek i tak szybko nie brązowieją a podczas smażenia, nie ulegają rozpadowi.

Mus czekoladowy

  • 250 g gorzkiej czekolady
  • 70 g śmietany do ubijania (niektórzy używają creme fraiche)
  • 1 kora cynamonu
  • 6 białek ( przyjmuje się, że 1 białko = 30 g)
  • 40 g cukru pudru

Wykończenie

  • 3 blaty kruchego ciasta
  • 150 g grubych wiórek z gorzkiej czekolady ( u mnie średnie, bo takie akurat miałam utarte )
  • 1/4 jabłka ze skórką
  • Sok z 1/2 dużej cytryny
  • Do posypania-kakao w proszku
  • Do dekoracji-2 kory cynamony

 

WYKONANIE

Kruche ciasto

Masło kroimy w kostkę i ucieramy mikserem na krem. Dodajemy cukier puder, mielone migdały, cynamon, żółtka przetarte przez sitko i ucieramy. Dodajemy rum, proszek do pieczenia i dokładnie mieszamy. Wsypujemy mąkę i używając funkcji przycisku pracy przerywanej formujemy z ciasta kulę. Ciasto dzielimy na 3 równe części, owijamy w folię spożywczą i schładzamy w lodówce 2-3 godziny. (Można zostawić na noc) Schłodzone wałkujemy na krążki o średnicy 22 cm (przy opcji z obręczą) pomiędzy arkuszami papieru do pieczenia.*

*Ta czynność może przysporzyć kłopotu, ponieważ ciasto szybko łapie ciepło i staje się klejące. Dlatego proponuję wałkować ciasto pomiędzy dwoma arkuszami folii spożywczej, przykładając do folii dno od tortownicy. Tu ciasto powinno być rozwałkowane o 2-3 mm mniej niż rozmiar tortownicy.

Przenosimy do lodówki na twardych podkładkach lub spodach od tortownic i schładzamy 30 minut.

tort Mozart

Piekarnik nagrzewamy 180 stopni.  Blaty ciasta przenosimy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, nakłuwamy gęsto widelcem i pieczemy 18-20 minut. Według mnie w zupełności wystarcza 15 minut.

Upieczone krążki ciasta są bardzo delikatne i nawet najmniejsza nierówność może spowodować ich pęknięcie.

Karmelizowane jabłka

Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w grubą kostkę.  Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy jabłka, które posypujemy cukrem. Przesmażamy do momentu karmelizacji jabłek. Wlewamy rum i podpalamy go, lub smażymy do momentu, kiedy jabłka wchłoną płyn. Jabłka nie mogą się rozpaść. Odstawić do ostygnięcia.

tort Mozart

Mus czekoladowy

Czekoladę rozpuszczamy na parze lub w kąpieli wodnej( 45-50 °C). Odstawiamy. Do rondla wlewamy śmietanę, dodajemy korę cynamonu i podgrzewając doprowadzamy do wrzenia. Usuwamy cynamon i powolutku wlewamy do czekolady.Dokładnie mieszamy i ubijamy aż masa osiągnie temperaturę pokojową.

Białka ubijamy na pianę, dodając cukier w dwóch porcjach.  Do masy czekoladowej dodajemy 1/4 ilosci piany i dokładnie łączymy. Dodajemy pozostałą pianę i delikatnie mieszamy. Ostrożnie dodajemy do kremu karmelizowane jabłka.

W pierścieniu cukierniczym ustawionym na stalowym okrągłym blacie lub w tortownicy, układamy pierwszy krążek kruchego ciasta. Najprościej jest go zsunąć z okrągłej blachy, ponieważ ciasto jest bardzo kruche i często pęka**. Wykładamy połowę musu czekoladowego, wyrównujemy powierzchnię i układamy kolejny krążek ciasta. Ponownie wykładamy mus, wyrównujemy i przykładamy blatem.

Tort Mozart

Schładzamy w lodówce 1, 5-2 godziny lub do ścięcia się musu. Polecam dodanie żelatyny lub agar-agar, co zdecydowanie ma wpływ na wygląd ciasta podczas krojenia i dłuższego przechowywania.

Godzinę przed podaniem, wyjmujemy ciasto z lodówki, zdejmujemy pierścień lub obręcz tortownicy. Przy pomocy szerokiej szpatułki rozsmarowujemy wystajacy po bokach mus i obsypujemy grubymi wiórkami czekolady.  Do wierzchu ciasta przykładamy lekki plastikowy talerzyk o śr. 18-19 cm i obsypujemy powstały 3-4 cm rant kakao.  Jabłko wraz ze skórką kroimy w cieniutkie plasterki, zanurzamy w soku z cytryny, strzepujemy nadmiar i układamy na środku ciasta na zakładkę. Ozdabiamy korą cynamonu. Ponownie mocno schładzamy. Można go też zamrozic.

**To kruche ciasto jest niezwykle delikatne i łatwo ulega uszkodzeniom, dlatego też w/w przepis można zastąpić recepturą na kruche ciasto na żółtkach, zastępując cześć mąki wagowym odpowiednikiem mielonych migdałów i cynamonu. Jest równie smaczne i kruche, lecz zdecydowanie łatwiej nim operować podczas składania tortu.

drukuj

16:40, szarlotek , ciasta
Link Komentarze (29) »
piątek, 05 sierpnia 2011

batony owsiane

Zachwycona batonami przedstawionymi przez Stephana Franza w Mestarit keittiössä ( Złota książka kucharska-Mistrzowie kuchni) musiałam zapukać do ciotki Yochany i Sinner po sprawdzony przepis na złocisty syrop, bez którego nie osiągniemy  tego wspaniałego smaku. Słodkie, karmelowe, trochę owocowe, mocno maślane przypominają swoim smakiem chrupiąco ciągnące ciasteczka zanurzone w rozpuszczonej ciągutce-krówce. Smaczne i wspaniale energetyczne znajdą tyle samo zwolenników, co przeciwników. Czy je polubicie nie wiem, ale ja chętnie sięgnę po drugiego :)

Złoty syrop dopisuję do akcji : Domowy wyrób i Przetwory 2011

złoty syrop

Złoty syrop (Golden Syrup)

  • 200 g grubego białego cukru
  • 50 ml wody
  • 1 kg białego cukru
  • 600-650 ml wrzącej wody( sama daję od razu 650 ml wody, dzięki czemu syrop od razu ma właściwą konsystencję)
  • 2-3 plasterki cytryny ze skórką

Do garnka o grubym dnie wsypujemy 200 g cukru i 50 ml wody. Gotujemy na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając. Po pewnym czasie syrop cukrowy zacznie gęstnieć i przybierać brązowy kolor i karmelowy zapach. Zmniejszamy ogień na minimum.

Nie wolno dopuścić do przypalenia się cukru, ponieważ syrop nabierze gorzkiego smaku.

Do skarmelizowanego cukru wlewamy wrzątek, mieszamy rózgą tak by woda dokładnie połączyła się z karmelem i po chwili wsypujemy cukier. Mieszamy do rozpuszczenia się cukru. Czynność wlewania wody musi być wykonywana bardzo ostrożnie, ponieważ syrop mocno buzuje, co może grozić poparzeniem.

Kiedy cukier rozpuści się w syropie dodajemy plasterki cytryny i wolniutko gotujemy 40-45 minut, co jakiś czas mieszając. Po tym czasie syrop powinien zgęstnięć i zbrązowieć. Studzimy, wyjmujemy plastry cytryny i przelewamy do słoiczków.

Uwagi:

Gorący syrop jest dość rzadki, lecz stygnąc gęstnieje do postaci płynnego miodu. Gdyby po ostudzeniu ciągle był za rzadki, to przekładamy go z powrotem do garnka i redukujemy przez kilka minut do zgęstnienia. Do zbyt gęstego dodajemy wrzącą wodę i też krótko gotujemy.

Jeżeli syrop przygotowujemy z połowy składników, to czas gotowania skracamy do 15-20 minut.

Syrop można przechowywac w lodówce lub w temperaturze pokojowej, tak jak miód przez 1 rok.

drukuj

batony owsiane

Batony owsiane ( Flapjack)

15-16 batonów

  • 250 g masła
  • 200 g złotego syropu
  • 100g brązowego cukru (muscovado)
  • 250 g płatków owsianych (zwykłe)
  • 100g mąki pszennej
  • 150 g suszonych owoców żurawiny
  • 100g białej czekolady

Formę 23x23 cm smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopni C.

Mąkę przesiewamy dwukrotnie.

W małym garnku topimy masło, łącząc je z cukrem i cukrowym syropem. Do miski wsypujemy płatki owsiane (można je lekko podprażyć), żurawinę i mąkę. Wlewamy syrop cukrowo maślany i dokładnie mieszamy. Gładką masę wykładamy do formy, wygładzając wierzch i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 25-35 minut.

batony owsiane

Upieczone pozostawiamy do ostudzenia, po czym kroimy na prostokąty lub kwadraty i odstawiamy do lodówki na kilka godzin.  W takiej postaci możemy je przechowywać 4-5 dni, lub ozdobić czekoladą. W tym celu musimy rozpuścić na parze białą czekoladę( 36-38 °C), schłodzić umieszczając miseczkę z czekoladową emulsją w zimnej wodzie(23-25 °C), ponownie ją podgrzać( 27-28 °C) i pokryć batony czekoladą po przekątnej.  Odstawić do zastygnięcia. Batoniki przechowujemy w lodówce.

Uwagi:, Aby uzyskać bardziej jednorodny, gładki wygląd batonów, płatki owsiane można krótko zmiksować(gruba mąka). Gdyby masa wydała nam się zbyt rzadka, to można do niej dosypać w trakcie mieszania dodatkowe 2-3 łyżki płatków. Batony powinny być lekko chrupiące z wierzchu , ciągnące w środku i bardzo maślane. Czekolady do pokrycia batonów jest akurat, ale nakładanie wymaga sporej zręczności. Dużo wygodniej jest , kiedy rozpuścimy dwie tabliczki czekolady.

drukuj

czwartek, 28 lipca 2011

kruche ciastka z jabłkiem

Te delikatne i słodkie ciasteczka idealnie pasują zarówno do letniej jak i jesiennej herbaty. Nadzienie jabłkowe można łączyć z rodzynkami, żurawiną, orzechami lub migdałami.  Jak kto lubi.

Tymi ciasteczkami jeszcze raz chcę podziękować wszystkim, od których dostałam One Lovely Blog Award

*przepis inspirowany publikacją Sylwii Winnewisser

Składniki :

( ok. 25 szt.)

  • 250 g pszennej mąki
  • 80 g cukru pudru
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • 100 g masła

Nadzienie :

  • 1 jabłko
  • 1 łyżka  orzechów, lub dowolnie rodzynek lub migdałów
  • Szczypta cynamonu do smaku
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • Cynamon lub cukier puder do posypania

Mąkę z cukrem przesiewamy do misy robota. Dodajemy żółtka, cukier waniliowy, posiekane na małe kawałki masło i zagniatamy gładkie ciasto. Formujemy w kulę, owijamy folią spożywczą i schładzamy w lodówce od 30 do 60 minut.

Jabłko obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w drobną kosteczkę. Dodajemy sok z cytryny i cynamon do smaku. Jeżeli dodajemy do jabłek rodzynki, to najpierw namaczamy je w rumie. Wszystkie bakalie przed dodaniem do jabłek powinny być drobno posiekane.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C.

Ciasto rozwałkowujemy na placek o grubości 3 mm i wykrawamy po dwa kółka na ciasto foremką o średnicy 5 cm. Na jeden placuszek nakładamy nadzienie, smarujemy obrzeże wodą i przykładamy drugim krążkiem, dokładnie sklejając brzegi i nacinamy po środku ciastka mały krzyżyk, by powstająca para w ciastku mogła swobodnie uchodzić..

Pieczemy w środkowej części piekarnika około 15-20 minut. Studzimy na kratce. Letnie posypujemy mielonym cynamonem lub cukrem pudrem.

drukuj

Tagi: ciastka
19:08, szarlotek , ciastka
Link Komentarze (20) »

Niezwykle przyjemnie jest dostawać wyróżnienia i nominacje, które nas miło łechcą, wprawiają w dobry nastrój i wywołują uśmiech. Za te szczególne doznania dziękuję dziewczynom, które prowadzą następujące blogi: Kulinarne Spotkania, Cheesecakes Serniki, Niebieska Pistacja, Trochę inna cukiernia ,Kuchenne Fascynacje, Kuchnia smakoszyCukierenkaSłodkie bajki Małej Piekarki,Przysmaki Karolki

One Lovely Blog Award

Aby sprostać warunkom zabawy, trzeba :

*Umieścić u siebie link do bloga osoby, od której dostaliśmy nominację.
* Wkleić powyższe logo na swojego bloga.

*Napisać 7 rzeczy o sobie.
* Nominować 16 osób i poinformować je o tym, pisząc odpowiedni komentarz.

Były już tego typu zabawy wiec ci, co do mnie zaglądają z pewnością wiedzą jaja jestem. By jednak sprostać zabawie oto kolejnych kilka zdań o mnie

1.Pisanie o sobie jest dla mnie swoistą torturą, bo taki rodzaj psychoanalizy zawsze uświadamia mi rzeczy, o których, na co dzień nie myślę. Nie ukrywam, nie jestem idealna a pisanie zawsze nasuwa mi stwierdzenie, że egoistycznie zapewniam sobie pewien rodzaj nieśmiertelności. O ile ktoś jeszcze będzie tu zaglądał jak już będę poetyckim pyłem na wietrze.

2.Jestem niepoprawną marzycielką, beztrosko dryfującą po oceanie wyobraźni, lecz na szczęście będącą pod opieką wspaniałego sternika, który uważa bym przypadkiem nie rozbiła się o skały życia.

3.Ponownie odkrywam i coraz bardziej lubię literaturę rosyjską.

4. Nie lubię swojego stacjonarnego roweru, gdyż po dziesięciu minutach bezmyślnego kręcenia pedałami odkrywam u siebie bardzo mordercze myśli.Lepiej wtedy nie wchodzic do pokoju, bo butelka z piciem może stac się pociskiem :)

-Jak ktoś zna sposób na pokonanie takiej słabosci , to bardzo proszę o skreślenie kilku słów :)

5.Lubię chwilę dla chwili, czyli niezaplanowane wyprawy tam gdzie oczy poniosą.

6.Lubię fotografować, bo fotografując czuję że celem fotografii nie jest ukazywanie rzeczywistości taką jaka jest lecz taką jaką widzi ją moja dusza . Tu bezczelnie ujawniam swoją próżność :)

7.Z każdym dniem coraz bardziej uwielbiam swojego 17 letniego rudego kocura, który nieustannie mnie zaskakuje i zadziwia sprawiając, że pozwalam mu na wszysto licząc,że chęc życia z nami bedzie siniejsza od wszystkich chorób nękających jego wątłe mruczące ciałko.

A teraz polowanie na uczestników zabawy, do której zapraszam:

Wszystkich których odwiedzam,wszystkich których goszczę  u siebie na pasku bocznym bloga i tych wszystkich którzy zostawiają po sobie tylko ślad, bo wszyscy jestescie wyjątkowi i jedyni na swój sposób :) A skoro wszyscy zasługują na wyróżnienie, to wybór 16 z wielu staje się nierealny i ja się tego nie podejmuję :)

sobota, 23 lipca 2011

chlebek weselny

 

Na wspólną radość, na chleb powszedni,
na poranne otarcie oczu w blasku słonecznym,
na nieustające sobą zdziwienie, na gniew, krzywdę i przebaczenie
wybieram Ciebie.

 

Czasami mężczyznom brakuje słów a czasami muszą podpierać się poezją Gałczyńskiego by wyrazić to, na co czeka wiele dziewcząt i kobiet….. Wyznania miłości, wspólnych planów, ślubu i wesela. Idąc tym tropem stworzyłyśmy z Alą alternatywę dla zamawianych w piekarniach chlebów weselnych, których ugryzienie czasami graniczy z cudem, nie wspominając o smaku i walorach estetycznych. Na początku nie było łatwo, bo i nasze oczekiwania były inne od pierwowzoru a temat w miarę zagłębiania wydawał się coraz bardziej interesujący, motywując nas do wirtualnego działania. Wiele listów, uwag, niepewności i powstał lekko słodki, z najlepszego ziarna, bogato zdobiony chlebek weselny będący dla nowożeńców zwiastunem nowego, pomyślnego, dostatniego życia.

Chlebek długo pozostaje świeży i się nie kruszy.

Alu, dziękuję za wspólny trud w stworzeniu tego kunsztownego wypieku. Wielki buziak.

 

chlebek weselny

Składniki:

(na 1 bochenek)

1 kubek= 250 ml

Wianek

  • 1/4 łyżeczki suszonych drożdży
  • 2 łyżeczki wody
  • 1/4 kubka aktywnego zakwasu ( 4 łyżki)
  • 3 kubki mąki pszennej(T 450)
  • 0, 5 kubka mąki pszennej razowej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 kubka letniej wody
  • 1 łyżka melasy (15 ml)
  • 2 łyżki oleju roślinnego

chlebek weselny

Przygotować mleczko drożdżowe zalewając suszone drożdże dwoma łyżeczkami wody. Wymieszać i odstawić.

W misie robota wymieszać 2, 5 kubka mąki pszennej z 0, 5 kubka mąki pszennej razowej i solą.

Melasę rozpuścić w kubku letniej wody, dodać olej. W mące zrobić wgłębienie i wlać mleczko drożdżowe, zakwas ,wodę wymieszaną z melasą wraz olejem. Lekko wymieszać, tak by mokre składniki połączyły się ze sobą i połową mąki. Odstawić na 10 minut.

chlebek weselny

Zagniatać ciasto hakiem robota  przez 6 minut, pamiętając, aby na 2, 5 minuty przed końcem dosypać 0, 5 kubka mąki pszennej. Zagniecione ciasto powinno odstawać od brzegów misy i być lekko klejące. Być może trzeba będzie dodać jeszcze trochę mąki, ale wolę ją dodawać dopiero po wyrośnięciu przy podsypywaniu ciasta .

Przykryć misę ściereczką i odstawić do wyrastania w zależności od temperatury otoczenia na 1, 5-2 godziny.  Można zrobić test palca. Jeżeli palec lekko wejdzie w ciasto a po wyjęciu pozostanie wolno zasklepiająca się dziura, to ciasto jest dobrze wyrośnięte.

Czas wyrastania wykorzystujemy na lepienie dekoracji ze specjalnie przygotowanego wcześniej ciasta a które będzie miało ograniczoną tendencję do rozrastania. ( Przepis na końcu) Możemy z niego tworzyć liście, róże, kłosy, rozety i inne dekoracje. Pamiętajmy by odrywać z niego niewielkie kawałki ciasta, przykrywając pozostałą cześć folią spożywczą tak by nie wysychało.

Oprószonymi mąką dłońmi wyjmujemy ciasto na omączoną elastyczną matę lub papier do pieczenia, starając się uformowac zgrabną kulę i rozpłaszczając ciasto wałkiem na wielkość o średnicy około 30 cm. Zrobić pośrodku placka niewielką dziurę. 

chlebek weselny

Złapać równocześnie za brzeg ciasta i krawędź dziury. Dokładnie sklejając, kawałek za kawałkiem uformować wianek i stworzyć zgrabny szew. Oprószyć mąką, nałożyć arkusz papieru do pieczenia i przewrócić ciasto do góry nogami, tak by szew znalazł się pod spodem.

Plastikową łopatką lub drewnianym nożem maczanym w pszennej mące nacinamy ciasto od zewnątrz, tak by powstało osiem klinów. Przy każdym klinie nacinamy pasek szerokości około 1 cm, który lekko wyciągamy, skręcamy i tworzymy cos w rodzaju ślimaka, układając go na środku klina przy otworze.  

chlebek weselny

Prosty kieliszek owijamy papierem do pieczenia, obsypujemy mąką i wkładamy w otwór wianka.

Wyjmujemy przygotowane dekoracje z lodówki i przyklejamy je na wodę, układając dowolnie na cieście. Ozdobione ciasto spryskujemy wodą, przykrywamy omączoną ściereczką i pozostawiamy do podrośnięcia na 30 minut.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. Wstawiamy blachę z ciastem na drugi poziom w piekarniku i pieczemy 45-50 minut. Na 15 minut przed końcem pieczenia, można ciasto dla połysku posmarować mlekiem.

chlebek weselny

Ciasto dekoracyjne

chlebek weselny

Ciasto najlepiej zagnieść dzień wcześniej, ale równie dobrze można je wykonać w dowolnym momencie i przechowywać do 5 dni w lodówce. Ozdoby można barwić naturalnymi barwnikami.

Składniki:

  • 0, 5 kubka mąki owsianej( 125 ml)
  • 0, 5 kubka mąki pszennej (T 480)
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1/4 kubka wody
  • Woda do smarowania ciasta

Wszystkie składniki łączymy ze sobą i zagniatamy gładkie ciasto. Owijamy w folię lub przechowujemy w zamykanym pojemniku w lodówce.

Przykłady zastosowania

Róże

chlebek weselny -dekoracje

Odrywamy kawałek ciasta, oprószamy mąką i wałkujemy na niezbyt cienki placek, z którego wycinamy koła o średnicy 4 cm. Na ładną różę wystarczy 7-8. Układamy wycięte okręgi na zakładkę i lekko zwijamy ściskając rulon po środku. Przecinamy na pół otrzymując dwie zgrabne róże.

chlebek weselny -dekoracje

Liście

chleb weselny- dekoracje

Potrzebujemy foremki do wycinania w kształcie łezki i plastikowego nożyka z ząbkami do wyciskania unerwienia.

 

Kłosy

kłosy

Odrywamy kawałek ciasta, toczymy wałek, który dzielimy na dwie części. Każdą odpowiednio formujemy i nacinamy z grubszej strony po skosie.

Inne

chlebek weselny -dekoracje

drukuj