Ostatnie wpisy
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
|
Wpisy z tagiem: pieczywo
poniedziałek, 22 marca 2010
Kolejny raz uległam czarowi Weekendowej piekarni, piekąc zaproponowanego przez Paulinę przystojnego kogucika. To była niesamowita przyjemność a i dawno tyle się nie uśmiechałam, lepiąc i łącząc poszczególne części ciasta. Poczułam się dwadzieścia lat młodsza:) Polecam! Przepis dopisuję do Akcji "Kuchnia Wielkanocna 2010" Przepis cytuję za autorką
Krok 1. Drożdże suche – wrzucamy bezpośrednio do miski, drożdże świeże – rozpuszczamy wcześniej w wodzie. Wszystkie składniki na ciasto umieszczamy w misce, mieszamy, po czym przekładamy na blat i wyrabiamy, aż będzie elastyczne. Krok 2. Formujemy w kulę, smarujemy olejem i wkładamy do miski. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 1 h. Krok 3. Po tym czasie wyjmujemy z miski, dzielimy na części, potrzebne do ulepienia kogucika. Układamy przygotowany wzór na papierze do pieczenia. Dla ułatwienia zamieszczam szablon, który można powiększyć i wydrukować a potem lepić kogucika według obrazka. Krok 4. Przekładamy na blachę, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 20-30 minut. W tym czasie nagrzewamy piekarnik (do 220 C). Krok 5. Po tym czasie kogucika smarujemy rozkłóconym jajkiem z dodatkiem soli i 1 łyżeczką wody lub mleka. Posmarowanego kogucika wkładamy do nagrzanego do 220 C piekarnika i pieczemy około 20 minut. Można wstawić małe naczynko z wodą. Krok 6. Wyjmujemy z pieca i przenosimy wraz z papierem na kratkę kuchenną w celu ostudzenia.
Smacznego!
niedziela, 31 stycznia 2010
Zostałam zaproszona do Internetowej kawiarenki Olcik na wspólne pieczenie i to nie byle, czego bo pysznej chałki. Podbiła nasze serca już na etapie ujrzenia jej w Pracowni Wypieków Liski, która krok po kroku wprowadza wszystkich w tajniki powstawania udanego wypieku. Pierwsze pieczenie uskuteczniłam w czwartkowy wieczór, aby nic mnie nie zaskoczyło. Chałka, rzeczywiście potrzebuje powolnego wyrastania. Sprawdziłam i do pierwszego etapu, można wykorzystać maszynę do wypieku chleba. Jeżeli temperatura otoczenia jest niska, to wyrastanie uformowanej chałki przeprowadzamy w piekarniku nastawionym na 30 stopni C. Smak chałki jest delikatny i najsmaczniejszy jak każde pieczywo na ciepło, ale odpowiednio przechowywana zachowuje swoją świeżość do trzech dni. Kolejne podejście do pieczenia było już według poniższego przepisu i zapewniam, że gwarantuje udany i smaczny wypiek. Zachęcam do wstąpienia do Internetowej kawiarenki Olcik, bo czeka tam na Was nie tylko zaprezentowana chałka, ale wiele smakowitych pomysłów, okraszonych niebanalnym wstępem autorki. Zapraszam
Po upieczeniu studzić na kuchennej kratce.
sobota, 09 stycznia 2010
Propozycja upieczenia Brioche, w ramach Weekendowej piekarni prowadzonej przez Kuchnię szczęścia wydała mi się bardzo ciekawa. Już sama myśl, że leniwie włączę maszynę do pieczenia chleba, która za mnie wymiesza i wygniecie ciasto a mi pozostanie tylko uformowanie bochenka, wywoływała ogromny uśmiech. Jednak, kiedy ciasto było gotowe do ostatecznego uformowania nie wytrzymałam i postanowiłam spróbować zrobić maleńkie brioszki, idealne na sobotnie śniadanie. Bułeczki wyszły niesamowicie pachnące, delikatne i bardzo smaczne. I, jak nie lubić takich zimowych poranków? Tilianaro, dziękuję i polecam! Przepis cytuję za autorką: Składniki:
Do formy wypiekacza wkładamy składniki w następującej kolejności: mleko, jogurt, roztrzepane jajko, cukier, sól, rozpuszczone masło i skórkę pomarańczową. Dodajemy mąkę i drożdże. Formę umieszczamy w wypiekaczu i nastawiamy właściwy program dla modelu maszyny, którą posiadamy. Po zakończeniu pieczenia wyjmujemy i studzimy na kratce. Jeżeli jednak zdecydujemy się na wykonanie małych bułeczek, to po wyrośnięciu ciasta, bez funkcji pieczenia, dzielimy je na kawałki po 35 g( 18 szt) i formujemy okrągłe kulki. Każdą kulkę rozdzielamy trzonkiem drewnianej łyżki na dwie trzecie/jedna trzecia - nie przerywając połączenia, które będzie cieniutkie. Ciasto przekładamy do natłuszczonych foremek grubszą częścią do dołu i wgniatamy lekko między główką a brzegiem. Pozostawiamy w foremkach do podrośnięcia. Smarujemy tuż przed pieczeniem, żółtkiem wymieszanym z mlekiem.
Pieczemy około 12 minut w temperaturze 220 stopni w wcześniej rozgrzanym piekarniku. Powinny być złotobrązowe. Wyjmujemy i studzimy na kratce.
Smacznego :) I jeszcze brioszka pasująca do zimowego krajobrazu
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||