| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl gotowanie Akcja: Nie kradnij zdjęć! Różowe wspomnienie Różowy tydzień-baner Gotujemy po polsku! - edycja IV - podsumowanie  Gotujemy po polsku! - edycja II - podsumowanie Gotujemy po polsku! - edycja III - podsumowanie Kuchnia Wielkanocna 2010 Sezon Truskawkowy 2010 Nasze e-Książki Popieram Internet Bez Chamstwa

Wpisy z tagiem: Weekendowa Piekarnia

poniedziałek, 27 września 2010

Chleb Pan de Horiadaki z czarnuszką

Zaproszenie Oliwki do „Weekendowej piekarni # 86” przyjęłam z entuzjazmem no, bo jak nie odpowiedzieć na zaproszenie, kiedy lubię smak i zapach czarnuszki. Nie było innej opcji jak upiec chleb, który okazał się niezwykle smaczny i podbił serce męskiego grona. Jedyny mankament to, że chleb musi być pieczony w formie, co niestety ujmuje mu zarówno urody jak i smaku. Ale naprawdę, to drobiazg i z pewnością będę wracała do tego przepisu, który nie nastręcza wielkich problemów. Końcowe wyrastanie chlebowego ciasta pozostawiłam lodówce, która skutecznie je opóźniła, dzięki czemu mogłam już od samego rana nęcić zapachem pieczonego chleba. Drugą propozycją były precle, których upieczenie zmuszona jestem przełożyć na inny termin, czego dzisiaj bardzo żałuję patrząc jak pysznie wyglądają na zdjęciach u Oliwki. To naprawdę było fantastyczne wydanie Weekendowej piekarni, za co serdecznie dziękuję.

Chleb Pan de Horiadaki z czarnuszką

Przepis cytuję za autorką obecnego wydania WP                                                           

Zaczyn:

  • 20 g + 2 łyżki zakwasu (żytniego lub pszennego)
  • 70 g maki pszennej o dużej zawartości białka
  • ok. 40 g wody
Ciasto właściwe:
  • 130 g zaczynu
  • 440 g mąki pszennej
  • 300 g wody
  • 10 g soli
  • 15 g cukru
  • 1 łyżka oliwy
  • 1/4 szklanki pokrojonych na ćwiartki oliwek (opcjonalnie)
  • garść czarnuszki (opcjonalnie) [polecam jednak dodać]
 
Wszystkie składniki zaczynu mieszamy bardzo dokładnie łyżką. Miskę przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 12 godzin (najlepiej na noc).
 
W dniu wypieku mąkę na ciasto właściwe mieszamy i odstawiamy na 20 minut. Dodajemy zaczyn i wyrabiamy ciasto około 10 minut, dodając stopniowo cukier, sól i oliwę. Kiedy będzie lśniące i gładkie, formujemy kulę i wkładamy ją do nasmarowanej oliwą miski. Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia na 3 godziny, pamiętajac aby w tym czasie mniej więcej co godzinę odgazowac ciasto (przebijając kulę i lekko wygniatając ciasto za każdym razem).
 
Kiedy ciasto przyrośnie mniej więcej dwukrotnie, jeszcze raz je zagniatamy, dodając oliwki i czarnuszkę; Formujemy okrągły bochenek (co nie jest łatwe, bo ciasto jest dość luźne). Układamy go w wysmarowanej olejem lub wyłożonej pergaminem formie keksowej lub tortownicy. Formę szczelnie owijamy folią spożywczą i odstawiamy, aż co najmniej trzykrotnie powiększy swoją objętość (musi podchodzić do krawędzi formy).
 
Piekarnik rozgrzejwamy do 200 stopni. Wierzch wyrośniętego ciasta smarujemy oliwą i posypujemy dodatkowo czarnuszką.
 
Pieczemy około 40 minut.
 
Smacznego
weekendowa piekarnia #86
poniedziałek, 22 marca 2010

Wielkanocny kogucik

Kolejny raz uległam czarowi Weekendowej piekarni, piekąc zaproponowanego przez Paulinę przystojnego kogucika. To była niesamowita przyjemność a i dawno tyle się nie uśmiechałam, lepiąc i łącząc poszczególne części ciasta. Poczułam się dwadzieścia lat młodsza:) Polecam!

Przepis dopisuję do Akcji "Kuchnia Wielkanocna 2010"

Przepis cytuję za autorką

  • 330 g mąki pszennej
  • 25 g mąki żytniej (typ 2000)
  • 4 g drożdży instant lub 8 g świeżych
  • 180 g wody
  • 20 g miodu
  • 20 g masła roślinnego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka oleju do smarowania
  • 1 jajko + łyżeczka soli do smarowania przed pieczeniem

Wielkanocny kogucik

Krok 1. Drożdże suche – wrzucamy bezpośrednio do miski, drożdże świeże – rozpuszczamy wcześniej w wodzie. Wszystkie składniki na ciasto umieszczamy w misce, mieszamy, po czym przekładamy na blat i wyrabiamy, aż będzie elastyczne.

Krok 2. Formujemy w kulę, smarujemy olejem i wkładamy do miski. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 1 h.

Krok 3. Po tym czasie wyjmujemy z miski, dzielimy na części, potrzebne do ulepienia kogucika. Układamy przygotowany wzór na papierze do pieczenia. Dla ułatwienia zamieszczam szablon, który można powiększyć i wydrukować a potem lepić kogucika według obrazka.

Krok 4. Przekładamy na blachę, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 20-30 minut. W tym czasie nagrzewamy piekarnik (do 220 C).

Krok 5. Po tym czasie kogucika smarujemy rozkłóconym jajkiem z dodatkiem soli i 1 łyżeczką wody lub mleka.  Posmarowanego kogucika wkładamy do nagrzanego do 220 C piekarnika i pieczemy około 20 minut. Można wstawić małe naczynko  z wodą.

Krok 6. Wyjmujemy z pieca i przenosimy wraz z papierem na kratkę kuchenną w celu ostudzenia.

Wielkanocny kogucik

Smacznego!

wydrukuj przepisWydrukuj przepis

 

 

Kuchnia Wielkanocna 2010

weekendowa piekarnia

niedziela, 14 marca 2010

Panmarino-chleb z rozmarynem

Prawdziwie wiosenny, niezwykle aromatyczny, doskonały do sera i sałatek. Wspaniała propozycja Ani w ramach 66 edycji Weekendowej piekarni. Niestety jest to jeden z moich ostatnich białych chlebowych wypieków. Dieta jednego z domowników wymusza przejście na ciemne, zdrowsze pieczywo, co z pewnością wyjdzie wszystkim na zdrowie. Trochę żałuję, ale mam nadzieję, że Weekendowa piekarnia dostarczy mi jeszcze wielu wspaniałych chlebowych przepisów.

Przepis cyt. Za autorką

Składniki na dwa bochenki:

biga:

-65 g letniej wody

-2 g drożdży instant

-100 g zwykłej mąki pszennej

Składniki bigi mieszamy dokładnie, przykrywamy i zostawiamy na 1 godzinę w temperaturze pokojowej. Następnie wkładamy do lodówki na 8-16 godzin.

 ciasto właściwe:

-cała biga

-300 g letniej wody

-5 g drożdży instant

-500 g zwykłej mąki pszennej

-65 g oliwy z oliwek

-10 g świeżego rozmarynu, grubo posiekanego( można użyć suszony)

-15 g soli( według mnie można dać mniej, bo sól była mocno wyczuwalna)

Panmarino-chleb z rozmarynem

Mieszamy składniki ciasta i wyrabiamy około 13-15 minut aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Przekładamy do naoliwionej miski na 1 i 1/2 - 2 godzin (przykryte) aż ciasto podwoi objętość.

Dzielimy następnie ciasto na 2 równe części, formujemy podłużne bochenki około 25 cm długości, kładziemy je równolegle na blasze przykrytej papierem do pieczenia. Zostawiamy między bochenkami około 8 cm odstępu. Przykrywamy i zostawiamy aż podwoją objętość - około 45 - 60 minut.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 C. Wyrośnięte chlebki wkładamy do piekarnika i pieczemy około 30-40 minut.Następnie studzimy na kratce.

Smacznego!

wydrukuj przepisWydrukuj przepis

weekendowa piekarnia

piątek, 19 lutego 2010

Flamiche

Każdy z nas zna potrawy, które pozostawiają po sobie wspomnienie czegoś wspaniałego i wyjątkowego. Zawsze takie wrażenie robiły na mnie słodkie wypieki łączące w sobie delikatność i subtelność. Być może są to wspomnienia, pozostawione gdzieś w podświadomości, zapamiętane smaki i aromaty z dzieciństwa. Pate fermentee jest dla mnie pewnego rodzaju wspomnieniem smakowym, które odkryłam w Warszawie, wpadając wiele lat temu do małego, ciasnego i bardzo zatłoczonego lokalu gastronomicznego na rogu Nowego Światu i Alej Jerozolimskich.  Struktura i zapach ciasta to jest to, czego poszukiwałam, zawieszając w końcu na lata, próby odtworzenia smaku ciasta z dodatkami.  Teraz do tego wrócę i mam nadzieję, że z sukcesem.

Autorka proponuje wykorzystać 600 g ciasta, zaspokajając głód 8 osób:) I, tu bym polemizowała, bo patrząc jak znika kawałek po kawałku stwierdziłam, że kolejną porcję zrobię z całego ciasta, rozciągając je bezpośrednio na blasze. Doskonała zarówno na ciepło jak i na zimno, co oczywiście sprawdziłam. Nasz wypiek jest wypadkową pizzy i alzackiego podpłomyka na puchatym cieście, które w żaden sposób nie robi się rozmiękłe od nadzienia. Mam nadzieję, że wszystkim posmakuje i zauroczy swoim smakiem, tak jak mnie.

Można się też pokusić o zamrożenie części naszego wypieku i odgrzanie w momencie totalnych kuchennych wagarów. Co do nadzienia, to czytając przepis najpierw się skrzywiłam by za chwilę stwierdzić, że pójdę na całość i pomimo, że nie jadam porów i cebuli, to zaryzykuję. Ryzyko się opłaciło. Najadłam się jak nigdy w życiu, nic a nic mi nie zaszkodziło, no i pół dnia wisiałam na telefonie, rozpowszechniajac przepis po znajomych. Oczywiście przede mną powtórka, która będzie przerywnikiem lub kulminacją spotkania ze znajomymi. Dziękuję Gospodarnej Narzeczonej za cudowny przepis i gorąco wszystkim polecam.

Flamiche

Przepis w ramach Weekendowej Piekarni #63, cytuję za autorką :

  • 600g ciasta pate fermentee  

Nadzienie:
-1 łyżka oliwy
-100g boczku lub pancetty w plasterkach
-2 średnie pory
-2 jajka
-200g gęstej śmietany
-sol, pieprz, gałka muszkatołowa
- ewentualnie starty gruyere na wierzch

Pory kroimy na cienkie plasterki, boczek na paseczki. W rondlu rozgrzewamy oliwę i na gorącą wrzucamy boczek. Kiedy się przyrumieni, wykładamy go na talerz, a do rondla wrzucamy pory, kiedy nabiorą koloru i zmiękną, zdejmujemy z kuchenki. W misce roztrzepujemy jajka ze śmietaną, dodajemy przestudzony boczek i pory. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką. Wykładamy na ciasto, posypujemy po wierzchu tartym gruyerem.

Dużą formę do pizzy lub formę do tarty (minimum 35 cm średnicy) smarujemy oliwą. Ciasto spłaszczamy i wykładamy nim formę. Na wierzch wykładamy przygotowane z przepisu poniżej nadzienie, zostawiając wolne brzegi. Pieczemy w temperaturze 230 st.C przez 15-20 minut. Można w trakcie obrócić formę o 18o stopni. Ciepły wykładamy na kratkę, chwile studzimy. Kroimy i jemy.

Smacznego:)

weekendowa piekarnia


Pate fermentee -Przepis na około 900g

-10g świeżych drożdży
-500g mąki
-10g soli zwykłej
-350g wody
W misce mieszamy mąkę i drożdże, dodajemy sól i wodę. Wyrabiamy ciasto metodą Bertineta. Wyrobione ciasto wkładamy do miski, ( trochę większa niż 1, 5 l) przykrywamy wilgotną ściereczką lub folią spożywczą i odstawiamy do wyrastania w temperaturze pokojowej na 6 godzin lub w lodówce na noc (maksymalnie na 48 godzin). Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Jeśli ciasto dojrzewało w lodówce należy je wyjąć na godzinę przed wyrabianiem.

Wydrukuj przepis

 

czwartek, 18 lutego 2010

 

Pain Breton

Do końca nie wiedziałam, czy znajdę czas na wspólne pieczenie w ramach Weekendowej Piekarni #63. Obecna gospodyni, którą została Gospodarna Narzeczona, zaproponowała przepisy, którym trudno było się oprzeć. Wszak tylko, cwiczenie wypieku chleba, doprowadza mnie do coraz to lepszych bochenków. I pomimo że daleko im jeszcze do perfekcji, to przedstawianie tego, co się upiekło na blogu, niezmiernie mnie mobilizuje do podejmowania kolejnych prób. Zaczynam od przedstawienia chleba, którego smaku byłam po prostu ciekawa. Nie posiadając na stanie mąki gryczanej, zmieliłam kaszę krakowską, która także jest z gryki. Przygotowanie, pate fermentee było tak proste, że wręcz zaskakujące. Kiedy napuszona masa zaczęła uciekać z miski wiedziałam, że będzie to coś, co zagości na stałe w moim domu. Wyrabianie ciasta pozostawiłam maszynie do wyrobu chleba, bo w tygodniu jest to wygodne dla mnie rozwiązanie. Swój bochenek, piekłam 10 minut dłużej bojąc się, aby nie był w środku niedopieczony. Sam chleb, jest trochę cięższy z ledwie wyczuwalną nutą gryki. Ciasto pięknie wyrosło, ale po wyjęciu z koszyka przybrało bardziej rozłożystą formę, nad czym ubolewam. Piekłam z połowy składników przeznaczonych na chleb, wykorzystując pozostałe pate fermentee do zrobienia boskiego flamiche, na pięknie puchatym cieście, w które nie wnika nadzienie powodując rozmiękanie całości. Ale o tym w innej notce, bo wyjątkowo zasługuje na osobny wpis, na który już dzisiaj zapraszam:)

Przepis cytuję za autorką

Proporcje na dwa duże bochenki. Proponuję upiec z połowy porcji.

Pate fermentee

Przepis na około 900g, czyli dużo więcej niż potrzebujemy, ale nadwyżkę wykorzystamy do przygotowania flamiche.

-10g świeżych drożdży
-500g mąki
-10g soli zwykłej
-350g wody

W misce mieszamy mąkę i drożdże, dodajemy sól i wodę. Wyrabiamy ciasto metodą Bertineta. Wyrobione ciasto wkładamy do miski, przykrywamy wilgotną ściereczką i odstawiamy do wyrastania w temperaturze pokojowej na 6 godzin lub w lodówce na noc (maksymalnie na 48 godzin). Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Jeśli ciasto dojrzewało w lodówce należy je wyjąć na godzinę przed wyrabianiem chleba.

Ciasto na chleb
-15g szarej soli
-700g wody
-750g mąki pszennej chlebowej
-200g mąki gryczanej (do kupienia w sklepach eko, można też zmielić kaszę krakowską lub inną niepaloną gryczaną, pamiętając o kilkukrotnym przesianiu w celu napowietrzenia)
-50g mąki żytniej razowej
-300g pate fermentee
-10 świeżych drożdży
-Semolina do wysypania łopaty i biała mąka do podsypywania

Pain Breton

Grubą sól rozpuszczamy w odrobinie wody (z tej uprzednio odmierzonej). Gdy sól się rozpuści, w dużej misce mieszamy wszystkie składniki. Kiedy ciasto będzie jednolite, wykładamy je na suchy blat i wyrabiamy metodą Bertineta (można też wyrabiać po swojemu). Gdy ciasto będzie wyrobione (gładkie, elastyczne, z dobrze rozwiniętym glutenem) wykładamy je na oprószony mąka blat i formujemy kulę. Ponownie wkładamy do miski i przykrywamy wilgotną ściereczką, odstawiamy na 45 minut. Ponownie wykładamy ciasto na oprószony mąka blat, odgazowujemy i ponownie formujemy kulę. Odstawiamy i tym razem na 45 minut.
Po tym czasie, jeśli robiliśmy z całej porcji, dzielimy ciasto na pół. Formujemy okrągłe bochenki. I wkładamy, złączeniami do góry, do omączonych koszyków. Zostawiamy do wyrastania na 90 minut. Chleb powinien podwoić objętość.
W tym czasie, praktycznie, rozgrzewamy piekarnik do 250 st. C.
Łopatę obsypujemy semoliną. Wykładamy wyrośnięty chleb, nacinamy w kratkę. Wlewamy wrzątek na naczynia wstawione na sam dół piekarnika (u nas jest tam blacha z żeliwną fajerką, która ładnie wytwarza parę, aż bucha). Wkładamy chleb. Po pięciu minutach obniżamy temperaturę do 210 st. C i pieczemy kolejne 15-20 minut.( Piekłam 10 minut dłużej) Chleb wyszedł, co prawda z dość miękką skórką, ale upieczony.

 

Hamelman chleby o tej wadze piecze około 35-40 minut.
Studzimy na kratce.

Smacznego :)

 

weekendowa piekarnia

wydrukuj przepisWydrukuj przepis

sobota, 13 lutego 2010

 

aksamitny chleb koperkowy

Oto druga odsłona Weekendowej piekarni i przepisu wybranego przez Lu. Delikatny i naprawdę aksamitny w swoim smaku  chlebek. Taka …… wiosna w środku zimy…… czy to nie brzmi pięknie? Przyjęłam, że chcę otrzymać bardziej płaski chlebek i z premedytacją wykorzystałam średniej wielkości foremkę keksową.

Przepis cyt. za autorką na podst. lekko zmienionego przepisu R. L. Beranbaum, The Bread Bible

Składniki na dwie małe keksówki:

  • 500 g mąki pszennej, dowolnego typu (chętnie używam tu typu 650)
  • 25 g cukru
  • 20 g świeżych drożdży plus 1 łyżeczka cukru(z nimi lepiej wychodzi, ale jeśli nie mamy, może być 1,5 łyżeczki drożdży instant, wówczas pomijamy cukier)
  • 250 g sera ricotta, schłodzonego
  • 100 g miękkiego masła
  • 1 duże jajko
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 120 g wody
  • 1 łyżka świeżego, bardzo drobno posiekanego koperku



Świeże drożdże zasypujemy łyżeczką cukru, wlewamy 1 łyżkę wody. Mieszamy i odstawiamy na 15 minut, by 'ruszyły'.
Mąkę mieszamy z cukrem i solą, następnie miksując dodajemy pozostałe składniki, (jeśli używamy drożdży suszonych, dodajemy je również).
Miksujemy tak długo aż ciasto, początkowo klejące, zacznie odstawać od ścianek naczynia. Zajmie to ok. 5-7 minut. Kiedy będzie gładkie, dodajemy koperek i mieszamy do czasu aż zostanie on równomiernie rozprowadzony w cieście (ok. 1/2 minuty)
Przekładamy do miski wysmarowanej olejem, przykrywamy folią i odstawiamy do wyrastania na 1 - 1,5 h.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na pół, formujemy bochenki i przekładamy je do dwóch keksówek (można zrobić jeden duży bochenek, ja zrobiłam dwa małe). Spryskać wierzch oliwą.
Odstawić do wyrastania na ok. 30 minut.
Piekarnik nagrzać do 200 st C. Spryskać go wodą lub na dno wrzucić ok 1/2 szkl kostek lodu.
Wyrośnięty chleb naciąć wzdłuż ostrym nożem.
Wstawić do piekarnika. Piec 30-45 minut (w zależności od wielkości chleba).
Przed pokrojeniem, ostudzić.

Polecam:)

wydrukuj przepisWydrukuj przepis

 

weekendowa piekarnia

piątek, 12 lutego 2010

 

chleb codzienny

Mam wrażenie, że Weekendowa piekarnia niesamowicie rozkwita, pomimo, że do wiosny to jeszcze daleko:) Obecna edycja pod przewodnictwem Lu, rozpaliła we mnie chęć upieczenia obu propozycji. Jako, że niecierpliwie czekałam na reakcję zakwasu stworzonego przy pomocy Weekendowej piekarni po godzinach, to na pierwsze wyzwanie wysunął się chlebek zakwasowy.  Jaki jest? Leciutki i tak pyszny, że upiekłam go już dwa razy. Zapewne muszę potrenować jeszcze nad wyglądem swoich chlebowych wypieków, ale biorąc pod uwagę, że wyrastał bez koszyczka, to i tak jestem zadowolona. Sprawdziłam czy można wyrobić go w maszynie do wypieku chleba i stwierdzam, że jak najbardziej można sobie ułatwić życie, chociaż to już inny klimat. Bardzo polecam!

Przepis cytuję za autorką:

Składniki na dwa chleby o wadze po 540 g

Zaczyn:

  • 100 g zakwasu żytniego razowego
  • 100 g mąki pszennej (typ 650)
  • 150 g letniej wody


Wymieszać w misce i odstawić na noc (albo na 8-12 godz.)

Ciasto właściwe:

  • zaczyn
  • 300 g wody
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżka soli
  • kulka świeżych drożdży wielkości dużego laskowego orzecha
  • 600-650 g mąki pszennej (typ 650)


Do miski wlać wodę, rozpuścić w niej miód, drożdże, dodać zaczyn, sól i wymieszać na jednolitą masę.
Wsypać mąkę, wyrobić gładkie ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na ok 2, 5 godziny ( z tym czasem może być różnie, w każdym razie ciasto powinno podwoić objętość). Po tym czasie wyjąć ciasto na stolnicę albo blat. Podzielić na pół, uformować dwa podłużne bochenki(tak robię ja, ale można też jeden olbrzymi okrągły). Włożyć do koszyków i pozwolić wyrosnąć (ok 1 1/2 godz.) Ostrożnie przełożyć z koszy na blachę. Można naciąć. Piec najpierw przez 10 min w naparowanym piekarniku, nagrzanym do 250 st.C. Później zmniejszyć temperaturę do 220 st. C i piec kolejne 10 min. Na końcu zmniejszyć temp do 200 st.C i dopiekać, aż będzie pięknie rumiany, no i oczywiście postukany od dołu, wyda piękny, głuchy odgłos.( mi zajęło to  15 minut)

Smacznego!

 

weekendowa piekarnia

wydrukuj przepisWydrukuj przepis