Ostatnie wpisy
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
|
Wpisy z tagiem: ciastka
czwartek, 10 maja 2012
Uwielbiam ciasteczkowe drobiazgi. Jak dziecko potrafię zupełnie się w nich zatracić przekładając foremkę z jednego pudełka do drugiego. Wielkie i malutkie, metalowe i plastikowe. Każda jest inna, każda opowiada swoją historię. Jedne uniwersalne, zawsze pod ręką, inne schowane głęboko dopiero czekają na swój występ. Najbardziej lubię te, które nieustannie prowokują do twórczego myślenia. Jedna foremka, wiele zastosowań. Jednego dnia płaskie ciastko, innego dnia podrywający się do lotu….. Motyl. Sprowokowana kwitnącym kobiercem mleczy, postanowiłam wykorzystać płatki kwiatów przy pieczeniu ciastek. Nie dość, że proste w wykonaniu to na dodatek z modnym w tym roku dodatkiem kwiatowych płatków.
Przepis z motylami do pochrupania wzbogaca 4 tom Kwiatowej Książki Składniki: (ok.40 sztuk)
Rozwinięte kwiaty mniszka otrząsamy z ewentualnych mieszkańców i pozbywamy się szypułek. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i przesiewamy. Dodajemy mielone migdały i cukier. Do oliwy wbijamy jajko i dokładnie mieszamy. Krótko miksujemy suche składniki z oliwą i płatkami mniszka. Gdy ciasto będzie przypominało mokre okruchy, przerywamy miksowanie i ręcznie zagniatamy ciasto, które w dotyku będzie bardzo tłuste.
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni C. Ciasto wałkujemy przez folię na placek 0, 5 cm grubości i wycinamy motyle. Ciastka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Aby uzyskać trójwymiarowy efekt, motyle układamy skrzydłami na trzonkach drewnianych łyżek. Posypujemy cukrem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na około 15 minut. Studzimy chwilę na blasze i przenosimy na kratkę.
środa, 25 kwietnia 2012
Chińskie kruche ciasteczka przypominające kwiaty chryzantemy i wypełnione po brzegi pysznym nadzieniem, to jest to, co bardzo lubię. W oryginale nadzieniem jest pasta z czerwonej fasoli, ale ze względu na trudności w przekonaniu bliskich do tego nowego smaku, zastąpiłam go na bardziej przychylny figowo migdałowy. Ciastka na początku są pracochłonne, ale szybko okazuje się, że powtarzalność poszczególnych etapów usprawnia pracę nad ciastem czyniąc ją bardzo przyjemną. W zależności od upodobania możemy regulować smak mniej lub bardziej dosładzając ciasto lub nadzienie. Fantastyczne w wersji wytrawnej ze szpinakowo serowym nadzieniem, gdzie ilość cukru w cieście zmniejszamy do 10-15g a środek ciastek posypujemy sezamem. Składniki: (8 sztuk) Ciasto
Nadzienie
Nadzienie figowe można przygotować kilka dni wcześniej i do czasu wykorzystania przechowywać w lodówce. W tym celu suszone figi zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na około 12 godzin do napęcznienia. Wyjmujemy owoce z kompotu, zachowując 2 łyżki płynu. Odcinamy z fig twarde ogonki i dzielimy na połówki. Płatki migdałowe mielimy z drobnym cukrem, dodajemy pokrojone figi, 1 łyżkę kompotu i olejek.Miksujemy na pastę. Gdyby była zbyt gęsta, to dodajemy drugą łyżkę kompotu. Przygotowanie ciasta 120 g mąki pszennej ( pszenną można zmieszać z chlebową w stosunku 1: 3) przesiewamy, dodajemy cukier i 50 g smalcu pokrojonego w kostkę. Rozcieramy palcami tłuszcz z mąką lub krótko miksujemy. Stopniowo wlewamy ciepłą wodę, tak by ciasto uzyskało miękką, lecz nie lepką konsystencję. Gładkie ciasto owijamy w folię spożywczą i schładzamy w lodówce przez 20-30 minut. Pozostałą pszenną mąkę zagniatamy z 40 g smalcu. Gdyby ciasto było zbyt twarde, to wystarczy go dłużej wyrabiać. Zbyt miękkie –schładzamy. Powinno mieć taką samą konsystencję jak ciasto schładzane w lodówce.
Porcję z ciasta tłuszczowo cukrowego, rozpłaszczamy na placek i lekko wałkujemy. Układamy małą kulkę na środku rozwałkowanego koła, zbieramy zewnętrzne brzegi ciasta i sklejamy u góry, tworząc zgrabną piłkę.
Ciasto spłaszczamy i wałkujemy na owalny placek, który następnie ściśle rolujemy.
Obracamy rolkę ciasta o 90 stopni i ponownie wałkujemy na długi, wąski owal, który ponownie ściśle rolujemy. Powtarzamy w/w czynności formowania ze wszystkimi porcjami ciasta. Gotowe rolki odstawiamy na 15 minut, by ciasto odpoczęło.( Ważne i tej czynności nie pomijamy )
Ciasto i wałek podczas wałkowania, bardzo oszczędnie podsypujemy mąką, aby ciasto nie zrobiło się zbyt suche. W zależności od tego ilu płatkowe mają być nasze ciasteczka, będziemy wałkować rolki na placuszki o średnicy od 6-dla 8 płatkowych do 8 dla 12 -płatkowych kwiatków.
Rolkę ciasta, stawiamy pionowo ( na ślimaku, dzięki czemu uzyskamy delikatne listkowanie ciasta), spłaszczamy i wałkujemy na placuszek. Układamy na środku koła nadzienie, zbieramy krawędzie ciasta i ściśle zlepiamy na górze.
Układamy sklejeniem na blacie, delikatnie spłaszczamy na 6-8 cm placuszki, uważając by ciasto nie popękało pod naporem dłoni.
Nacinamy na 8-12 części nie dochodząc do środka ciasta i skręcamy każdy płatek o 90 stopni. Ciastka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni C. Ciastka smarujemy żółtkiem lub białkiem i posypujemy środki kwiatków grubym cukrem. Pieczemy około 25 minut lub do uzyskania lekko złotego koloru. Studzimy na blasze. Uwagi: Początkującym proponuję wykonanie bardziej 8 niż 12 płatkowych kwiatków. Żródło: 菊花酥,
菊花酥的一天
sobota, 17 marca 2012
Plany planami a rzeczywistość jest jaka jest i właśnie doszłam do wniosku, że nigdy więcej nie będę obiecywała nikomu, że coś specjalnie przygotuję na jakąś akcję. Mimo najszerszych chęci i starań wyszło mi typowe ciasto koszowe, czyli coś z czego można zrobić tylko bajaderki o zielonym posmaku ;D No cóż zdarza się, picować ciasta i płakać nie będę a zieloną akcję powitam z uśmiechem, żółwiami i nareszcie wiosenną pogodą :) oraz do " Zwierzęcych klimatów" Składniki; /4 blachy ciastek/
*kubek= 240 ml Ubijamy na krem tłuszcz z cukrem. Dodajemy, jaka i wanilię. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, solą i przesiewamy. Do ubitego kremu stopniowo wsypujemy mąkę i łączymy ze sobą. Powstanie bardzo puszyste, przypominające gąbkę miękkie ciasto. Ciasto dzielimy na trzy części. 1/3 ciasta przekładamy do miski i łączymy z dowolnym barwnikiem, z drugiej niezabarwionej części formujemy wałek o 2, 5 cm średnicy, trzecią cześć schładzamy.
Czynność formowania najlepiej wykonywać przy pomocy foli spożywczej, oprószając ją niezwykle oszczędnie mąką. Uformowany wałek wkładamy do lodówki a zielone ciasto delikatnie rozwałkowujemy pomiędzy foliami na prostokąt odpowiadający wymiarom naszego wałka. Zdejmujemy wierzchnią folię i układamy na środku rolkę lekko schłodzonego ciasta. Owijamy ją przez folię zielonym ciastem i ponownie wkładamy na krótką chwilę do lodówki. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. Ciasto kroimy w krążki (trochę grubsze niż 0, 5 cm) i przenosimy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w 2, 5 cm odległościach od siebie. Z odłożonego białego ciasta formujemy, ręce , nogi , ogonek i przyklejamy do krążków. Pieczemy około 15 minut. Kiedy ciastka ostygną, czekoladą lub jadalnym flamastrem zaznaczamy żółwiom oczy i ewentualnie dekorujemy skorupkę.
Źródło: Kirbie’s Cravings
poniedziałek, 05 grudnia 2011
Te bardzo aromatyczne blade ciasteczka niczym gipsowe płytki są bożonarodzeniowym smakołykiem południowo-wschodnich Niemiec. Obowiązkowo muszą być ozdobione wytłaczanym wzorem, który poddawany jest 12-24 godzinnym podsychaniem ciastek przed procesem wypiekania. Stare receptury mówią o tym, że do ciastek dodawany jest amoniak, ale wierzcie zarówno z proszkiem do pieczenia jak i bez żadnych proszków spulchniających też się to uda. Co do samego smaku, to jest on trochę dziwny, bo ciastka są bardzo słodkie i mocno anyżowe. Dla mnie zaraz po upieczeniu były zdecydowanie za słodkie i zbyt mączyste. Na drugi dzień zdecydowanie lepsze a trzeciego stwierdzilam, że są fajne i je upiekę ponownie na święta. Sam anyż przestał być tak mocno dominujący jak zaraz po upieczeniu a słodycz cukru nie jest już dokuczliwa, chociaż ciastka zdecydowanie podajemy do herbaty. Składniki na 12-15 ciastek ( każde ciastko wielkości ok.5x8 cm)
Jajka ubijamy z cukrem na puszysty krem. Dodajemy anyż i przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Zagniatamy ciasto. Dzielimy na dwie lub więcej części i rozwałkowujemy pomiędzy foliami na placki grubości ok. 8 mm, podsypując leciutko mąką spód i wierzch ciasta. Foremkę z wzorem oprószamy mąką i odciskamy nią mocno wzór w cieście. Wycinamy inną foremką lub nożem odbite ciastka i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pozostawiamy w temperaturze pokojowej lub lekko uchylonym piekarniku na noc lub dłużej do wyschnięcia. Na drugi dzień rozgrzewamy piekarnik do 120-140 stopni C. Pieczemy przez 35-20 minut. Ciastka powinny zostać z wierzchu białe i leciutko podrosnąć, tworząc malutką stopkę pod ciastkem. Upieczone wyjmujemy i pozostawiamy na blasze do zupełnego wystudzenia. Źródło: Sucre i sel d'Angy
piątek, 02 grudnia 2011
Bardzo smaczne szwajcarskie ciasteczka, wypiekane tradycyjnie w okresie przedświątecznym, którymi obdarowuje się bliskich. Kryją w sobie to, co najlepsze - czekoladę, migdały i aromatyczne przyprawy. Już po pierwszym ciastku stwierdziłam, że trudno będzie im się oprzeć a dwie blaszki łakoci zniknie wręcz błyskawicznie. Na poniższy bezbiałkowy przepis, trafiłam dzięki Margot, która wyszperała go u Petry i kolejny raz stwierdzam, że jak Ala bierze coś na warsztat, to na pewno jest to perełka. Składniki: ( w zależności od wielkości foremek 50-70 sztuk)
Ścieramy drobno czekoladę. Dodajemy cukier, migdały, przyprawy, wódkę, espresso i zagniatamy ciasto.
środa, 16 listopada 2011
To najbardziej dziwne ciasteczka, na których pieczenie ostatnio się zdecydowałam. Kruche, chrupiące, lekko słodkie z wyczuwalnym zapachem skwarek. Bardzo oryginalne w swoim smaku. Tak jak wiele przepisów stworzone zostały w czasach, kiedy ludność śląska żyła ubogo, starając się tak wykorzystywać produkty, aby nic się nie zmarnowało. Wszystkie przepisy, które przedstawiłam w ramach akcji prowadzonym przez Andrzeja i Irenę, zostały wpisane na listę produktów tradycyjnych i nie powinny ulec zapomnieniu. Pomimo że „Opolskie ciasteczka ze skwarek (szpyrek)” zostały przypisane do województwa opolskiego, to bardzo podobny przepis możemy znaleźć u gospodyń na Podlasiu. Ciasteczka dopisuję do akcji Gotujemy po polsku IV , nad którą patronat objął serwis ZPierwszegoTłoczenia.pl
Składniki: (Około 30 ciastek)
Aby otrzymać skwarki, potrzebujemy świeżej słoninki, którą kroimy w grubą kostkę i wysmażamy na patelni. Gotową wyjmujemy z tłuszczu i odsączamy na papierowych ręcznikach. Powinna być złocista i chrupiąca. Z mąki, cukru, zmielonych skwarek, jajek, soli i cynamonu zagniatamy lśniące ciasto. Owijamy w folię spożywczą i wstawiamy do lodówki na 1 godzinę, aby odpoczęło. Następnie rozwałkowujemy je na placek grubości 3-4 mm przez folię spożywczą i wycinamy dowolne kształty ciasteczek. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 220 stopni C przez 10-12 minut lub do czasu, kiedy staną się złociste. Gorące posypujemy cukrem pudrem i przenosimy na kratkę do ostudzenia. Uwagi: Z połowy porcji otrzymałam surowe ciasto wielkości sporej pomarańczy, co wystarczyło na 1 blaszkę ciastek. Źródło: Chętni do upieczenia tego przysmaku znajdą jego przepis w książkach kulinarnych jak np.: Ciasta i ciasteczka (1961 r.), Krupnioki , moczka (1985 r.) oraz Kuchnia śląska (1967 r. i Polska kuchnia regionalna (2009)
środa, 05 października 2011
Aromatyczne, jesienne ciasteczka o chrupiącym wierzchu i lekko miękkim środku. Do ich wykonania nie potrzeba miksera, bo wszystkie składniki mieszamy w misce. Jedynym minusem jest długie schładzanie miękkiego ciasta, ale i tu można troszeczkę przyśpieszyć wkładając owinięte w folię spożywczą ciasto do zamrażalnika. Zmrożone zostawiamy w temperaturze pokojowej na 10-15 minut i postępujemy jak w przepisie. Otrzymamy około 50 lub ciut więcej pysznych lekko korzennych ciasteczek. Składniki: (ok. 50 szt.)
Masło stopić w miseczce, dodać złoty syrop i cukier puder. Mieszać, lekko podgrzewając aż do rozpuszczenia się cukru. Odstawić. Sodę rozpuścić w 1 łyżce wody. Mąkę wymieszać z przyprawami i przesiać do miski. Do letniego syropu maślano miodowego dodać rozpuszczoną sodę, po czym wlać mokre składniki do suchych i dokładnie wymieszać łopatką. Dość lepką masę zawinąć w folię spożywczą i chłodzić w lodówce przez 12 godzin. Piekarnik rozgrzać do 160 stopni C. Dwie blachy wyłożyć papierem do pieczenia, matami silikonowymi lub wysmarować masłem. Ciasto rozwałkować na posypanej mąką blacie lub miedzy dwoma foliami na grubość ok. 5 mm. Wycinać małe okrągłe herbatniki o śr 4 cm lub skorzystać z innego dowolnego kształtu foremek. Gotowe układać na blasze w 2-2, 5 cm odstępach. Posypać brązowym cukrem. Resztki ciasta zebrać, zagnieść, ponownie rozwałkować i wycinać ciasteczka. Jeżeli pieczemy wstawiając pojedynczo blachy do piekarnika, to przed pieczeniem drugą blachę z ciastkami trzeba schłodzić. Piec około 15 minut lub do chwili, kiedy herbatniki staną się złociste. Zródło Cookaround | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||