Ostatnie wpisy
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
|
Wpisy z tagiem: cukinia
wtorek, 03 maja 2011
Te małe, bardzo aromatyczne i smaczne chlebki, same się zapraszają by włożyć je do piknikowego koszyka i wyruszyć z nimi na rowerową wycieczkę w nieznane. Doskonale zaspokoją nasz głód i wzbudzą uznanie naszych przyjaciół obalając przyjęte stereotypy, że wypady za miasto to tylko grillowanie ociekającego tłuszczykiem mięsa. I, chociaż nie są nam obce mięsne potrawy, to zawsze wyposażeni jesteśmy w różnego typu przekąski, które znacząco uatrakcyjniają nam ucztę po chmurką. Inspiracja-Imprezowe bufety Składniki: (4-6 chlebków)
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Dno małych prostokątnych foremek wykładamy papierem do pieczenia. W misce mieszamy całe jaja z mąką, drożdżami, 2 łyżkami oliwy. Odstawiamy na bok. Cukinię kroimy na cienkie plastry lub krążki i smażymy do zmięknięcia na 3 łyżkach oliwy. Kozi ser kroimy na kawałki.Siekamy zioła. Do masy jajecznej dodajemy przestudzona cukinię, ser i zioła. Dosmaczamy solą i dokładnie mieszamy. Ciasto rozdzielamy do przygotowanych foremek i pieczemy przez około 45 minut. Studzimy w foremkach.
Uwagi: Zamiast cukinii możemy dać do masy suszone pomidory a ser kozi zastąpić fetą , wzbogacając całość zielonymi lub czarnymi oliwkami.
piątek, 27 sierpnia 2010
Lato, zmęczone upałami i odpowiedzialnością za nielubiane zjawiska w przyrodzie czmychnęło gdzieś ukradkiem, zapraszając nieproszoną jeszcze jesień, by ta w swojej naiwności wzięła na swoje barki ciężar ludzkich narzekań. Mam nadzieję, że jesień się ocknie i obdarzy nas promieniami słońca brykającymi radośnie wśród kolorowych liści lub przywoła ponownie rozleniwione lato. Na pociechę prezentuję ciasto z młodych cukinii. Takiego jeszcze nie piekłam i bardzo byłam ciekawa jak będzie smakować. Wszak jest bez czekolady, cynamonu i orzechów. Pamiętając smak cukiniowych babeczek starałam się nie mieć jakiś specjalnych oczekiwań, by nie porównywać a raczej starać się docenić przenikające się smaki. W przepisie użyto cytryn, na które nie miałam dzisiaj ochoty, więc zastąpiłam je pomarańczą. Tak naprawdę, to cukinia nie ma wyraźnego smaku, dzięki czemu bardzo łatwo przyjmuje inne aromaty, dając nam ogromne możliwości w komponowaniu nowych wersji. Brązowy cukier i mąka razowa powodują, że ciasto jest cięższe i bardzo jesienne. Ciasto będzie bardziej puszyste, gdy mąkę razową zastąpimy zwykłą pszenną. A ciasto wyszło zwarte, mocno wilgotne, nie mające nic wspólnego z zakalcem, pachnące, słodkie i smaczne dla zwolenników ciast dyniowych i marchewkowych. Trzeba tylko pamiętać o mocnym odciśnięciu soku z cukinii. Jeżeli mamy dużą cukinię, to przed starciem jej na tarce musimy pozbyć się środka z pestkami. Co do ilości sera, to śmiało możemy zwiększyć jego ilość, by warstwa przełożenia wyglądała bardziej estetycznie i smakowicie. Myślę, że można nawet zrezygnować z dodatku masła do sera, by masa była lżejsza a ciasto mniej kaloryczne. Łącząc cukinię z sokiem pomarańczowym dajemy troszeczkę mniej cukru. Inspiracja przepisem z Good Food Magazine
Składniki Ciasto:
Krem serowy
Lukier
Wykonanie: Cukinię myjemy, osuszamy i ścieramy na drobnych oczkach tarki na wiórki. Odstawiamy na 20 minut by zmiękła. Następnie przekładamy wiórki do ściereczki i wyciskamy sok. Proponuję startą cukinię posypać solą a po 20 minutach odlać sok i przepłukać zimna wodą , wypłukując sól i dopiero odcisnąć w ściereczce. Dwie tortownice smarujemy masłem i obsypujemy łyżeczką cukru. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C. Do miski miksera wkładamy miękkie masło, wbijamy jaja, wsypujemy cukier puder, mak, skórkę z cytryny oraz dodajemy odciśniętą cukinię i ekstrakt waniliowy. Miksujemy do momentu otrzymania gładkiej masy. Mąki przesiewamy z proszkiem do pieczenia, solą i dodajemy stopniowo do miksowanej masy. Gdyby masa była bardzo gęsta to dodajemy 1 łyżeczkę soku z cytryny (pomarańczy). Gładkie ciasto rozlewamy do dwóch tortownic( u mnie 18) i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na 25 – 40 minut. Czas pieczenia jest uzależniony od wielkości posiadanych form. Im mniejsza forma a wyższe ciasto, tym dłuższy czas pieczenia. Upieczone ciasto powinno być sprężyste, wilgotne i lekko brązowe na bokach. Po upieczeniu zostawiamy w formie na 15 minut a następnie wyjmujemy i studzimy na kratce.
Tak przygotowane ciasto możemy zamrozić na okres 1 mc. Przygotowujemy lukier mieszając 25 g cukru pudru z 1 łyżką soku z cytryny. Przygotowujemy krem serowy miksując na gładką masę masło, cukier, sok z cytryny(pomarańczy) i ser. Zupełnie ostudzone blaty ciasta smarujemy lukrem a następnie masa serową ( przeznaczając na każdy blat po 1/ 2 porcji lukru i masy), tworząc zgrabny torcik. Wierzch posypujemy 1 łyżeczką maku i ozdabiamy skórką z cytryny lub chipsami z cukinii. Smacznego
poniedziałek, 12 lipca 2010
Przepiękna pogoda sprawiła, że moje miasto opustoszało. Park świeci pustką a tylko nieliczni przysiadają na ławeczkach by chwilę odpocząć w cieniu wiekowych dębów i lip. Tuż obok za siatką żółte piłeczki leżą wygrzewając się w słońcu. Korty zamknięte, brak chętnych. Za gorąco. Rzeczka przypomina brodzik dla kaczek, których wodne harce sprawiają, że przechodnie zwalniają i uśmiech pojawia się na ich wymęczonych gorącem twarzach. Ustalonym traktem roznegliżowana młodzież z zarzuconymi ręcznikami na ramionach i wypchanymi torbami idzie na plażę szukając ochłody w wodzie. Wakacje. Dni pełne nowych znajomości, młodzieńczych miłości. Spotkań i rozmów po świt. Dni, w których dzień wkrada się w noc, kojąc lekkim chłodem zbyt opalone ramiona. Pieczenie w taką pogodę to istne szaleństwo. Pozostaje noc. Przy szeroko otwartych oknach zapach pieczonych smakołyków miesza się z zapachem nocy. Jest trochę chłodniej. Jaka szkoda, że noc jest taka krótka … Już świta. Kot przeciąga się leniwie. Ptaki rozpoczynają poranny koncert. Zapach studzonego chleba wywołuje miłe wspomnienia. Wyciągam z piekarnika pachnącą tartę, którą zjemy wieczorem na zimno. Szykuję kanapki. Za chwilę rozejdziemy się do swoich zajęć, by spotkać się wieczorem i zjeść razem kolację, odhaczając kolejny dzień do naszych wakacji. To już niedługo…… Propozycja do "Kwiatowej książki"
Składniki: Ciasto:
Nadzienie:
Przygotować formę np. o średnicy 24 cm. smarując ja masłem. Składniki ciasta krótko zmiksować. Gdy się polaczą(grube zacierki) uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce. Rozwałkować na placek większy od przygotowanej formy i wyłożyć nim naczynie. Usunąć nadmiar ciasta z krawędzi formy. Do środka włożyć arkusz pergaminu, wsypać fasolki i schłodzić w lodówce kolejne 30 minut. Przygotować farsz. Cukinie zetrzeć na tarce o średnich oczkach. Posypać łyżką soli, wymieszać i odstawić by puściła sok. Przepłukać zimną wodą i pozostawić do odcieknięcia. Osuszyć papierowym ręcznikiem. Cebulę pokroić w cienkie talarki. Zeszklić na maśle, dodać cukinię ,posypać tymiankiem i pieprzem , dusić kilka minut. Odstawić do wystudzenia. Rozgrzać piekarnik do 200 stopni i wstawić ciasto na 15 minut. Wyjąć, zdjąć fasolki, usunąć pergamin i dopiec jeszcze 5-8 minut. Ostudzić. Śmietanę zmiksować z jajkami i utartym parmezanem. Ewentualnie dosmaczyć solą, pieprzem. Na podpieczone ciasto wyłożyć uduszoną cukinię i zalać masą jajeczną. Na wierzchu ułożyć pozbawione owadów kwiaty cukinii i wstawić na 30-40 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Wystudzić. Smacznego | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||