Ostatnie wpisy
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
|
Wpisy z tagiem: pierniki
wtorek, 13 grudnia 2011
Zdecydowanie inna od tych, które jadłam do tej pory. Mocno aromatyczna, pełna orzechów i skórek pomarańczowych piernikowa krajanka. Bez jajek i masła za to z nadmiarem słodyczy. Czysta rozpusta, na którą gdyby nie zbliżające się święta pewnie bym nawet nie spojrzała a tak .... Nad skutkami nadmiaru łakoci będę zastanawiała się w styczniu patrząc ze zgrozą na wagowy wyświetlacz i poszukując cudownego antidotum:) A już jutro …. Będzie szybko, urokliwie i bardzo anielsko:) Składniki: (na 1 blachę)
Mieszamy ze sobą suche składniki oprócz kandyzowanych skórek. W rondlu podgrzewamy miód, dodajemy do niego wiśniówkę, sok z cytryny i cukier. Mieszamy do rozpuszczenia cukru i ciepłym zalewamy suchą mieszankę. Mieszamy, dodajemy kandyzowane skórki i dobrze wyrabiamy. Tu polecam po dobrym wymieszaniu, przełożenie masy piernikowej na duży arkusz folii spożywczej gdzie podnosząc i zakładając poszczególne brzegi ciasta ( składanie) wyrobimy lśniące ciasto. Teoretyvznie powinno się teraz zawinąć ciasto i odstawić na kilka godzin, aby przeszło aromatami, ale lepiej jest, kiedy jest jeszcze bardzo elastyczne rozwałkować na placek grubości 0, 5 cm, przykryć folią i odstawić na noc. Potem już wystarczy przełożyć ciasto na blachę wyłożoną papierm do pieczenia i wstawić do nagrzanego do 180-190 stopni C, piekarnika na około 20-25 minut. Kiedy jest jeszcze gorące lukrujemy lukrem sporządzonym z cukru pudru i rozcieńczonej wodą wiśniówki, krojąc ciasto na 4-5 cm kwadraty lub prostokąty. Uwagi: Ciasto po upieczeniu twardnieje, dlatego trzeba się śpieszyć z krojeniem go na małe ciasteczka. W związku z tym, że ciastka są niezwykle aromatyczne lepiej pokroić ciasto na mniejsze niż większe ciasteczka. Przechowujemy w metalowym pojemniku. Kiedy chcemy by zbyt twarde pierniki szybciej zmiękły, to do puszki z ciastkami wkładamy świeżą kromkę chleba lub połówkę jabłka. Źródło: Et en avant la cuisine
piątek, 09 grudnia 2011
Kto powiedział, że pierniki nie mogą być o smaku i zapachu róży? U nas pojawiły się po raz pierwszy w zeszłym roku i stały się numerem jeden wypierając tradycję. Oczywiście do ich zrobienia użyłam różanego miodu, o którym pisałam przy okazji kwiatowej akcji, zachęcając Kwiatożerców do zbierania i suszenia aromatycznych płatków. Tym razem postanowiłam pójść dalej i pokazać, że można wspaniale wykorzystać konfiturę z tartych płatków. Identycznie aromatyczna i wspaniale współgrająca z korzennymi przyprawami co miód a dla osoby, która nie miała styczności z kwiatowymi przetworami łatwiejsza do zdobycia. Zamiast klasycznych gwiazdek i zwierzątek, postanowiłam nadac im kształt kwiatowy, by jeszcze bardziej, podkreślic ich kwiatowy rodowód. Do tego celu użyłam płatkowej 5, 5 cm foremki do wycinania i silikonowych kubeczków do pieczenia, dzięki którym pierniki nabrały lekko staroświeckiego wyglądu. Pierniki są nieco jaśniejsze i bardziej mięciutkie, dzięki czemu od razu nadają się do jedzenia. Przepis zgłaszam do V Festiwalu Pierników, prowadzonego przez Majanę i Kwiatowej Książki Kucharskiej, bo co, jak co, ale kwiatożercą jestem przez okrągły rok a Pinkcake z pewnością to moje pozytywne zakręcenie zrozumie i dopisze gdzie trzeba:) Składniki: ( ok.60 sztuk)
Mąkę wymieszać z przyprawami, solą i sodą. W rondelku na małym ogniu rozpuścić masło z cukrem trzcinowym i konfiturą. Kiedy cukier się rozpuści dodać miód i przestudzić. Do letniej masy wbić całe jajko, dokładnie wymieszać, dodać połowę mąki z przyprawami i mieszając połączyć ze sobą składniki. Dodać drugą cześć mąki i zagnieść lekko lepiące ciasto. Owinąć je w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez jedną godzinę. Rozwałkować na placek o grubości 3 mm i wykrawać kwiatowe ciasteczka. Niezależnie od użytych foremek, zawsze oprószamy je mąką i dopiero wykładamy ciastem. Ułatwi nam to wyjęcie z nich już upieczonych ciastek.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. Ciastka wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 10-12 minut. Uwagi: Ciastka tuż przed pieczeniem można posypać cukrowymi groszkami lub śnieżkami. Źródło: Własne
czwartek, 08 grudnia 2011
Pomimo trzydniowego wyjazdu udało mi się przygotować fantastyczne pierniki o głębokim smaku melasy. Ich świąteczny aromat i listkowa grubość niezwykle przypominają ulubione szwedzkie pierniki a ciasto wymaga zaledwie 8 godzin leżakowania, co jest niewątpliwie zaletą w przedświątecznym wirze domowych zajęć. Poniższe składniki pozwoliły mi na otrzymanie piernikowego stada, które liczy aż 42 sztuki. Pierniki dopisuję do V Festiwalu Pierników, prowadzonego w tym roku przez Majanę. Składniki: * 1 kubek=250 ml
Dodatkowo;
Przygotowanie: W rondelku o grubym dnie podgrzewamy na średnim ogniu przez około 4-5 minuty, stale mieszając masło, cukier, melasę, przyprawy, pieprz i skórkę pomarańczową. Zestawiamy z ognia, przelewamy do dużej miski i odstawiamy do schłodzenia na około 20 minut. Mąkę mieszamy z sodą, solą i przesiewamy. Do letniej masy wbijamy jajko, dokładnie łączymy z gęstym syropem, po czym dodajemy połowę mąki i mieszamy do połączenia się składników. Dodajemy drugą część mąki i zagniatamy lepiące ciasto, które owijamy w folię spożywczą i umieszczamy w lodówce na minimum 8 godzin. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni C. Blachy wykładamy papierem do pieczenia. Wyjmujemy schłodzone ciasto i dzielimy na trzy części. Każdą część ciasta podsypujemy mąką i wałkujemy na placek grubości 2-3 mm. Wycinamy ciastka i delikatnie przenosimy wycięte formy na blaszki do pieczenia. Tuż przed wstawieniem blachy z piernikami do piekarnika, smarujemy ciastka lekko przy pomocy pędzla białkiem wymieszanym z wodą i posypujemy cukrem. Pieczemy 8-10 minut. Studzimy chwilę na blasze i przenosimy na kratkę w celu dostudzenia. Przechowujemy w zamykanej puszce Źródło: The New York Times
piątek, 04 listopada 2011
Jesień ma to do siebie, że oprócz zimna i pluchy przenosi nas w bardziej nasycone zapachy i smaki. Aromat kawy pięści kardamon, plastry imbiru swobodnie pływają w herbacie, indyjskie przyprawy zabarwiają jesienne obiady a pomarańcze leniwie wylegujące się na straganach przypominają, że najwyższy czas kompletować dodatki do świątecznych wypieków. Znów się zmieniamy, dostrzegając niedostrzegalne piękno jesieni. A skoro czas na kompletowanie dodatków, to z pewnością przydadzą się domowe skórki z cytrusów i aromatyczne syropy znajdujące zastosowanie w różnego rodzaju ciastach i deserach. A pomarańcze …… Idealne nie tylko dla osób, które nie lubią lub nie mogą spożywać mleka krowiego. Podobno już dwie pomarańcze zapewniają tyle samo wapnia, co 1 szklanka mleka a dodatkowo jest fantastycznym źródłem witamin i minerałów, chroniącym nas przed jesiennymi zachorowaniami.
Kandyzowana skórka pomarańczowa
Pomarańcze obieramy ze skórki w jak najszersze segmenty. Skórki zalewamy zimną wodą i odstawiamy na około 12 godzin. Dokładnie opłukujemy, zalewamy świeżą wodą i doprowadzamy do wrzenia, po czym schładzamy przelewając skórki strumieniem zimnej wody. Cały proces sparzania i hartowania powtarzamy dwukrotnie. Po ostatnim opłukaniu wycinamy ze skórek część białej otoczki. Ponownie zalewamy zimną wodą, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy paski skórek aż zaczną mięknąc. Odcedzamy i obsuszamy pozostawiając je rozłożone na papierowych ręcznikach. Suche przekładamy do żaroodpornej miski lub słoja. Gotując na małym ogniu z wody i cukru przygotowujemy gęsty syrop, którym zalewamy segmenty skórek. Pozostawiamy skórki w syropie na 1-2 dni, po czym wyjmujemy, strząsając nadmiar cukru. Lekko obsuszone tniemy w drobne kawałki, paski lub ozdobne cząstki.Gotowe można lekko podsuszyć w piekarniku ( 60 stopni C) lub rozkładając cienką warstwą na tacy i pozostawiając na 1 dobę w temperaturze pokojowej. Podsuszone przekładamy do malutkich słoików. Skórki można również przechowywać w lekkim cukrowym syropie. Uwagi: Pozostały aromatyczny syrop pomarańczowy wykorzystujemy na bieżąco do ciast, ciasteczek, deserów natomiast gdybyśmy zbytnio przesuszyli nasze skórki, to nie wpadajmy w panikę. Suche i twarde, wystarczy połamać na kawałki i zmielić w młynku na proszek. Otrzymamy niezwykle aromatyczny dodatek do ciast lub pierników.
Pomarańczowe pierniczki ( ok. 20 szt.)
Mąkę przesiewamy, mieszamy z sodą, solą i przyprawami. Dodajemy pokrojone w kostkę masło i miksujemy pulsacyjnie do otrzymania okruchów jak przy tartej bułce. Dodajemy cukier, syrop, melasę, żółtko i zagniatamy elastyczne ciasto. Przekładamy do pojemnika i schładzamy w lodówce min. 1 godzinę. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. Ciasto rozwałkowujemy, podsypując blat mąką na placek grubości ok. 5 mm i wycinamy dowolne ciasteczka pamiętając by przed każdym wycięciem zanurzyć krawędzie foremki w mące. Blachę z ciastkami wkładamy na drugi poziom w piekarniku na 10-15 minut. Po upieczeniu przez chwilę pozostawiamy na blasze po czym delikatnie przenosimy ciastka na kratkę do pełnego ostudzenia. Można polukrować. Przechowujemy w zamykanej puszce. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||