Ostatnie wpisy
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
|
Wpisy z tagiem: Boże Narodzenie
sobota, 24 grudnia 2011
Nie wiem czy to za sprawą świątecznej atmosfery i wokół panujących aromatów, czy wyjątkowego połączenia kilku smaków, ale jest to najlepszy sernik na zimno, jaki przyszło mi próbować. Doskonała, jakość produktów i niebanalne połączenie piernika, sera i grzanego wina sprawiło mi ogromną niespodziankę. Serdecznie polecam. A wszystkim czytelnikom
Życzę wspaniałych, pogodnych Wypełnionych po brzegi cudownymi aromatami Świąt Bożego Narodzenia
Składniki: (tortownica 20-24 cm) Spód
Wypełnienie
Wierzch
Wykonanie: Miksujemy na mokre okruchy pierniczki z masłem i rozprowadzamy masę w tortownicy o średnicy 20-24 cm. Można boki tortownicy wyłożyć połówkami niedużych pierników. Wstawiamy do lodówki. Zalewamy wodą żelatynę i odstawiamy do napęcznienia. Ser ubijamy z cukrem, dodając przyprawy wymieszane ze śmietaną. Żelatynę rozpuszczamy na parze dodając w razie potrzeby 2-3 łyżki gorącej wody. Ciepłą łączymy z serem. Masę serową wylewamy na piernikowy spód i wstawiamy na kilka godzin do lodówki. Galaretki rozpuszczamy w gorącej wodzie, łączymy z grzańcem i wystudzoną wylewamy na zastygnięty sernik. Ponownie schładzamy. Gotowy ozdabiamy kandyzowanymi jabłkami lub marcepanowymi figurkami. źródło: własne
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Słodko i bardzo migdałowo, oto prawdziwa dewiza marcepanowych słodyczy. A jak jeszcze mają ładny kształt lub migdałowe batoniki zostaną oblane czekoladą, to jest to prawdziwa rozkosz dla podniebienia. Wiem, zaraz powiecie, że nie macie specjalnych foremek typu orzeszki jak u Basi, ale kto powiedział, że nie można bawić się formą i wykorzystać tego, co ma się w domu. Każdy przecież ma mniej lub bardziej fantazyjne pojemniczki do lodu a być może niektórzy mają foremki do malutkich czekoladek.Warto przeszukać szuflady i szafki :) A jak i tego nie macie, to rozwałkujcie plastyczny marcepan, podsypując go cukrem pudrem i wycinajcie małe dzwonki, serca, gwiazdki lub choinki. Co kto lubi. Składniki na 20 szt. marcepanowych ludzików
Dodatkowo
W blenderze miksujemy na proszek płatki migdałowe wymieszane z cukrem pudrem. Dodajemy olejek i wodę różaną. Krótko miksujemy i zagniatamy elastyczną pastę. Formy oprószamy cukrem pudrem, usuwamy nadmiar i wyklejamy mocno ugniatając masę marcepanową. Wybijamy marcepanki na deskę i odstawiamy do lekkiego obeschnięcia. Można zanurzyć spód figurki w aksamitnej czekoladzie.
środa, 14 grudnia 2011
Wszyscy, którzy mnie odwiedzają zapewne pamiętają zeszłoroczne joulutorttu, które było odpowiedzią na popularne wiatraczki. Tym razem chciałam zaprezentować anielskie oblicze tych pysznych ciasteczek, z którym poradzi sobie nawet początkujący pasjonat wypiekania słodyczy. Składniki: (1 kubek 240 ml)
Wlać do rondelka wodę i namoczyć owoce pozostawiając do napęcznienia na minimum 1 godzinę.( Ja zostawiam na noc) Dodać cukier i doprowadzić mieszankę do wrzenia. Zmniejszyć płomień i gotować około 5 minut. Schłodzić. Jeżeli nasze owoce mocno nasiąkły wodą, to wystarczy przełożyc je do naczynia i zmiksować, dolewając po odrobinie wody spod owoców.( Max. 1/3 kubka a jak owoce są mocno napęczniałe to miksujemy bez syropu) Konfitura z owoców powinna być gęsta i dawać się wyciskać z tutki. Ciasto wyjąć z lodówki, rozwinąć i pokroić radełkiem na prostokąty. Ponacinać po skosie brzegi ciasta, nałożyć konfiturę i zlepić jak na zdjęciach. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 10-15 minut w piekarniku nagrzanym do 225 stopni C. Można oprószyć cukrem pudrem. Źródło: konfitura - Omenaminttu
piątek, 26 listopada 2010
Te małe, twarde, pełne uroku bożonarodzeniowe ciasteczka-orzeszki zdobywają coraz to większą rzeszę zwolenników. To takie międzynarodowe ciasteczka. Można je spotkać zarówno w Niemczech, Danii czy w Holandii. Niezwykle podobne kształtem do bardzo kruchych ciastek rosyjskich (klik, klik), lecz zdecydowanie różniących się dodatkami i smakiem. Pierwotnie pieczone były z użyciem smalcu, lecz obecnie te przepisy są prawie zapomniane i w zastępstwie używane jest masło lub margaryna. Co do dodawanych dodatków i przypraw to możemy znaleźć w nich orzechy, migdały, kandyzowany imbir i skórki owoców cytrusowych cynamon, anyż, kardamon, goździki, ziele angielskie czy biały pieprz, chociaż i tu coraz trudniej o anyż i biały pieprz, które odchodzą powoli w zapomnienie a miód zastępowany jest melasą bądź cukrem. Podobno tradycyjne wypieka się dzień po święcie dziękczynienia, by spokojnie schowane w powłoczkę poduszki nabierały smaku korzennych przypraw, prowokując domowników do systematycznego podjadania w celu sprawdzania procesu dojrzewania. Obdarowywanie nimi rozpoczynamy już od 5- 6 grudnia przy okazji dostawania prezentów od Świętego Mikołaja. W Niemczech wypieka się je w całym świątecznym sezonie. Przeczytałam całe mnóstwo przepisów na te ciastka i wiem, że trochę potrwa, za czym znajdę ten jeden, jedyny ulubiony. Na pierwszy rzut poszedł przepis zawierający smalczyk, lecz jeszcze trochę musze nad nim popracować, bo smak i owszem wyszedł doskonały, ale forma odbiega od tego, czym chciałabym się z wami podzielić.
Drugi przepis to pójście w łatwość i nowoczesność. Brak skomplikowanych czynności i totalne wyjście z tłuszczowych dodatków. Czy są tak samo smaczne? M, powiedział, że te na smalcu są rewelacyjne, a te drugie tylko dobre, ale chcę wierzyc, że tak, ponieważ reprezentuję już to pokolenie, które szerokim łukiem omija półki z takimi rzeczami jak smalec, zastępując owy tłuszcz w codziennym życiu oliwą. Więcej przepisów na Pfeffernüsse znajdziecie tu (klik, klik) Składniki na 4 blachy ciastek
Dodatkowo:
Wykonanie: Ubijamy na wysokich obrotach jaja z cukrem, tak by powstał puszysty krem.(3-5 Minut) Drobno siekamy kandyzowany imbir, skórki z owoców i orzechy. Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia i przyprawami. Łączymy ubite jaja z owocowymi skórkami i orzechami. Wymieniamy łopatki w robocie i na niskich obrotach wsypujemy powoli do masy jajeczno-orzechowej mąkę wymieszaną z przyprawami. Gdyby ciasto okazało się zbyt suche, to dodajemy stopniowo po 1 łyżce mleka dotąd aż ciasto stanie się zwarte i lśniące. ( Będzie przypominało glinę) Przekładamy do miseczki, przykrywamy szczelnie folią i odstawiamy na 12-24 godziny do lodówki. Następnego dnia wyjmujemy ciasto i rozgrzewamy piekarnik do 165-170 stopni C. Za pomocą łyżki do melonów nabieramy porcje ciasta i toczymy w dłoniach kulki wielkości niewielkich orzechów włoskich układając ciasteczka na wyłożonych papierem pergaminowym blachach. Wychodzi ok. 100 szt. Pieczemy około 20-25 minut( lekkie zbrązowienie), po czym wyjmujemy i pozostawiamy do lekkiego przestudzenia, po czym obtaczamy w cukrze pudrze lub polewamy lukrem zrobionym z cukru pudru i np. soku z cytryny. Przechowujemy w zamykanym pojemniku. Smacznego Uwagi: Warto przed ubijaniem zmielić brązowy cukier, gdyż ułatwi i przyspieszy nam to cały proces ubijania masy jajecznej na puszysty krem.
środa, 24 listopada 2010
Jestem nimi oczarowana, bo są to rozpływające się w ustach, miękkie i mocno cynamonowe ciasteczka. Takie w sam raz na jesienno-zimowe pochmurne dni lub świąteczny prezent. Wystarczy maszynka do wyciskania ciastek, trochę mąki, cukru, masła i przypraw by po krótkiej chwili stać się właścicielem 54 pachnących ciasteczek. Przepis przesłany @ na adres Cukierniczych kreacji przez Hanię Skrzeczkowską z Torunia. Serdecznie dziękuję i polecam! Składniki :
Piekarnik rozgrzewamy do 175-180 stopni C. Do misy miksera wsypujemy mąkę, biały i brązowy cukier, cynamon i sól. Miksujemy by składniki się przemieszały. Dodajemy pokrojone miękkie masło i miksujemy na niskich obrotach, dotąd aż mieszanka zacznie przypominać grube okruchy. Odkładamy około 1/ 3 szklanki okruchów ( można mniej), które wykorzystamy, jako posypkę do ciastek.
Do pozostałej mieszanki dodajemy proszek do pieczenia, sodę i miksujemy na niewielkich obrotach, by dobrze wmieszać w ciasto środki spulchniające. Dodać melasę, mleko i całość miksować zaledwie 30 – 60 sek. Masa będzie wilgotna i lepiąca. Nakładamy ją do urządzenia do wyciskania ciastek z dowolną ulubioną końcówką i nastawieniem na większy rozmiar ciastek. Wyciskamy zgrabne ciasteczka na blachy wyłożone papierem do pieczenia lub maty silikonowe. Ciasteczka posypujemy po wierzchu odłożoną kruszonką i wstawiamy do piekarnika na 12-15 minut. Ciastka po wyjęciu z pieca zostawiamy na 5 minut na blachach i dopiero przenosimy na kratkę w celu ostudzenia. Przed podaniem można dodatkowo posypać cukrem pudrem. Przechowujemy w słoju. Jeżeli nie posiadamy ręcznej maszynki do ciastek, to dodajemy do ciasta odrobinę mniej mleka a ciasto po schłodzeniu w lodówce, wałkujemy pomiędzy foliami, ponownie schładzamy i dopiero wycinamy foremką niewielkie ciastka, których grubość będzie się wahała w granicach 0, 5 cm. Posypujemy kruszonka i pieczemy jak wyżej Smacznego
środa, 03 listopada 2010
Długo zastanawiałam się, co zaproponować do zabawy „Gotujemy po polsku”, której patronuje serwis zPierwszegoTłoczenia.pl. Padło na Śląskie Kruchalce, które wypieka się w okresie bożonarodzeniowym. Makowe ciasteczka w klasycznej postaci przybierają kształty średnie Polecam! Przepis cytuję za K. Kucharskim Składniki na ok. 40 szt.:
Ze wszystkich składników zagniatamy gładkie i lśniące ciasto. Wałkujemy na posypanej mąką stolnicy i wycinamy średniej wielkości ciasteczka, układając je na wysmarowanej masłem blasze. ( Piekę na pergaminie lub macie silikonowej, więc ich już nie smaruję masłem) Można też wycinać paski i zwijać je w spirale. Lekko ponakłuwać widelcem i piec w nagrzanym piekarniku do 175-180 stopni C, na lekko złoty kolor ( ok. 15 minut na drugim poziomie). Wyjąć, zostawić chwilę na blasze i delikatnie przełożyć na kratkę w celu ostudzenia. Uwagi:, Jeżeli nie posiadamy lejącego miodu, to musimy posiadany miód podgrzac a następnie przestudzić i dopiero dodać do składników. Smacznego
czwartek, 31 grudnia 2009
Zaproszenie do świątecznej cukierni przyjęłam z wielkim entuzjazmem. Propozycje były dwie. Z pierwszą nie było problemu, bo od razu wiedziałam jak przedstawię, te bardzo smaczne ciasteczka. Druga, była tak bogata w propozycje składników, że tylko wyobraźnia mogła ograniczyć moje poczynania. Do końca nie wiedziałam, na które rozwiązania się zdecyduję. Olśnienie przyszło nagle, na dwa dni przed sylwestrowym wieczorem. Oczywiście prace najlepiej rozłożyć sobie na dwa, trzy dni. Od rana czułam motyle w okolicach żołądka, bo zamysł to jedno, a realizacja to zupełna abstrakcja dla osoby , która pierwszy raz w życiu postanowiła zrealizowac marzenie o tym znanym na całym świecie cieście. Całe szczęście, że wcześniej miałam już doczynienie z kremem chiboust, więc wszelkie prace poszły sprawnie i szybko. Kiedy rolada, tężała przyszedł czas na ozdobę. I tu postanowiłam wykorzystać bezę włoską, bo na więcej kremu po prostu już nie miałam ochoty, a z braku czasu okazało się, że najprostsze rozwiązania są najlepsze. Tilianara i Fellunia, dzięki współpracy ze sobą stworzyły niezawodne przepisy, budzące zachwyt moich przyjaciół. Dziewczyny, przesyłam Wam ogromnego buziaka. Spożycie schłodzonego ciasta, gwarantuje niezapomniane przeżycie. Można podawać z lodami. Polecam. Wszystkim z okazji zbliżającego się Nowego Roku Życzę dobrej zabawy, szczęścia i fantastycznych chwil, wartych zapamiętania. Przepis cytuję za naszą gospodynią a inne propozycje znajdziecie tu: Biszkopt genueński
Na blasze rozsmarowujemy masę tak, by tworzyła ok. 1 cm warstwę. Robimy to delikatnie. Pieczemy przez 12 minut. Po wyjęciu z piekarnika przekładamy na ściereczkę.( u mnie jest wysypana drobnym cukrem) Delikatnie zdejmujemy pergamin. Zawijamy jeszcze ciepłe ciasto w ściereczkę. Gdy przestygnie rozwijamy delikatnie, smarujemy wybranym kremem, zwijamy i dekorujemy wedle uznania. Czekolady krem chiboust
Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody (kilka łyżek) i rozpuszczoną, dodajemy do kremu cukierniczego. Dokładnie mieszamy. Czekoladę topimy w kąpieli wodnej. Mieszamy z kremem cukierniczym. Ozdabianie: Do ozdoby wykorzystałam połowę składników przedstawionych powyżej na bezę włoską. Odcięte skośnie końcówki rolady, kładziemy na pniu i nakładamy bezę, formując imitację kory. Opalamy salamandrą lub palnikiem i przybieramy żurawiną w cukrze. Smacznego :)
Przepis bierze udział w akcji Olgi;
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||