| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl gotowanie Akcja: Nie kradnij zdjęć! Różowe wspomnienie Różowy tydzień-baner Gotujemy po polsku! - edycja IV - podsumowanie  Gotujemy po polsku! - edycja II - podsumowanie Gotujemy po polsku! - edycja III - podsumowanie Kuchnia Wielkanocna 2010 Sezon Truskawkowy 2010 Nasze e-Książki Popieram Internet Bez Chamstwa

Wpisy z tagiem: keks owocowy

środa, 04 stycznia 2012

angielskie ciasto owocowe

Też pewnie tak macie, że zerkając na karty jakiejś książki kulinarnej trafiacie na coś, co was zaczyna prześladować i musicie się z tym zmierzyć niezależnie od stopnia trudności. Analizujecie dokładnie, co autor miał na myśli pisząc w taki a nie inny sposób. Wszystko dobrze, kiedy czytamy ze zrozumieniem w znanym nam języku, ale kiedy tłumaczymy, tłumaczony wcześniej tekst to dochodzi do tego interpretacja tłumacza i tu zaczynają się schody. Prosty tekst przestaje być czytelny. Niby to nic takiego dla osoby, która bawi się wieloma przepisami i ma za sobą i wzloty i upadki, ale to mi uświadomiło, że sama też używam zrozumiałych tylko dla siebie skrótów myślowych, tworząc słowo pisane mało zrozumiałym dla niewtajemniczonych. Całe szczęście, że człowiek uczy się całe życie i może w nieskończoność się doskonalić. Tak miałam z tym przepisem. Najpierw zachwyt, potem długi jęzor i chwalipięctwo przed Aluśką by po chwili zejść na ziemię i stanąć oko w oko z tłumaczeniem przepisu. Padł na mnie blady strach. No, bo jak tak można rozbudzić apetyt na pieczenie i podać komuś przepis na gniotka. No jak…. Przecież to nie wypada a Ala to nie byle kto tylko jedna z mistrzyń kulinarnej szermierki. Z walącym sercem odmierzałam, mieszałam, interpretowałam przepis, nanosząc bezpośrednio uwagi i zadręczając kolejnymi odkryciami ulubioną koleżankę. Bo to forma 25x10x7 cm okazała się za mała i ciasto jak szalone buchnęło do góry sprawiając, że trzeba było na szybko tworzyć dodatkową sztywną obręcz a i po upieczeniu logika podpowiadała, że może lepiej nasączać ciasto stopniowo.  Tak, co kilka dni. I jak kanciaste ciasto zamienić w krągłości. No i to dojrzewanie, dzięki któremu nie można było zobaczyć jak wygląda środek. Przed wyjazdem zostawiłam Alę z fotami dojrzewającego ciasta i rozterką piec czy nie piec. Upiekła i obiecała, że jeszcze upiecze a efekt zobaczycie pewnie za jakiś czas na jej apetycznym blogu. A o cieście napiszę tylko tyle, że jest wyjątkowo wilgotne, ma bardzo głęboki smak za sprawą mocy pysznych owoców.I chociaż jest bardzo syte, to chętnie wyciąga się łapkę po kolejny kawałek. Niestety nie jest to ciasto dla dzieci.Bez ozobnego wierzchu z marcepana można go bardzo długo przechowywać lub zamrozić.

Składniki:

Forma keksowa 28-30x11x7,5cm

Mieszanka owocowa:

  • 40 g lekko prażonych siekanych migdałów ( ewentualnie można dodać trochę płatków)
  • 160 g sułtanek i złotych rodzynek ( dałam po 55 g sułtanek, złotych rodzynek i arcydzięgla)
  • 60 g pokrojonego w kostkę kandyzowanego jabłka ( dałam po 30 g jabłka i żurawiny)
  • 120g kandyzowanej wiśni
  • 3 łyżki ciemnego rumu ( dałam 9 łyżek, ponieważ owoce wydawały się wyjątkowo spragnione)
  • 50 g 70% gorzkiej czekolady
  • 50 g pokruszonego nugatu ( ewentualnie można zastąpić nugatową białą czekoladą lub najprościej pominąć)
  • 40-50 g mąki do oprószenia owoców

Ciasto:

  • 80 g marcepana ( lub masy marcepanowej)
  • 200 g masła
  • 120 g cukru
  • 3 łyżki złotego syropu
  • 5 jaj ( w sumie 250 g)
  • Nasiona z jednej laski wanilii
  • Starta skórka z 1 cytryny
  • 5 kropli olejku migdałowego
  • 200 g mąki pszennej
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli

Dodatkowo:

  • 1, 5 szklanki ulubionego brandy lub koniaku( ale następnym razem dałabym 240 ml )
  • 150g konfitury z winogron (dałam z suszonych moreli)
  • 500 g marcepana ( wyszło mi trochę więcej, ponieważ owinęłam całe ciasto)
  • 80 g płatków migdałowych

 Dzień wcześniej

Rodzynki i żurawinę zalewamy rumem i odstawiamy na noc, aby zmiękły i napęczniały. Posiekaną czekoladę mieszamy z nugatem w miseczce, przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki.

Drugiego dnia

Formę wykładamy papierem do pieczenia, podnosząc przy okazji wysokość formy. W zależności od wielkości posiadanej keksówki, możemy dodatkowo owinąć formę folią aluminiową, aby usztywnić brzegi.

Przesiewamy dwukrotnie mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą. Podprażamy migdały.

Ucieramy na krem 80 g marcepana z 1 jajkiem. Dodajemy do masy miękkie masło, cukier, wanilię i syrop. Kiedy będzie bez grudek cukru wbijamy do masy pojedyńczo jaja, dokładnie ubijając po każdym ich dodaniu. Nie przerywając ubijania dodajemy startą skórkę z cytryny i krople migdałowe.

Wsypujemy przesianą mąkę w trzech etapach, delikatnie łącząc ją z masą.

Odsączamy namoczone owoce i przekładamy do miski.  Dodajemy pozostałe kandyzowane owoce i posypujemy wszystko mąką. Potrząsamy miską z owocami, aby mąka mogła dotrzeć do wszystkich owoców. Nie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni C.

Dodajemy do ciasta migdały, omączone owoce i zimną czekoladę z nugatem. Wylewamy do formy, wyrównujemy powierzchnię i wstawiamy do pieca ( góra/dół, drugi poziom), obniżając temperaturę do 175 stopni C. Wierzch ciasta przykrywamy podwójnie złożoną kartką pergaminu ( Można też dociąć pergamin do górnych wymiarów formy). Pieczemy 75-90 minut lub do momentu, kiedy wbity patyczek będzie suchy. ( Nie mylić z wilgocią owoców, które dają czysty, lecz lepiący od cukru patyczek) Gdyby ciasto się zbyt rumieniło to można go przykryć dodatkowo folią aluminiową, ale podwójny papier pergaminowy powinien wystarczyć.) Po upieczeniu oddzielamy nożem ciasto od krawędzi blaszki ( zahamujemy dzięki temu proces dalszego wyrastania) i wstawiamy ponownie na 15 minut do piekarnika, z lekko uchylonymi drzwiami ( np. trzonkiem drewnianej łyżki).

Podgrzewamy w niedużym rondelku alkohol. Ciasto nakłuwamy gęsto patyczkiem i łyżka po łyżce podlewamy wyjęte ciasto gorącym alkoholem. Odstawiamy nasączone ciasto na 50 minut ( lub dłużej), pozwalając, aby alkohol ładnie wchłonął się w wypiek.  Kiedy ciasto nie będzie się lepiło do dłoni, wyjmujemy z formy, zdejmujemy papier, owijamy w folię i odstawiamy na kilka dni, aby przeszło aromatami.  ( Według mnie minimum tydzień, ale dwa, trzy a nawet cztery tygodnie to też będzie bardzo dobry czas na dojrzewanie ciasta)

Jeżeli chcecie otrzymac taki kształt jak na zdjęciu , to przeczytajcie uwagi pod tekstem.

angielski keks owocowy

Kiedy ciasto dojrzeje, można go posmarować podgrzaną i przetartą przez sito konfiturą winogronową lub morelową i obłożyć cienko ( tak 5 mm) rozwałkowanym marcepanem. Marcepan podsypujemy cukrem pudrem i wałkujemy pomiędzy dwiema foliami spożywczymi, dzięki czemu łatwiej go będzie przenieść na ciasto. Nakładałam marcepan w dwóch etapach. Najpierw rozwałkowałam i przycięłam odpowiedni kawałek marcepana na spód ciasta a następnie nałożyłam resztę przygotowanego ciasta na wierzch i boki. Marcepan wygładzałam dłonią przez folię spożywczą, usuwając ewentualne pęcherze powietrza. Nadmiar odcinamy ostrym nożem. W celu lekkiego zrumienienia ciasta, wstawiamy go pod rozgrzanego grilla na około 5 minut lub lekko złocimy opalarką. Gotowe przesmarowujemy po wierzchu pozostałą konfitura i obsypujemy prażonymi migdałami.

Uwagi:, Aby otrzymać lekko obły kształt ciasta można zastosować pewnie udogodnienie.Kiedy nasączone ciasto przestanie się lepić do rąk, ale będzie jeszcze letnie owijamy w folię spożywczą i wstawiamy górą do formy rynny. Przyjmie kształt nadany przez formę. Później trzeba go owinąć już luźno, inaczej zacznie się trochę pocić alkoholem. Musi mieć cały czas leżakowania zapewniony obieg powietrza.

angielskie ciasto owocowe

Źródło; Luźna interpretacja przepisu  - Stephan Franz Hedelmäkakku z Mestarit keittiössä