| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl gotowanie Akcja: Nie kradnij zdjęć! Różowe wspomnienie Różowy tydzień-baner Gotujemy po polsku! - edycja IV - podsumowanie  Gotujemy po polsku! - edycja II - podsumowanie Gotujemy po polsku! - edycja III - podsumowanie Kuchnia Wielkanocna 2010 Sezon Truskawkowy 2010 Nasze e-Książki Popieram Internet Bez Chamstwa

Wpisy z tagiem: pate fermentee

czwartek, 18 lutego 2010

 

Pain Breton

Do końca nie wiedziałam, czy znajdę czas na wspólne pieczenie w ramach Weekendowej Piekarni #63. Obecna gospodyni, którą została Gospodarna Narzeczona, zaproponowała przepisy, którym trudno było się oprzeć. Wszak tylko, cwiczenie wypieku chleba, doprowadza mnie do coraz to lepszych bochenków. I pomimo że daleko im jeszcze do perfekcji, to przedstawianie tego, co się upiekło na blogu, niezmiernie mnie mobilizuje do podejmowania kolejnych prób. Zaczynam od przedstawienia chleba, którego smaku byłam po prostu ciekawa. Nie posiadając na stanie mąki gryczanej, zmieliłam kaszę krakowską, która także jest z gryki. Przygotowanie, pate fermentee było tak proste, że wręcz zaskakujące. Kiedy napuszona masa zaczęła uciekać z miski wiedziałam, że będzie to coś, co zagości na stałe w moim domu. Wyrabianie ciasta pozostawiłam maszynie do wyrobu chleba, bo w tygodniu jest to wygodne dla mnie rozwiązanie. Swój bochenek, piekłam 10 minut dłużej bojąc się, aby nie był w środku niedopieczony. Sam chleb, jest trochę cięższy z ledwie wyczuwalną nutą gryki. Ciasto pięknie wyrosło, ale po wyjęciu z koszyka przybrało bardziej rozłożystą formę, nad czym ubolewam. Piekłam z połowy składników przeznaczonych na chleb, wykorzystując pozostałe pate fermentee do zrobienia boskiego flamiche, na pięknie puchatym cieście, w które nie wnika nadzienie powodując rozmiękanie całości. Ale o tym w innej notce, bo wyjątkowo zasługuje na osobny wpis, na który już dzisiaj zapraszam:)

Przepis cytuję za autorką

Proporcje na dwa duże bochenki. Proponuję upiec z połowy porcji.

Pate fermentee

Przepis na około 900g, czyli dużo więcej niż potrzebujemy, ale nadwyżkę wykorzystamy do przygotowania flamiche.

-10g świeżych drożdży
-500g mąki
-10g soli zwykłej
-350g wody

W misce mieszamy mąkę i drożdże, dodajemy sól i wodę. Wyrabiamy ciasto metodą Bertineta. Wyrobione ciasto wkładamy do miski, przykrywamy wilgotną ściereczką i odstawiamy do wyrastania w temperaturze pokojowej na 6 godzin lub w lodówce na noc (maksymalnie na 48 godzin). Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Jeśli ciasto dojrzewało w lodówce należy je wyjąć na godzinę przed wyrabianiem chleba.

Ciasto na chleb
-15g szarej soli
-700g wody
-750g mąki pszennej chlebowej
-200g mąki gryczanej (do kupienia w sklepach eko, można też zmielić kaszę krakowską lub inną niepaloną gryczaną, pamiętając o kilkukrotnym przesianiu w celu napowietrzenia)
-50g mąki żytniej razowej
-300g pate fermentee
-10 świeżych drożdży
-Semolina do wysypania łopaty i biała mąka do podsypywania

Pain Breton

Grubą sól rozpuszczamy w odrobinie wody (z tej uprzednio odmierzonej). Gdy sól się rozpuści, w dużej misce mieszamy wszystkie składniki. Kiedy ciasto będzie jednolite, wykładamy je na suchy blat i wyrabiamy metodą Bertineta (można też wyrabiać po swojemu). Gdy ciasto będzie wyrobione (gładkie, elastyczne, z dobrze rozwiniętym glutenem) wykładamy je na oprószony mąka blat i formujemy kulę. Ponownie wkładamy do miski i przykrywamy wilgotną ściereczką, odstawiamy na 45 minut. Ponownie wykładamy ciasto na oprószony mąka blat, odgazowujemy i ponownie formujemy kulę. Odstawiamy i tym razem na 45 minut.
Po tym czasie, jeśli robiliśmy z całej porcji, dzielimy ciasto na pół. Formujemy okrągłe bochenki. I wkładamy, złączeniami do góry, do omączonych koszyków. Zostawiamy do wyrastania na 90 minut. Chleb powinien podwoić objętość.
W tym czasie, praktycznie, rozgrzewamy piekarnik do 250 st. C.
Łopatę obsypujemy semoliną. Wykładamy wyrośnięty chleb, nacinamy w kratkę. Wlewamy wrzątek na naczynia wstawione na sam dół piekarnika (u nas jest tam blacha z żeliwną fajerką, która ładnie wytwarza parę, aż bucha). Wkładamy chleb. Po pięciu minutach obniżamy temperaturę do 210 st. C i pieczemy kolejne 15-20 minut.( Piekłam 10 minut dłużej) Chleb wyszedł, co prawda z dość miękką skórką, ale upieczony.

 

Hamelman chleby o tej wadze piecze około 35-40 minut.
Studzimy na kratce.

Smacznego :)

 

weekendowa piekarnia

wydrukuj przepisWydrukuj przepis