Ostatnie wpisy
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
|
Wpisy z tagiem: migdały
piątek, 02 grudnia 2011
Bardzo smaczne szwajcarskie ciasteczka, wypiekane tradycyjnie w okresie przedświątecznym, którymi obdarowuje się bliskich. Kryją w sobie to, co najlepsze - czekoladę, migdały i aromatyczne przyprawy. Już po pierwszym ciastku stwierdziłam, że trudno będzie im się oprzeć a dwie blaszki łakoci zniknie wręcz błyskawicznie. Na poniższy bezbiałkowy przepis, trafiłam dzięki Margot, która wyszperała go u Petry i kolejny raz stwierdzam, że jak Ala bierze coś na warsztat, to na pewno jest to perełka. Składniki: ( w zależności od wielkości foremek 50-70 sztuk)
Ścieramy drobno czekoladę. Dodajemy cukier, migdały, przyprawy, wódkę, espresso i zagniatamy ciasto.
środa, 20 października 2010
Przeglądając blogi wiem, że wszyscy polujemy na ciekawe przepisy z oryginalnymi dodatkami. Miałam to szczęście, że do czekolad przedstawianych w poprzednim wpisie, dostałam skarb nad skarby, ziarno i śrutę kakaową. Śruta kakaowa to nic innego jak ziarno kakao prażone –w moim przypadku rodzaj Hispaniola z Republiki Dominikany, pokruszone i odwiane w celu pozbycia się łupinek. Mój zachwyt jest tym większy, że smak ziarna mnie oczarował. Subtelny, mocno czekoladowy bez zbędnej słodyczy z lekko zaznaczoną nutą kwasowości. Od razu wiedziałam, że pierwszym przepisem, do którego użyję tego skarbu będą migdałowe ciasteczka. Wspaniałe, kruche, aromatyczne, pyszne. Zachowana zostaje chrupkośc ziarna kakaowego , które dodatkowo aromatyzuje ciastka. Właściciel Manufaktury czekolady zapewnił mnie, że już w październiku produkt ten wejdzie do sprzedaży i tak się stało. Muszę przyznać, że tym mnie kupili, bo smakowanie czystego ziarna kakao to najpiękniejsza chwila w moim kulinarnym życiu. Ten smak mnie bez reszty obezwładnia i prowokuje do kolejnych wypieków. Polecam! Przepis z Fresh from the Oven Składniki na ok.25 szt:
Migdały, mąkę, cukier i sól spożywczą mieszamy ze sobą i miksujemy na drobno. Migdały mają przypominać mąkę. Dodajemy masło, miksujemy dotąd by masa przypominała okruchy. Wodę łączymy z ekstraktem z wanilii i wyciągiem z migdałów. Dodajemy do ciasta i krótko miksujemy. Wsypujemy śrutę kakaową i mieszamy tylko tyle, by równo ją rozprowadzić. Nałożyć ciasto na arkusz foli i uformować wałek ciasta. Można podsypać odrobiną mąki. Schłodzić w lodówce min. 2 godziny lub lepiej zostawić ciasto do chłodzenia na noc. Jeżeli bardzo się nam spieszy, to możemy ciasto włożyć do zamrażalnika na ok. 30-40 minut. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C. Ciasto rozwijamy z folii spożywczej i kroimy ostrym nożem na 0, 7 cm ciasteczka.Przenosimy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub matą silikonową. Nie jest to niezbędne, ale możemy specjalnym wałkiem wycisnąc wzór na ciastkach. W zastępstwie sprawdzi się tłuczek do mięsa ( taki sam wzór). Wstawiamy na ok. 13-18 minut do piekarnika ( górna półka) i pieczemy do uzyskania lekko złotego koloru. Studzimy na kratce. Przechowujemy w słoiku. Smacznego
wtorek, 12 października 2010
Są smaki, które lubimy. Są smaki, które nienawidzimy. Są smaki, które nas fascynują. Śliwka. Słodka, kwaśna, czasami cierpka, lecz nie kapryśna. Pieszczoszka. Lubi towarzystwo. Doskonale pływa. Ceni orientalną urodę, rzucając się w taneczny wir kłębiących się barw i zatracając swój pierwotny kształt. Lubi, kiedy dłonie pieszczą jej aksamitną skórkę. Daje radość. Wypełnia rozkoszą. Lubi ciepło i maseczki z miodu. Słodka strojnisia. Nawet, kiedy pokrywa się niezliczoną ilością drobniutkich zmarszczek lubi być dobrze ubrana. Marcepanowa sukienka, czekoladowy płaszczyk, towarzystwo Porto. Zachwycająca, dojrzała. Potrafi leczyć nie tylko zmartwienia. Daje życie. Śliwka, kobieta, owoc….. Terrina. Motto na wtorek, to cytat autorstwa Aldony Różanek „Każda przeżyta chwila ma swoje znaczenie, bo bez niej nie bylibyśmy tym, czym jesteśmy.” Przepis* na terrinę śliwkową wzbogaca „Różowy tydzień” Składniki na 4 porcje:
Dodatkowo:
Wykonanie: Śliwki umyć, wydrylować i pokroić na cząstki. Przełożyć do garnka, wsypać 100 g cukru i dusić powoli 20 minut, aż zmiękną. Masę zredukować do 0, 5 litra. Żelatynę ( taką nie do gotowania) namoczyć w odrobinie zimnej wody i pozostawić do napęcznienia. Śliwki zestawić z ognia, dodać żelatynę i dokładnie mieszając rozpuścić w wywarze owocowym. Dodać likier wiśniowy i ostudzić. Śliwki suszone pokroić na drobne kawałki. Migdały uprażyć na patelni beztłuszczowej by uzyskały złotobrązowy kolor. Śliwki i migdały dodać do masy. Formę (np.23x10 cm) wyłożyć folią spożywczą i napełnić masą. Odstawić na noc do lodówki, aby stężała. Śmietanę utrzeć z porto i pozostałym cukrem. Terrinę wyjąć z formy, zdjąć folię i pokroić w plastry. Podawać z odrobiną śmietany i posypać cukrem cynamonowym. *Przepis z książki Pastetten und terrinen Smacznego
poniedziałek, 05 lipca 2010
Z pewnością wszyscy pamiętają pyszny chlebek truskawkowy zaproponowany przez Grumko, a potem lawinowo pieczony przez wiele osób. Pyszny, wilgotny, pachnący cynamonem zagościł i w moim domu, pomimo że takie ciepłe dni, jakie goszczą u nas ostatnio, nie zachęcają do pieczenia. Każdy wybiera lżejsze posiłki i desery, dając odpocząć piekarnikowi, ale są chwile, gdy przyniesione owoce natchną i sprowokują, by gorąc wymieszany z przepięknym zapachem wypełnił wnętrze domu. W tym roku owładnęła mną pasja słoiczkowania wszystkiego, co smaczne i pachnące. Obecnie rozkoszując się słodkimi czereśniami, zrobiłam kilka słoiczków pysznych konfitur i to dzięki połączeniu zastosowanym w przetworach, postanowiłam upiec znany chlebek, zastępując truskawki czereśniami a orzechy migdałami. Wyszło pyszne i w sam raz pasowało do podania w czasie spotkania z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Ten chlebek jest idealną bazą do komponowania owoców i przypraw uzyskując za każdym razem rewelacyjny efekt. To takie całoroczne ciasto. Polecam!
Składniki:
Nagrzać piekarnik do temperatury 180 stopni. Foremkę natłuścić i wysypać mąką. Zmiksować masło z cukrem. Dodawać pojedynczo jajka. Dodać ekstrakt z wanilii. Przesiać mąkę z proszkiem, sodą i cynamonem. Stopniowo wymieszać z masą maślaną. Dodać kwaśną śmietanę. Na koniec wmieszać delikatnie czereśnie i migdały. Przełożyć do foremki (spora keksówka) i piec przez ok. 1 godzinę do uzyskania złotego koloru. Podawać na ciepło lub ostudzone. Chlebek można zamrozić. Smacznego! A gdyby ktoś chciał zrobic sobie czereśniowy specjał, to podaję przepis: Prawie jak* marmolada czereśniowa
opcjonalnie
Wykonanie: Przemyć czeresnie, wydrylować i zmiksować na puree. Wymieszać z środkiem żelujacym, cynamonem i przełożyć do rondla. Owoce zagotować, ciągle mieszając.Wsypać cukier i got. 1 minutę. Zdjąć z ognia i mieszać do zaniku piany. Nakładać do słoiczków , zamykać i stawiać na nakrętkach na 5 minut. Gdy dodajemy migdały, to już na samym początku wsypujemy kwasek i migdały a całość po doprowadzeniu do wrzenia gotujemy 5 minut. Warto też dodać odrobinę wiśniówki(2-3 łyżki). To połączenie z cynamonem i migdałami nadaje się również do wiśni, chociaż konfitury wiśniowe lubię takie długo przesmażane z cukrem, jak to robiły nasze mamy i babcie :) Uwagi: Wszystkie przetwory z dodatkiem środków żelujących, nadają sie jedynie do bezpośredniego spożycia ( smarowania). Nie nadają się do powtórnego podgrzewania, więc jako nadzienie do ciast pieczonych się nie sprawdzą.
niedziela, 27 czerwca 2010
Pozazdrościłam Polce zaprezentowanych propozycji(klik klik) i zmobilizowałam się do upieczenia tarty w ramach Weekendowej Cukierni. Tarta, to zbyt dużo powiedziane, bo wykorzystując połowę przedstawionych niżej składników otrzymujemy 5-6 tartinek, wypełnionych po brzegi pyszną masą. Ciasteczka podczas pieczenia apetycznie pęczniały od migdałowego nadzienia radując nasze oczy i powodując uzasadniony ślinotok. W oczekiwaniu na wypiek zajęłam ręce zrobieniem barwnego drinka. Teraz i ja mogę powiedzieć, że słodki bufet i miła atmosfera, to najlepsze party nie tylko we dwoje. To NAJLEPSZA tarta jaką jadłam w ostatnim czasie. Składniki na dużą tartę według przepisu Poleczki. Spód tarty 300g mąki pszennej
TRUSKAWKOWA MARGARITA Składniki na 1 porcję:
Truskawki rozmrozić i zmiksować na puree. Wycisnąć sok z 1 limety. 4 cl soku i pozostałe składniki dodać do truskawek. Margaritę podawać na kruszonym lodzie z plasterkami limetki. Krawędź kieliszka powinna mieć obwódkę z soli. Smacznego
wtorek, 01 czerwca 2010
Czasami jest tak, że w poszukiwaniu jednego znajdujemy drugie. Brzmi zagadkowo? Nic dziwnego, przecież mój niespokojny charakter, obleczony w całkiem pogodną skórę daje znać kilka razy na dobę. I, tak poszukiwania przepisu na piernik, zostały uwieńczone migdałowymi bułeczkami. Wiem, że niektórzy z was będą się zastanawiać, po co mi w czerwcu piernik, ale i ta zagadka zostanie niebawem rozwiązana. Wróćmy do bułek, które zasadniczo mogą pełnić rolę porannej bułeczki do filiżanki kawy lub być zabrane ze sobą i zjedzone po kilkugodzinnym wysiłku. Drożdżowe, z masą migdałową i nutą pomarańczy. Ta pomarańcza to mój pomysł, bo zupełnie nie miałam ochoty na kardamon. Może na jesieni, kiedy wszystko musi pachnieć i smakować bardziej intensywnie. Teraz ma być bardziej owocowo, świeżo, letnio. Już sama masa migdałowa jest tak pyszna, że wręcz nieznośne staje się podkradanie jej przez domowników, czekających na finalizację wyrastania ciasta. Podobno można przechowywac je trzy dni. Dla mnie najsmaczniejsze zaraz po wstępnym przestudzeniu. Źródło: Rutiga bakboken, ICA bokforlag Składniki ciasta 18-20 szt.:
Składniki masy migdałowej:
Dodatkowo:
Wykonanie: Zalewamy pokruszone drożdże niewielką ilością mleka i mieszamy do połączenia się składników. Rozpuszczamy maso lub margarynę, dodajemy mleko i podgrzewamy(37 st.) Wlewamy do drożdży, dodając sól, cukier, likier pomarańczowy i mąkę. Wyrabiamy gładkie ciasto. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na około 40 minut. Przygotowujemy nadzienie. Mieszamy ze sobą zmielone migdały, cukier i likier pomarańczowy do pożądanej konsystencji dodając miękkie lub rozpuszczone masło bądź margarynę. Tu proponuję lekko schłodzić masę, aby nie wypływała nam z ciasta podczas dzielenia na porcje. Ciasto drożdżowe wyrabiamy kilka minut a następnie rozwałkowujemy na placek 20x40 cm. Rozsmarowujemy nadzienie i składamy ciasto zakładając na trzy. Kroimy 2 cm szerokości paski ciasta, robiąc w nich długie nacięcie. Przewlekamy jeden koniec przez nacięcie( tak jak w faworkach) i zostawiamy na 30 min. do wyrośnięcia. Smarujemy jajem i posypujemy ulubioną posypką. Pieczemy około 10 minut w wcześniej nagrzanym piekarniku do 250 st. C. Studzimy na kratce. Smacznego
Uwagi: Ciasto można wyrobić w automacie do chleba w programie do ciasta rosnącego.
niedziela, 25 kwietnia 2010
Dzisiaj zapraszam na ciasto brzoskwiniowo-serowe w otoczeniu migdałowej kruszonki. Przepis tak stary, że trudno jest mi sobie przypomnieć, z jakiej niemieckiej gazety był przetłumaczony, ale historię z nim związaną pamiętam jakby to było zaledwie tydzień temu. Jako młoda osóbka z ogromnym entuzjazmem podchodziłam do wszystkich nowości, które musiałam sprawdzić nie zrażając się niepowodzeniami. Tak było i z tym ciastem. Podejścia były dwa i za każdym razem wzbudzały zachwyt …. Dwóch dużych piesków zamieszkujących przyległą posesję. Do takiej porażki trudno się przyznać zarówno przed sobą jak i innymi. Lata trwało nim mnie olśniło, jaki popełniałam błąd. Ale nadinterpretacja słowa czytanego mi pozostała i po dzień dzisiejszy zdarzają mi się głupiutkie pomyłki. Zapewne zastanawiacie się, co można zepsuć w tak prostym cieście? Teoretycznie nic, ale brak słowa proszek przy budyniu powodował, że do ciasta wkładałam już postać deserową. Dzisiaj to wspomnienie wywołuje śmiech i niedowierzanie, ale w tedy….. To była czysta rozpacz. Wróćmy jednak do ciasta. Złocistożółte brzoskwinie zanurzone w masie serowej, nadają wspaniałego aromatu i szczególnego smaku a migdałowa kruszonka jest kropką nad całością. Wybór smakowy budyniu sprawia, że za każdym razem będzie ciut inne. Można do ciasta serowego dodać kakao (np.2 łyżki)a zamiast rumu likier kawowy. Totalna dowolność .Najlepsze na drugi dzień z lodami.
Polecam! Składniki na tortownicę o śr. 24 cm. Ciasto na spód
Dodatkowo: tłuszcz do formy i migdały w płatkach Masa serowa
Zagnieść ciasto mikserem z podanych wyżej składników na spód i schłodzić w zamrażalniku. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. Boki przesmarować masłem i obłożyć dwukrotnie złożonym papierem do pieczenia podnosząc wysokość formy o 2-3 cm. Ponownie posmarować masłem i obsypać płatkami migdałów.
Oddzielić białka od żółtek. Masło utrzeć na puszystą masę dodając stopniowo cukier i żółtka. Kiedy masa będzie kremowa dodajemy ser, sok z cytryny, rum i proszek budyniowy. Ubijamy na sztywno białka i delikatnie łączymy z masą serową. Brzoskwinie odsączamy na sicie. 3 /4 kruchego ciasta wałkujemy pomiędzy dwoma foliami spożywczymi na placek o śr. 27 cm. Przekładamy na krążek o śr 23-24 cm i nakładamy na miseczkę, w której schładzaliśmy wcześniej ciasto. Boki ciasta będą zwieszały się poza krawędź krążka. Ponownie wstawiamy do zamrażalnika. Kiedy stanie się sztywne, zdejmujemy folię z wypukłej strony ciasta i przytrzymując za folię wkładamy do przygotowanej tortownicy. Dociskamy ciasto do formy, zdejmujemy folię i wlewamy masę serową. Na wierzchu układamy wypukłą stroną brzoskwinie i posypujemy kruszonką z odłożonego i mocno schłodzonego kruchego ciasta.
Pieczemy 60-90 minut w wcześniej nagrzanym piekarniku do 180 stopni. Ciasto będzie gotowe, gdy jego boki zaczną odstawać od formy a mieszkanie będzie przepełnione cudnym aromatem pieczonego ciasta. Ciasto studzimy w formie. Najlepsze po 12 godzinach chłodzenia w lodówce. Smacznego! | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||