Ostatnie wpisy
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
|
Wpisy z tagiem: karnawał
poniedziałek, 08 lutego 2010
W sobotni poranek postanowiłam zabrać się za pączki, ale nie byle jakie, bo parzone. Wykonanie wymaga dużego nakładu pracy, ale to prawda, że parzone ciasto jest bardzo smaczne. Pomimo, że pączki to nie jest wypiek, za którym mi się tęskni, to zjadłam ze smakiem całe 2 sztuki. Delikatne, puszyste, niezbyt przetłuszczone, nadziane domową konfiturą z płatków róży. To ważne, najlepsze po kilku godzinach, posypane cukrem pudrem. Jak dla mnie fantastyczne. W tym swoim zadowoleniu ze stworzonych pączków,( przy których spędziłam pół dnia) postanowiłam obdarować paroma sztukami mamę. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy dokładnie w tym samym czasie zadzwoniła do mnie zapraszając na pączki. Kiedy dotarłam do rodzinnego domu, moim oczom ukazał się niesamowity widok?!?…….214 Sztuk średniej wielkości pączków, przygotowanych do obdarowania pączkojadków. Zrobiło mi się słabo, bo gdzie moje dziewięć sztuk do takiej ilości. Na siłę próbowałam wepchnąć do torebki pudełko z moimi pączkami …..Do domu wróciłam zdruzgotana z pękatym pakunkiem, pełnym aromatycznych pączków. Przepis* na ok. 38 szt.: ( robiłam z połowy porcji)
Wykonanie: Zalać drożdże dwiema łyżkami ciepłego mleka. Resztę mleka zagotować, zasypać szklanką mąki, rozetrzeć, wlać wyrośnięte drożdże, wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę. Ubić żółtka i jaja z cukrem na puszystą gęstą pianę. Sparzone migdały obrać ze skórki, osuszyć i bardzo drobno posiekać ( Tak jak do makaroników).Skórkę z cytryny zetrzeć i dodać do ciasta. Całość wymieszać i odstawić do podrośnięcia. Gdy podrośnie, dodać malutką łyżeczkę soli oraz rum. Rozmieszać dokładnie, dodać mąkę i zagnieść ciasto. Gdy zrobi się gładkie, dodac ciepłe masło, mieszac aż połaczy się z ciastem. Nakryć płótnem, postawić w cieple do wyrośnięcia. Kiedy wyrośnie, nabierać łyżką 30 g kawałki ciasta i podsypując ręce lub stolnicę mąką, delikatnie formować małe bułeczki. Układać na papierze do pieczenia, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia. Rozgrzać tłuszcz. ( Frytkownica ok.170 stopni C) Smażyć po 70 sekund z każdej strony. ( To naprawdę wystarcza:))Zrumienione przekładać na papierową serwetę, aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu. Wstrzykiwać niewielką ilość konfitury z róży. Odstawić na kilka godzin. Posypać cukrem pudrem. Uwagi: Pączki są bardzo delikatne (istny puch) i na początku wydają się zbyt tłuste. Dlatego potrzebują kilku godzin, aby ciasto ładnie się zespoliło i straciło zewnętrzną tłustą skorupkę, zachowując całą tą swoją delikatność. Połówek stwierdził, że to najlepsze paczki, jakie jadł i zupełnie nie rozumie moich dylematów oraz tej skromnej ilości, którą usmażyłam:)* *M. Disslowa- Jak gotować
wtorek, 12 stycznia 2010
Smażąc chrustowe róże, nie mogłam sobie odmówić usmażenia rurek do bitej śmietany*. Brak metalowych foremek nie jest wielkim problemem, bo w każdym domu znajdziemy folię aluminiową do pieczenia i gruby marker. Odrywając kawałek folii, składamy ją na pół zakładając brzegi do środka i nawijamy na pisak, lekko ściskając całość. Sześć foremek w zupełności wystarczy do wykonania tego przepisu a radości jest całe mnóstwo. Ciasto jest podobne jak na róże z poprzedniego przepisu o smaku mocno waniliowym. Polecam ,bo są naprawdę pyszne * M.Disslowa -Jak gotować Składniki na 24 szt.:
Dodatkowo:
Wykonanie: Zagniatamy ciasto jak na róże, w poprzednim przepisie i cienko rozwałkowujemy na prostokątne pasy długości około 40 cm. Doskonale sprawdzi się maszynka do makaronu, która dostarcza nam gotowe długie pasy. Tniemy rozwałkowane ciasto na paski szerokości 2 cm, i nawijamy ukośnie na przygotowane rurki. Jeżeli mamy blaszane rurki, to zmuszeni będziemy do obwiązania foremek bawełnianym sznurkiem i przywiązania końcówki do trzonka drewnianej łyżki.( Bo trudno wyjąć je z gorącego tłuszczu) Przy pomyśle zrób to sam, nie zachodzi taka potrzeba i wystarczy nałożyć na marker foremkę i nawinąć spiralnie ciasto (od węższej strony), przyciskając je w kilku miejscach palcem w celu zlepienia. Wysuwamy marker i odkładamy na bok.
Smażymy po 4, 5 rurek naraz, lekko je obracając aż się zrumienią. Wyjmujemy wąskimi szczypcami chwytając za wystającą folię i odsączamy na papierowym ręczniku. Wykręcamy folię i zostawiamy do wystudzenia. Foremkę nakładamy na pisak i ponownie nakładamy ciasto. Postępujemy tak do wyczerpania się ciasta. Ubijamy śmietanę z cukrem i wanilią. Napełniamy rurki śmietaną za pomocą tutki i obsypujemy cukrem pudrem. Smacznego :)
poniedziałek, 11 stycznia 2010
Wieczorami, tuż przed snem bardzo lubię przeglądać książki kulinarne. Czasami tylko ilustracje, a czasami zagłębiam się w przepis, snując słodkie plany. Mam to szczęście, że od tego oglądania nie robię się głodna i nie biegnę do lodówki po kawałeczek czegokolwiek. I, tak ostatnio zaczytuję się przepisami Marii Disslowej, której poradnik kucharski ciągle znajduje wielu zwolenników. Pomimo, że przepisy wzorowane są na kuchni francuskiej i włoskiej, to dostosowane są do gustów kulinarnych Polaków. Jedną z propozycji jest ciasto na róże chrustowe, do których nie dodajemy śmietany. Ciasto jest niezwykle proste do wykonania i można go rozwałkować bardzo cieniutko (1-1, 2mm), co daje nam bardzo delikatną konstrukcję kwiatu. Dodatek rumu sprawia, że ciasto podczas smażenia, delikatnie pokrywa się pęcherzykami, nie nasiąkając nadmiernie tłuszczem. Smakuje wybornie za sprawą dodania skórki cytrynowej i ulubionego dżemu lub konfitury. Polecam Składniki na 21 szt.:
Wykonanie: Mąkę należy przesiać na stolnicę, posiekać z masłem, dodać jajko, żółtko, rum, sól i skórkę. Całość zagnieść na gładkie i lśniące ciasto, bogate w pęcherze powietrza. Przed wałkowaniem schłodziłam je w lodówce przez ok.15 minut. Rozwałkować cienko, podsypując mąką. Wycinać coraz to mniejsze 4 kółka ( 6; 5; 4; 2, 5cm), każde kółko naciąć nożem w czterech, pięciu miejscach w równych odstępach, pilnując, aby nie rozciąć listków do końca. Sklejać ze sobą za pomocą odrobiny białka, przyciskając wszystkie warstwy na raz palcem w środku kwiatka. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu(głębokie smażenie) z obu stron. Gdy nabiorą lekko złocistego koloru wyjmujemy i odsączamy na bibule. Posypujemy cukrem pudrem i w każdy środek wkładamy odrobinę konfitury. Smacznego :) | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||