Ostatnie wpisy
Zakładki:
*
Autorka
Lekarstwo na chandrę
W chwilach wytchnienia
Z czterech stron świata
|
Wpisy z tagiem: truskawki
środa, 08 czerwca 2011
Dzisiaj z rana postanowiłam zrobić sobie rozpustne śniadanie w prawie amerykańskim stylu. Wysmażając kolejną porcję aromatycznych placuszków znalezionych u Atiny, nachodziła mnie myśl o tych wszystkich kobietach, które nie dość, że o poranku wyglądają jakby nic innego nie robiły tylko leżały i pachniały, to jeszcze z uśmiechem na twarzy serwują zbiegającej po schodach rodzince wypasione śniadanie i wciskają dzieciarni pojemniki z drugim śniadaniem. Zdecydowanie daleko mi do takiego modelu kobiety. Zaspana po omacku wyciągam mięsko z lodówki, którym na wyczucie karmię futrzaka.Potem ledwo trafiam do kawiarki by złapać filiżankę kawy i wypić ją wolniutko wczytując się w kolejną kartę leżącej na stoliku książki. Kwadrans takiej przyjemności daje mi na tyle siły, że przyspieszam ciesząc się na kolejny wspaniały dzień. Placuszki jak dla mnie bardziej przypominają deser niż śniadanie. Najpierw na gorąco wydały mi się mało słodkie, lecz gdy przestygły w każdym kęsie można było wyczuć aksamitnie słodki smak czekolady połączonej z kwaskowatą truskawką. Taki deser o poranku Przepis w całości cytuję za Atiną i dopisuję do akcji truskawkowej prowadzonej przez Shinju Składniki:
Masło rozpuścić i pozostawić do ostygnięcia.. Do miski przesiać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Dodać jajko, mleko, cukier, ekstrakt z wanilii oraz ostudzone masło. Całość wymieszać mikserem na gładkie ciasto. Truskawki pokroić w plasterki lub kostkę. Czekoladę poszatkować w drobną kosteczkę. Truskawki i czekoladę dodać do miski z ciastem i całość wymieszać łyżką. Dobrze rozgrzać teflonową patelnię. Nie używać oleju ani oliwy, tylko smażyć bezpośrednio na patelni. Nakładać po jednej łyżce ciasta na placek. Smażyć na rumiano z obu stron. Atina pisze, że z podanych proporcji wychodzi 12 placuszków, ale mi wyszło aż 16.
wtorek, 13 lipca 2010
Kolejny upalny dzień przyczynił się do zabrania ze sobą termosu z pysznym lassi i kilku szybko upieczonych ciasteczek. Klasyczny indyjski napój przyrządzany jest z jogurtu, wody, słonych i ostrych przypraw. Ostatnio jednak ogromną popularnością cieszą się słodkie wersje tego jogurtowego napoju. Przyprawiony wodą różaną i dowolnymi owocami syci i gasi pragnienie. Wodę różaną można zastąpić konfiturą z płatków róży rozcieńczoną w wodzie lub zamiast zwykłego cukru wsypać cukier różany.Też będzie smacznie. Muszę chwilę odpocząć od kwiatów, więc prawdopodobnie są to moje ostatnie propozycje przed urlopem do „Kwiatowej książki” Truskawkowo-różane lassi dopisuję do akcji: "Napoje i drinki na lato"
Truskawkowo-różane lassi Porcja dla 2 osób:
Wszystkie składniki zmiksować (2 minuty) i rozlać do naczynek lub przelać do termosu i schłodzić w lodówce. Czas przechowywania 24 godziny. Można ozdobić płatkami róży i posypać kolorowym pieprzem lub kardamonem. Smacznego
Magdalenki różane Składniki na 25- 27 szt.:
Masło podgrzewamy w rondelku, do momentu lekkiego zbrązowienia i uzyskania orzechowego zapachu. Odstawiamy do przestudzenia. Jajka ubijamy z cukrem. Zmniejszamy obroty i dodajemy konfiturę. Następnie dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i dodanymi zmielonymi migdałami. Wlewamy cienkim strumieniem przez sitko ciepłe masło ( bez grudek) i dokładnie mieszamy. Formę smarujemy tłuszczem. Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni i wstawiamy foremki wypełnione do 2/3 wysokości ciastem na 7- 9 minut. Studzimy na kratce. Smacznego
niedziela, 27 czerwca 2010
Pozazdrościłam Polce zaprezentowanych propozycji(klik klik) i zmobilizowałam się do upieczenia tarty w ramach Weekendowej Cukierni. Tarta, to zbyt dużo powiedziane, bo wykorzystując połowę przedstawionych niżej składników otrzymujemy 5-6 tartinek, wypełnionych po brzegi pyszną masą. Ciasteczka podczas pieczenia apetycznie pęczniały od migdałowego nadzienia radując nasze oczy i powodując uzasadniony ślinotok. W oczekiwaniu na wypiek zajęłam ręce zrobieniem barwnego drinka. Teraz i ja mogę powiedzieć, że słodki bufet i miła atmosfera, to najlepsze party nie tylko we dwoje. To NAJLEPSZA tarta jaką jadłam w ostatnim czasie. Składniki na dużą tartę według przepisu Poleczki. Spód tarty 300g mąki pszennej
TRUSKAWKOWA MARGARITA Składniki na 1 porcję:
Truskawki rozmrozić i zmiksować na puree. Wycisnąć sok z 1 limety. 4 cl soku i pozostałe składniki dodać do truskawek. Margaritę podawać na kruszonym lodzie z plasterkami limetki. Krawędź kieliszka powinna mieć obwódkę z soli. Smacznego
czwartek, 17 czerwca 2010
Oglądając na blogach zasłoiczkowane truskawki, zapragnęłam wzbogacić malutką spiżarnię o nowe smaki. Truskawka jest już dorodna, pachnąca i gotowa by spotkać się z innymi owocami, więc wczorajszy dzień upłynął mi pod znakiem tego uwodzicielskiego owocu. Wyciągnęłam stary zeszyt z niemieckimi tłumaczeniami przepisów ( to jeszcze z czasów szkolnych) i po przygotowaniu słoików przystąpiłam do łączenia i mieszania pachnących słodyczą przetworów. Pierwszym połączeniem był ananas, wspaniale ułatwiający trawienie z rozgrzewającym imbirem, truskawką wzmacniającą nerwy i usuwającą zmęczenie oraz zły humor. Wspaniały! Istny afrodyzjak !!! Lekko chrupiący ananas w otoczeniu pikantnej masy truskawkowej stał się moim numerem jeden. Zachwyt trwał jednak tylko chwilę, bo gdy do gry przystąpiła mięta, to moje kubki smakowe oszalały i oczyma wyobraźni widziałam już pełną łyżeczkę tego smakołyku w kubku z herbatą. Na koniec zostawiłam sobie dżem z dodatkiem kwiatów dzikiego bzu, który w tym roku jest hitem blogowych przetworów. Nuta kwiatowa, delikatnie flirtuje ze słodyczą truskawki zaskakując tym wspaniałym połączeniem. Magia owoców i ziół. Tak naprawdę, to w przetworach nieważne są proporcje a jedynie ciekawe połączenie składników. Jedni wolą słodsze, inni bardziej kwaśne dżemy. I, ja to rozumiem, więc poniższe przepisy proszę traktować jedynie, jako inspirację do własnego odkrywania bogactwa kolorów i smaków.
Konfitura ananasowo – truskawkowa (akcja : Afrodyzjaki)
Do garnka wkładamy pokrojonego w kostkę ananasa ( może być dowolnie rozdrobniony) i pokrojone na ćwiartki truskawki. Dodajemy imbir. Owoce mieszamy z fruktozą i odstawiamy na 30 minut. Zagotowujemy masę, stale mieszając i gotować około 15-20 minut. Sprawdzić gęstość, odszumować i napełnić konfiturą ogrzane słoiki. Zamykać i stawiać na zakrętkach do wystudzenia. Uwagi: Oczywiście, można dać środek żelujący( 2: 1) i połowę przewidzianego w przepisie cukru. Gotujemy według instrukcji środka żelującego. Konfitura truskawkowo – miętowa
Truskawki myjemy, osuszamy, pozbawiamy szypułek i kroimy na cząstki. Wkładamy do garnka i zalewamy herbatą miętową. Dodajemy skórkę z cytryny, cukier żelujący i gałązki mięty. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na 30 minut. Zagotowujemy i gotujemy około 3 minut lub tak jak wskazuje instrukcja cukru żelującego. Odstawiamy, mieszamy i ewentualnie zdejmujemy pianę. Rozlewamy do słoiczków, które po zamknięciu stawiamy do góry dnem na 5 minut. Dżem z truskawek i kwiatów czarnego bzu - wersja I Znaleziony i wypróbowany dzięki Margot (klik, klik) Dżem z truskawek i kwiatów czarnego bzu – wersja II Smakowany, dzięki prezentacji Pinkcake (klik, klik) Składniki cyt. Za autorką: *500 g truskawek Truskawki opłukać pokroić w ćwiartki, zasypać cukrem. Kiedy puszczą sok dodać w całości czyste od owadów kwiatostany dzikiego bzu. Dobrze jest je zawinąć w gazę lub w specjalny kulinarny woreczek do przypraw. Gotowałam do uzyskania w miarę gęstej konsystencji. Wyłowić kwiaty bzu i dodać pektynę. Gorący dżem przełożyć do wypieczonych słoików i zakręcić. Polecam Uwagi: Wszystkie przetwory z dodatkiem środków żelujących, nadają sie jedynie do bezpośredniego spożycia ( np.smarowania). Nie nadają się do powtórnego podgrzewania, więc jako nadzienie do ciast pieczonych się nie sprawdzą.
Ważne dla pasjonatów kwiatów: Herbata jaśminowa (KLub kwiatożerców) Wszystkim chętnym posiadania własnej herbaty jaśminowej przypominam, że Jaśmin powoli przekwita i jest to ostatni moment na zbiór kwiatów. Moje się właśnie suszą. Zainteresowanym przedstawiam przepis zaprezentowany przez Duende.( klik, klik) Przepis cyt. Za autorką *1 opakowanie ulubionej herbaty liściastej - najlepiej zieloną zwykłą, bez innych dodatków W przepisie użyto kwiatów jaśminowca, który w dużych ilościach może byc toksyczny. W kupnych herbatach stosowane są kwiaty jasminum sambac. Uwagi: Kwiaty suszyłam w piekarniku, w 50 stopniach C przez 2 godziny. Zachowały jasny kolor i aromat.
środa, 16 czerwca 2010
Można spotkać je w wielu mieszankach. Zaskakują swym słodko kwaśnym smakiem i lekko dymnym aromatem. Cienkie jak listek kuszą swoją chrupkością a wyjątkowo pięknie wyglądają w towarzystwie cukru. Truskawkowe Chipsy.
Znalazłam, dwie metody przygotowania plasterków truskawki do suszenia. M. Steward proponuje przygotować syrop cukrowy z ½ filiżanki cukru i ½ filiżanki wody. W tak przygotowanym, wystudzonym syropie zanurzamy cienkie plasterki truskawki i dopiero układamy na silikonowym papierze do suszenia. Postanowiłam skorzystać z drugiej znalezionej metody, czyli posypywania plasterków cukrem. Wiem, że wiele osób suszy truskawki w całości w suszarce do grzybów, jednak mając jeszcze rozgrzany piekarnik po pieczeniu chleba postanowiłam spróbować tych lekko karmelizowanych truskawek. Pierwszą partię zbyt szybko wysuszyłam ( 130 st.C –Termoobieg) , pozbywając dorodnych truskawek pięknego koloru. Z drugą poszło już tak jak trzeba( grzanie góra-dół). Wyszły chrupiące i bez potrzeby dodatkowego podsuszania grillem. Zapakowane będą oczekiwać w zamrażarce dnia, kiedy najdzie mnie ochota na ciasteczka z suszonymi truskawkami. Źródło: BO BEDRE Składniki:
Truskawki umyć, wysuszyć, odszypułkować i pokroić w cienkie plasterki. Rozłożyć na papierze silikonowym lub macie ( wolę matę) Posypać plasterki cienko cukrem i wstawić do nagrzanego piekarnika do 130 st.C na 60 minut lub do czasu, aż staną się chrupiące zachowując swój kolor.
Po zbrązowieniu nabiorą goryczki. Najlepiej zdjąć jedną sztukę plastikową łopatką i przenieść na kratkę. Jeżeli od razu stwardnieje, to wyjmujemy całość z papierem i przekładamy na kratkę w celu ostudzenia. Gdyby zmiękły podsuszamy pod lekkim grillem. Doskonałe, jako ozdoba lodów. Smacznego
Suszone truskawki
Tak jak obiecałam, zamieszczam zdjęcie suszonych w piekarniku truskawek i dzięki propozycji Margot, powstałego proszku z tych owoców. Muszę przyznać, że ten piękny zapach truskawek czułam w całym mieszkaniu jeszcze dzisiaj rano. Cały proces suszenia trwa długo. W piekarniku nastawionym na 40-50 stopni C w termoobiegu 8-10 godzin. Dzięki powolnemu pozbywaniu się wody z truskawek, zachowany zostaje kolor a plasterki truskawek przypominają suszone płatki róży. Z 500 g świeżej truskawki ( dwie blaszki) otrzymałam 40 g suszu. Trochę mało, ale to oznacza, że jeszcze raz nastawię truskawki do suszenia. Proszek truskawkowy otrzymałam po zmieleniu w małym blenderze płatków. Myślę, że można również zmielić płatki używając elektrycznego młynka do kawy.
czwartek, 29 kwietnia 2010
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||